nie moge kupic upatronych kozaczkow malej:-

-(
moje dziewcze ma pulchniutkie nozki i takiez same lydki:-(
te kozaczki byly wysokawe, zasuwane i niestety nie obstaly salcesonika! musze szukac czegos na suwak i jecsze na sznurowadelka, albo krotszych.
kupilismy jej dzis takie zwykle kozaczki-sniegowce, zeby miala w czym biegac po podworku w te zimne dni i w ime w sumie tez. nalozylam w domu jak worcilismy, to sie cieszyla jak szalona i biegala w nich po domu



fajne sa, bo cieple, a lekkie. i tak zaraz pewnie pozdzire czuby