reklama

Samotna Matka- Samotna w ciazy?

  • Starter tematu Starter tematu Iff
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
agazoja bardzo przykre mialas przezycia. jestem pelna podziwu ze pomimo wszystko tak dzielnie dajesz sobie rade.
zupelnie sie zgadzam ze jesli matka oddaje dziecko to powinna sie zrzec praw do dziecka.
wiadomo ze w zlobku jest teraz boom. ja na poczatku zostawialam martyne na dwie godziny. i nieraz siedzialam obok sali. nieraz jakies dziecko plakalo przez te dwie godziny pod drzwiami i wolalo mamo mamo. straszne. az nawet nei chce myslec co sie dzieje w domach dziecka, czy w szpitalnym oddziale gdzie dzieci sa zdane tylko i wylacznie na obca osobe, ktora ma tylko jedna pare rąk.

katerinka ty tez jestes zuch mamusia. dajesz sobie rade ze wszystkim, choc zaden ex niczego ci nie ulatwia...

dla mnie tez Martynka jest na pierwszym miejscu. niema niczego wazniejszego niz ona.

aneek to szybciutko zaczelas rozszerzac diete bo wywnioskowalam ze jak mial 2,5miesiaca? ja to sie balam jak miala cztery miesiace. no ale jak mu nic nie jest to super...

Anowi - nie badz taka skromna; Ty tez jestes boska mama; zreszta - wszystkie jestesmy, bo dajemy jakos rade; z tym, z ejedne maja troszke latwiej, inne bardziej pod gorke, ale taki juz jest ten swiat; i dobrze, bo jest szansa,z e jedna drugiej pomoze:-) i dzieki temu tez ilu ludzi tyle historii:-)

i masz racje - dziecko/dzieci - nic wazniejszego od tych skarbow nie ma; i ja zawsze mowie, ze facet zawsze sie znajdzie - jak nie do zycia, to chociaz do samego sexu i mozemy ich zmieniac jak rekawiczki i miec ich w d****, ale dzieci.... najwiekszy skarb; ja pamietam jak bylam mloda i mi lekarze mowili, ze nigdy nie bede miala dzieci:zawstydzona/y: az tu nagle - Agatka (lekarze nie wierzyli ze jestem w ciazy); potem 12 lat nic, a raczej 3 poronienia i sie tez udalo - jest Maksik; i wiem, ze pazurami bede bronic ich dobra;
 
reklama
agazoja ja również jestem pełna podziwu dla Cibie :) ile kobieta potrafi znieść to żaden chłop by nie pomyślał ;)

dziewczyy jak tam matura?? oh kiedy to było, w tv słyszałam, że tematy z polskiego były bardzo przystępne ;)

a jeśli chodzi o mnie... ex pewnie z wielkim trudem ale zagadał dziś na gg, złożył życzenia ur, pytał jak dalej naszą przyszłość widzę. niestety on nadal niczego nie rozumie, ubzdurał sobie, że to moja mama zabroniła mu się ze mną kontaktować i dlatego 2 miesiące milczał.. ręce opadają. od słowa do słowa, a dogadać się nadal nie potrafimy zbluzgał mnie jak to on i na koniec kazał wypier.... Bogu dzięki na każdym kroku pokazuje mi jak bardzo właściwą decyzję podjęłam nie chcąc mieć z tym człowiekiem nic wspólnego. Niektóre koleżanki nie mogą uwierzyć, że tak potrafię nie zabiegać o kontakt, olać tak samo jak jestem olewana mimo ciąży mimo uczuć w głębi serca. Ale no cóż grunt to konsekwencja :) obym w tym wytrwała...

byłam dziś u lekarza- mojego nie było, ale była pani zastępca, wymacała mnie, popukała, wysłuchała tętna Filipka i twierdzi, że wszystko jest ok :) to najważniejsze i najlepszy prezent urodzinowy :))
 
Witajcie Najwspanialsze Mamuski na Swiecie:)

Dawno nic nie pisalam ..Ale czasem zagladam i czytam nooo i apropo szczerosci jak ktoras tu pisala..:)Musze sie do czegos przynac..nie pisze w sumie bo jakos nie wiem moze i glupie mam odczucia ale jakos tak czuje ze tu nie pasuje mimo swojej sytuacji..bo kurcze Wy sie tu nie mowie wszystkie ale wiekszosc znacie szmat czasu i jak najlepsze kolezanki jak ja to mowie a ja sie czuje czasem jak intruzik:P No ale dobra wydusilam to w koncu z siebie:)

Witam aneek ale jak to zawsze bywa nie fajnie ze tu sie ta naprawde znalazlas..I pania ewatOrek84 i Wszystkiego Najlepszego w dniu urodzin:)
szkoda ze ominol mni post francois ale popieram dziewuchy w kwestii wypowiedzi...i wcale bym sie nie zdziwila gdyby to byla jakas prowokacja...

Kurcze rosna nam te pociechy:)Zdjecia cudne:)Nasze male kochane Szkrabiki:)

U nas (odpukac)dobrze jak narazie:) Ja tez Johnowi zaczelam stopniowo rozszerzac diete ale nie powiem ze sie boje mimo ze nic mu nie jest..a jak widzi miseczke i lyzeczke to az sie trzesie...:)Rosnie przybiera..:)Ciemnieniucha mu wyszla...kurde i smaruje oliwka przed kapiela i jakos nie widze narazie efektow..I ma pod szyjka tam gdzie ma faldeczki wiecznie czerowne..;/ Czy ktorejs z Mam Pociecha tez tak miala?

Eh no i musze isc do tego sadu w koncu..zebrac sie w sobie i zaniesc te papiery..ale boje sie cholernie..No i przerabane z opieka mam ni dostane zadnej pomocy poki nie pokaze ze zlozylam papiery w sadzie..;/ No i jak tatus uzna malego strace status samotnej matki bo jak to bab mi powiedziala juz nie bede samotna matka..noz co za porabane przepisy takie rzeczy tylko ...polsce ;/
 
Ostatnia edycja:
ewatorek to jeszcze raz wszystkiego najlepszego:) najwazniejsze ze z dzidzia ok a ty sie nie dajesz,niech cie bluzga,to bedziesz miala dowod na to ze jest nic wart ciebie i dobrze robisz,a milczenie jest zlotem w twoim wypadku,na jaki ciul masz go miec nad uchem,potzrebujesz spokoju,ja w ciazy wylodowalam w szpitalu i nikomu nie zycze oczekiwania na usg,tetno itp
badz silna i pisz tu ile wlezie,widzisz nas tu tyle ze kazda ci cos napisze,pocieszy i tu masz wsparcie,buziaki:)
agazoja ja to jestem twarda baba ale lezka mi sie zakrecila jak przeczytalam twojego posta.
tez sobie dajersz dare i wiesz po sobie ze nikt lepiej warunkow nie zapewni dzieciom jak matka,ktora kocha,ja zrobilabym wszystko dla dzieci
anowi to badzmy dobrej nadziei ze wszystko jest ok, ja tez jakos nie jestem pzrekonana do dawania wszystkiemu dziecku,zreszta kubus taki cycowy i lekarz mi powi,ze skoro dziecko nie ma potrzeby takiej to nie ma co wariowac i na wszytski przyjdzie czas.teraz jak widzi jedzenie na talerzu to sie trzesie i wali reka w stol i cos tam sobie gada pod nosem ale nie moze.wiec musi poczekac:)
aneek oby tylko to żołądek wytrzymal
orchidea no cos ty,kazda traktowana jest tak samo i jak widzisz kazda pamieta o drugiej i jak jest cisza to zaraz sa??? pisz ile wlezie,ale z ta opieka tak jest.ale jak bedziesz miala wyrok z alimentow to znowu bedziesz samotna matka,u mnie nie toleruja nawet zawiadomomienia o rozprawie,bo tatuski potrafia jak wiesz ,wiec tylko z wyrokiem mozna cos zdzialac,
a z ciemieniucha musisz wlaczyc do skutku,najlpiej z rana smarowa pafarina i czapeczke a potem grzebyk,podczas kapieli wacikiem przecierac i znowu po kapieli pafarina,czapka i potem zczesac,mozolne i meczace ale pomaga
moj ma tez takie faldki,i jak cos ma to smaruje tylko w tych miejscach parafia i duzo malego na bodach klade,zeby miala powietrze

a ja mialam pierwszy tel kupca na auto,poszlam z dzieciaczkami na dwor i go troche ogarnelam.i przyszedl taki sasiad z bloku:) taki przystoniacha ze cho cho i gadka ,szmatka i na kawe sie chce umowic,ale zapytal wprost ze ja chyba sama jestem.bo tak mnie obserwuje i tylko z dziecmi i przewaznie zabiegana jestem .hm zastanowie sie ,bo ja pana tez zawsze samego widze
ale jak to asuzanna napisala mozna popatrzec na te towarki:)
 
Ostatnia edycja:
super, tylko pogratulowac, ale.... jestes bardzo odwazna, ze w ciagu 2 tygodni tyle wprowadzilas; mam nadzieje,z e sie to pozniej nie odbije;

ja jestem zdania, ze mozna i czasami trzeba wczesniej wprowadzac jedzonko, ale... z glowa;

Aneek Ja mam takie zdanie jak Agazoja. Mój Kuba też się urodził z wagą 4150g, ale teraz rozwija się normalnie, jest na 50 centylu, dla mnie 3 miesięczne dziecko z wagą 8 kg to trochę przesada :sorry2:Ja bym tyle na jeden raz nie dała do jedzenia tak małemu dziecku, ale to moje zdanie.

Ciężkie tematy poruszacie...Co do adopcji, to sama nie wiem...W ciąży miałam bardzo czarne myśli, nie wiedziałam, czy jestem gotowa na dziecko, ale na szczęście przez te 9 miesięcy się zdążyłam oswoić z nową sytuacją.
 
Witam :) pewnie nie każdej odpiszę bo szalejecie:)
sprawa francais wywołała spore poruszenie ja się już nie będę odzywać bo prawda jest taka,że każdy do pewnych rzeczy sam dojrzewa i nikt nie zmieni czyjegoś myślenia :( mam tylko nadzieję,że się opamięta i podobnie jak anowi pomyślałam ,że to prowokacja...........
charlene podejrzewam,że wiem co chciałaś napisać,to że miłość czasem totalnie zaślepia i podobnie jak Ty kochałam moje wyobrażenie o exie a nie jego:( i też cały mc znosiłam fochy ,pretensje teksty typu"temu do dziecka jeszcze daleko":(,"inne baby też były w ciąży a tak nie marudziły" a najczęściej powtarzane było :"ja się nie wyżywam ,ja dopiero mogę zacząć się wyżywać!!!!!!!!!!!" potem były przeprosiny,seks na zgodę i znowu to samo aż w końcu myślę DOŚĆ nie zafunduję dziecku takiego życia..........też pamiętałam czułe słówka,zwierzenia,piękne chwile ale zwyciężyło dobro dziecka,rozsądek i poczucie włąsnej godności i ani w ciąży ani teraz nie żałuję
katerinka masz rację dla swoich dzieci wszystko,choćby rzygać:) choćby zabrakło sił,nadzieji choćby cały świat był przeciwko
nam ,nie wyobrażam sobie zrobić czegokolwiek na czym miałby ucierpieć Misiek!!!!!!!!!
a jak Pan samotny i chcę się umówić, to czemu nie?to tylko kawa:)ale Ty jesteś mądra kobitka i zrobisz tak by było dobrze;)
ewat0rek wszystkiego naj z okazji urodzin:) co do exa miałam to samo..........cały świat przeciwko mnie:( poza dziewczynami z forum oczywiście:) bo ja kazałam mu zniknąć z mego życia ,zabroniłam się odzywać,nawet pytać o ciążę
i byłam w 13 tc,bez pracy bo pracowałam u niego na czarno,bez kasy bo wszystko szło na jego potrzeby i nawet nie miałam ubezpieczenia:( i dwa dni po tym byłam w urzędzie pracy,dostałam ubezpieczenie i 4miesięczny staż za parę groszy i jakoś dałam radę i Misiowi niczego nie brakowało:)
a po 3 tygodniach jak ex wydzwaniał to wszyscy rodzina,przyjaciele daj mu szansę,chociaż wysłuchaj,to ojciec Twojego dziecka,nie posłuchałam i nie żałuję bo do dziś uważam,że nie był wart mego czasu nawet by go słuchać
także niech koleżanki się dziwią a Ty się trzymaj i pamiętaj ONI SIĘ NIE ZMIENIAJĄ!!!!!!!!!!!!!
orchidea też tak się czułąm na początku ale nigdy jak miałam doła czy problem nie zostałam tu olana:)
także pisz i nie marudź;) nie wszystkie znamy się długo czy dobrze ale wszystkie się wspieramy:)
anowi próbuj dalej oby się udało :) napewno będzie dobrze,Twój Tata dojdzie do siebie trzymam kciuki:)
i masz rację pisząc o rodzicach adce i francais bo jeśli dziecko nie wyniesie z domu pewnych zasad to później jest ciężko
mnie mama zawsze powtarzała"jeśli sama siebie nie poszanujesz to nikt nie będzie cię szanował" i to jest ważne aby budować od dzieciństwa poczucie własnej wartości bo potem nie ma problemów w przedszkolu,szkole,w dorosłym życiu..........
niestety rodzice czasem nieświadomie popełniają wielki błąd.............bo dziecko chłonie wszystko jak gabka
jak nie jest doceniane,jest krytykowane czy ma zły wzorzec w domu to takie są efekty:(
możemy się jedynie cieszyć,że nasze forumowe dzieci nie będą miały złego obrazu rodziny bo w naszych rodzinach nie występuje ex:D

carlaa brawa dla Nelci:D dzielna dziewczynka a mój (pochwale się a co:P) Miś właśnie odkrył,że można włożyć coś do rączki i dzielnie to trzymać;)


Dobranoc Dzielne Mamcie:)
 
Ostatnia edycja:
U nas (odpukac)dobrze jak narazie:) Ja tez Johnowi zaczelam stopniowo rozszerzac diete ale nie powiem ze sie boje mimo ze nic mu nie jest..a jak widzi miseczke i lyzeczke to az sie trzesie...:)Rosnie przybiera..:)Ciemnieniucha mu wyszla...kurde i smaruje oliwka przed kapiela i jakos nie widze narazie efektow..I ma pod szyjka tam gdzie ma faldeczki wiecznie czerowne..;/ Czy ktorejs z Mam Pociecha tez tak miala?

Eh no i musze isc do tego sadu w koncu..zebrac sie w sobie i zaniesc te papiery..ale boje sie cholernie..No i przerabane z opieka mam ni dostane zadnej pomocy poki nie pokaze ze zlozylam papiery w sadzie..;/ No i jak tatus uzna malego strace status samotnej matki bo jak to bab mi powiedziala juz nie bede samotna matka..noz co za porabane przepisy takie rzeczy tylko ...polsce ;/

Orchidea, czerwone pod szyjka smaruj czymś wysuszającym (Sudocrem ?), przy kąpaniu przepłukuj wodą, bo może to od zapocenia, moja też miała w fałdkach czerwone bo była dość sporym pulpetem, w ogóle miałam problem przy myciu jej trzech szyjek :-)
co do ciemieniuchy, smaruj oliwką i wyczesuj szczoteczką, jak skórka zacznie się robić czerwona, to skończ i za jakiś czas (kilka godzin np.) znowu, może to trochę trwać, ale pomalutku, pomalutku i zniknie :-) ale ciemieniucha ma to do siebie, że lubi wracać, trzeba oglądać i pilnować główkę. Mojej córce się ostatnio znów zrobiła, w wieku 15 m-cy, był hardcor z oliwką i jej długimi kudełkami, ale dałyśmy radę.
sąd i polskie przepisy... klnę na nie codziennie. Ciężko się zebrać, żeby rozpocząć te sprawy, ale tak naprawdę nie ma co zwlekać, szybko składać papiery, żeby mieć to za sobą, także składaj, będziesz mieć pieczątkę z sądu, że złożone, to załatwisz sprawy w opiece. Nasze państwo samo od siebie nam nic nie pomaga, nikt nic nie podpowie, więc szkoda, żeby Ci pieniążki przepadały, skoro Ci się należą, a jak do sprawy będziesz mieć trochę czasu, to zdążysz skorzystać jeszcze ze statusu samotnej matki :-)
 
bylam gotowa na sex, wiec musze byc gotowa na dziecko.
Dokładnie...Ja zawsze uważałam, że trzeba ponosić konsekwencję swoich czynów. Pewnie, że nie byłam gotowa na dziecko, gdy w wieku 19 lat zaliczyłam wpadkę, ale decyzja o sexie przecież powinna być podejmowana przez kobietę z rozwagą, należy się liczyć z tym, że każdy sex może się skończyć ciążą, bo nawet czytając tutaj na forum wiele historii dziewczyn zobaczyłam, że wpadka jest nie tylko wtedy, gdy ktoś się nie zabezpiecza. Zdarzają się naprawdę rozmaite sytuacje, czasem takie, których by się nie przewidziało. Ciało rządzi się własnymi prawami.

Agazoja
Szacunek, że odważyłaś się tak otworzyć na forum...Ja też się kiedyś cięłam. Byłam trochę starsza od Twojej córki. Miałam 14 lat gdy zaczęłam i regularnie robiłam to przez 3 lata, nikt mi nie mógł przetłumaczyć, że to złe, chodziłam do psychologa, nawet do psychiatry, moja mama bardzo to przeżywała i nie wiedziała, jak ma sobie ze mną radzić. Była bezradna. Ostatni raz zrobiłam to jak miałam 18 lat. Od tamtej pory minęły 3 lata, ja już się nie tnę. Pocieszę Cię, że to przechodzi z wiekiem. Przynajmniej u mnie i u osób, które znam, które się samookaleczały. Trzeba zrozumieć, że to nic nie daje, dużo mogą pomóc bliscy, bo tak naprawdę okaleczanie własnego ciała to wołanie o pomoc, nadzieja, że ktoś to zauważy, zainteresuje się, pomoże. Napisałaś, że córcia czasem czuję się niefajnie, gdy kupujesz ciągle nowe rzeczy małemu. To też może mieć wpływ. Tyle mogę napisać jak to było u mnie, może to trochę pomoże, trzymam kciuki za córkę, żeby się udało z tym skończyć i co najważniejsze, żeby to już nie wróciło, bo potrafi wrócić nawet po paru miesiącach względnego spokoju.
 
Ostatnia edycja:
Agugucha - tak jak obiecalam, to teraz napisze ci ile moj srednio jadl w ciagu doby; mam nadziej,z e sie moj nie zbudzi i zdaze napisac wszystko co chce;-), np:
maj (pisze samo mleko bez picia) - 330 ml; 400 ml; 510 ml;470 ml; 270 ml; 180ml; 330 ml, itd - i tak mniej wiecej w tych granicach; a latwo obliczyc, ze powinien wypiac minimum 90 ml i tych karmien powinno byc w tamtym okresie od 6 do 8, czyli powinien wypijac 540-720 ml mleka; i podaje tutaj minimum; ale maj byl jeszcze nie tak zlym miesiacem; w czerwcu obnizylo sie to znacznie, tak,z e nawet wypijal po 270 ml mleka dobowo; masakra; dlatego u nas lekarze zdecydowali, ze w wieku 3 m-cy musze a nie tylko moge wprowadzic sinlac i kaszki ryzowa i kukurydzina; do tego jeszcze wczesniej mleko zageszczalam Nutritionem; a 28 czerwca zaczelam wprowadzac pomalutku inne rzeczy, czyli jak mlody mial 3 miesiace i 11 dni, ale... to wszystko za zgoda a nawet nakazem lekarzy; tylko ze moj maly sie urodzil z waga 3160, ktora potem spadla i dlugo nie mogl przytyc;
i uwazam za glupote wprowadzanie pokarmu w wieku 2,5-3 m-cy dziecku ktore wage wyjsciowa ma 4 kg i dobrze sie rozwija; bo trzeba znac troszke anatomii czlowiek i jak to wszystko funkcjonuje, by wiedziec, ze nie obciaza sie tylko ukaldu pokarmowego, ktory jest jeszcze nie calkiem dojrzaly, ale i serce i nerki;
z rad jakie moge dac, to mozesz dodac do mleka nutrition - go sie podaje nawet od urodzenia przy refluksie albo ulewaniu nawet, ale... on nie ma az takich duzych wartosci energetycznych; pogadaj z pediatra - moze juz mozesz wprowadzic, np kaszke kukurydziana albo Sinlac (on jest bardzo kaloryczny)??
a wsierpniu np, gdy maly mial juz 5 m-cy, to zjadl np tylko 100 ml mleka i pol zupki jarzynowej - masakra co ja przechodzilam;
chociaz nie wiem czy nie wolalam tamtej sytuacji od tej teraz; bo teraz co z tego,z e je skoro waga albo stoi albo spada:-( wtedy to przynajmniej wiedzialam od czego; a teraz - znow badania, az mnie ciarki przechodza:-(

Anowi - dowiedz sie koniecznie chociaz jakie mial badania robione, napisz mi jakie ma cisnienie i temp, czy robi sam siusiu, czy oddaje kal (spiszesz wiele rzeczy z karty tej co wisi na lozku) i daj mi znac; i idz do lekarza i powiedz, ze jestes najblizsza rodzina i nalezy ci sie rzetelna informacja odnosnie stanu zdrowia ojca; a jesli nie, to pojdziesz nawet na skarge do dyrektora szpitala a potem do izby lekarskiej i do ...no tego od praw czlowieka; i zadnej koperty nie dawaj; a kasa jesli mama przysle, to jeszcze ci sie przyda, np jak przeniesiesz tate do sanatorium szpitalnego, to wtedy np dla pielegniarki jak bedzie potrzeba dodatkowej opieki dla taty; a pisze tak, bo dowiem sie od taty, czy jest wszystko ok, bo nie chce straszyc, ale.... o ile wczesniej nie mial z zatokami problemow, to moze byc jakis krwiaczek - skoro ma bole glowy (moze to grozic wylewem nastepnym) albo wahania cisnienia spore; daj znac - a ja sie podpytam taty;

Carla - to ja cie pociesze; bo ostatnio to moj maly ladnie spi,a le tak do 1-2 a potem sie budzi i nie moze zasnac przez 1-2-3; masakra jakas; ja sie nie poddaje i nie zapalam swiatla, ale i tak spania nie ma:-(z cora przechodzilam jak sobie przestawwial dzien z noca i chodzila spac o 4 nad ranem:wściekła/y: i nie wyobrazam sobie teraz tego ponownie;

Ewatorek - i tak trzymac; ja wiem,z e nie jest lekko; ale... dystans i separacja najlepiej dzialaja; moj ex w ciazy byl wzgledny i dlatego popelnilam tyle bledow a teraz... potwor jest; nawet nie chce pisac co wymysla, ale.... wszystko jest na nie i powiedzial mi kiedys ze cokolwiek bede chciala, to bede za to placic, bo bede musaiala w sadzie zalatwiac i adwokata brac; i jakos - dotrzymuje cham jedne slowa, eh:wściekła/y:

Orchidea - ja ci nakopie; nie jestes intruzem; i owszem - jest pare ososb, co tutaj sa juz bardzoooo dlugo, ale..... jest ich dosc malo; to raczej te mamy, co dzieci juz roczek skonczyly; a potem to dochodzily nowe mamusie niestety (niestety, bo... taki los maja z exami, ale milo, bo sie cos dzieje i co tyle glow, to zawsze ltos pomoze, doradzi, jak trzeba to i opieprzy); i pisz ile masz ochcoty - zobacz - kazdy post jest dobrze przeczytany i nieraz wiele razy komentowany:-) a ja Cie przepraszam, bo na gg Cie zaniedbuje, ale... wybacz... ciagly brak czasu a tyle rzeczy do pozalatwiania, ale gg ma wlaczone caly czas, wiec jak jakas pilna pomoc, dol albo cos - to pisz smialo:-)
a papiery do sadu to skladaj jak najszybciej, o ile sie zdecydowalas, bo im szybciej, tym szybciej bedziesz miala to z glowy:-)
a odnoscie ciemieniuchy i czerwonego w faldkach - juz doradzily inne Mamusie - i ja sie z tym zgadzam :)))
Katerinka - jak niezle ciacho i ... samotne, to szykuj sie i idz na kawke; kawka nikomu nie zaszkodzila;-) a moze bedzie kolejna szczesliwa mamusia z milym facecikiem u boku?? nigdy nie wiadomo; a moze chociaz do lozka facet sie znajdzie?? albo nawet przyjaciel-kumpel?? nic nie ryzykujesz; madra doswiadczona z ciebie kobietka - to wiesz jak postepowac;:-)

a Justysia rzeczywiscie dosc szybko ma rozprawe:-) i piettra ma strasznego, ale.... my trzymamy kciuki i bedzie tylko lepiej, prawda??:-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Agazoja przykre to, co napisałaś... Jednak mimo wszystko jesteś ze swoimi dziećmi i nie tłumaczysz się trudnym dzieciństwem jak niektórzy exowie... Dla Ciebie wielki szacunek i podziw że dajesz radę, a żal tych idiotów co np. brakiem ojca tłumaczą swą niedojrzałość...
Jeszcze nie samotna Nelka waży gdzieś z 6 kg, jak się urodziła 2640 g. Jutro zobaczę ile dokładnie bo mamy szczepienie :( A Kasia szalej pewnie, my też musiałayśmy zostać dłużej przez żółtaczkę, i już myślałam ile będę miała do nadrobienia na forum :)
Aneek oj to szybko zaczęłaś. Moja koleżanka wczoraj do mnie że ja powinnam jej już dawać herbatkę, marchewkę i jabłko. No ale jej Martynka ma 8 miesięcy i je dosłownie wszystko co oni- smażonego kurczaka, krupnik, sok przecierowy z biedronki, czekoladę... Ale to już przesada na maksa.
Ewat0rek spóźnione najlepsze życzenia :* Najważniejsze że z Filipkiem wszystko dobrze :) Dumna jestem z Ciebie, tak trzymaj, uczucia i rozum nie zawsze idą w parze, a teraz Ty i mały jesteście najważniejsi... Exem się nie przejmuj.
Orchidea nakopać Ci?? Ja tu się upominam gdzie jesteś a Ty że intruz?? O żesz Ty!! My tu tęsknimy za Tobą i Jasiem!! I wszystkiego naj naj :* A z tą syjką to też tak mamy, puder pomaga.
Katerinka IDŹ NA KAWĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bezsenna to Ty też nie miałaś z tym ciekawie... Najważniejsze że przestałaś... Byłaś dzieckiem, a musiały być w Tobie różne złe emocje...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry