candyc bardzo dobrze to ujelas.
ja tak samo mialam
yenna1 u mnie doszedl jeszcze ciezki porod, zakonczony cc, i zadnej pomocy na poczatku.... bylo ciezko. spalam z mala w łózku bo zanim sie podnioslam i dotarlam do lozeczka (latwo nie jest sie podniesc po cc) zamim ja wyjelam to ona zdazyla sie rozryczec wybudzic, i jeszcze musialam ja usypiac. a tak ona przy mnie cyca dalam i spalismy. tak szczerze to w nocy jej nawet nie odbijalam.
ja zaplanowalam sobie wiele, praktycznie nic z tego nie wyszlo. dla mnie poczatki byly straszne. ja mialam tyle watpliwosci, np Marrtynka ciagle chciala cyca a ja sie tak zamartwialam czy sie najada... bdb gdybys miala pomoc ale taka madra pomoc. by ktos madrze doradzil, pomogl.
ja tak samo mialam
yenna1 u mnie doszedl jeszcze ciezki porod, zakonczony cc, i zadnej pomocy na poczatku.... bylo ciezko. spalam z mala w łózku bo zanim sie podnioslam i dotarlam do lozeczka (latwo nie jest sie podniesc po cc) zamim ja wyjelam to ona zdazyla sie rozryczec wybudzic, i jeszcze musialam ja usypiac. a tak ona przy mnie cyca dalam i spalismy. tak szczerze to w nocy jej nawet nie odbijalam.
ja zaplanowalam sobie wiele, praktycznie nic z tego nie wyszlo. dla mnie poczatki byly straszne. ja mialam tyle watpliwosci, np Marrtynka ciagle chciala cyca a ja sie tak zamartwialam czy sie najada... bdb gdybys miala pomoc ale taka madra pomoc. by ktos madrze doradzil, pomogl.

niech juz lepiej ta wiosna bedzie,bo kase to nie dlugo bede z ziemi kopac
z jak z apteki wychodze to juz po prostu zalamac sie mozna,ale caly czas sie pocieszam ze jak wroce do pracy w przyszlym roku to sie unormuje i bedzie dobrze
