Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ale jak np. widze moja kolezanke ktora ma młodszego o trzy miesiace synka ciagle narzeka ze jej brakuje kasy i chodzi i pozycza a potem te pieniadze wydaje na szlugi i zabawe to mnie krew zalwea. Myślę żeby w przyszłym roku zaczac udzielac korepetycji no bo niestety na stypendium nie mam co liczyc. A chce miec swoje wlasne pieniadze. Tym bardziej ze w te wakacje nie ide do pracy tylko bede miec praktyki.
Jednak trzeba pamietac ze do niczego nie mozesz go zmusic, on sam musi w koncu podjac jakas decyzje, bo tak dluzej nie mozna. Jest nieodpowiedzialny i sam nie wie czego chce, jak napisalas. Podobnie jak ojciec mojego malego, tez sam nie wie, czego chce.
Teraz mowi, ze chcialby przyjechac przed narodzinami, zobaczyc malego jak jest jeszcze w brzuszku, doswiadczyc tego, i oczywiscie pogadac, ale potem mowi, ze on nie wie, bo boi sie, ze to moze nie wyjdzie na dobre. I tak w kolko, zmienia zdanie, chce, ale sie boi itp. Strasznie niedojrzale.
Ja mu powiedzialam ze dostaje tylko jedna szanse, i to od niego zalezy jak ja wykorzysta, jakim bedzie tata itp. Moze wlasnie trzeba z nimi ostro wszystko zalatwiac, bo mam wrazenie ze im bardziej sie staramy, tym bardziej odwrotny skutek to przynosi. Eh.
Mimo wszystko Adi trzymam kciuki, i pamietaj jaka silna bylas podczas ciazy,
stanowilas dla nas istny wzor do nasladowania, ze mozna byc tak pozytywnym, i mam nadzieje ze tak pozostanie. :-)
:-)Nie, bo Adaś nie jest uznany. Niby w akcie urodzena ma wpisane imie ojca ale moje nazwisko. Tam mi doradziła pani urzędniczka żeby nie wpisywać ojca nieznanego.
:-)
ja nie mogłam byc wiec była moja mama. No ale tak mysle ,ze po wizji mieszkania to juz na pewno moje szansy totalnie spadły. Wprawdzie z Adasiem i siostrą dzielimy pokoik 2 metry na cztery który nawet nie ma drzwi i własnego okna, bo ściałka działowa przecina połowe okna na pół ale co z tego jak w pokoju rodziców stoi plazma, cała kuchnia jest w nowym sprzecie i łazienka tez całe mieszkanie oprocz naszego pokoju jest po remoncie, a to podnosi jego standard. tak więc na uzależnienie się z pomocą miasta raczej nie mam szans. tym bardziej mnie wkurza jak się słyszy ,że tyle mieszkań socjalnych u nas po prostu stoi niezamieszkane, a potem sobie je radni wykupuja za bezcen

Żeby nagle mu się coś nie odwidziało.
I dobrze by było,żeby płacił Ci alimenty na maluszka,bo one,jak nie teraz,to kiedyś mogą się przydać.
Ja bym nie popuszczała takiemu draniowi.
Ty się musisz martwić o wszystko,a on sobie prowadzi spokojne życie i bimba gdzie się da. Skoro nie ma udziału w wychowywaniu synka,to niech przynajmniej płaci i w ten sposób poczuwa się do odpowiedzialności!!! 
kabaretka moja rodzinna ma za wysokie dochody ,żebym mogła liczyć na stypendium socjalne i żywieniowe albo pomoc z mopsu.

Ale ty jestes mamą i wiesz co najlepsze będzie dla twojego dziecka![]()
Czuję się matką, ale tak oficjalnie to będę nią w lipcuDlatego teraz pytam o zdanie osoby, które mają już swoje dzieciaczki przy sobie. Takie rady są dla mnie bardzo cenne.
Też się boje sądów. Najbardziej publicznego prania brudów. Boję się, że on będzie wyciągał jakieś najgorsze rzeczy. Nigdy go nie zdradziłam, choć ciągle mnie o to oskarżał, miał urojenia. Z psychotropami miałam epizod. On mnie wtedy nie znał i kompletnie nie ma o niczym pojęcia, ale on jest złośliwy i spodziewam się po nim wszystkiego co najgorsze.
A ona: "Jak się powódka mogła panu chwalić,skoro sam pan przyznał,że nie utrzymywaliście ze sobą żadnego kontaktu?". No i wtedy go zatkało.
Spokojnie,sąd umie wyłapywać kłamstwa.
Pamiętaj,że to Ty jesteś na wygranej pozycji!
Chociaż ja dawałam faktury imienne,żeby była 100% pewność. 

