stokrotki - super ze sa postepy...

)))))))))
Zachecona sukcesam u Ciebie, dzisiaj w nocy w sumie spontanicznie bo nie planowalam a raczej planowalam tylko nie wiadomo kiedy realizacja...postaanowialm odzwyczaic od nocnego cycania..
pierwsza pobudka byla ok 23 i wtedy mi pomysl strzelil do glowy ze to ma byc teraz...i zaczelo sie, bralam na rece, przytulama, glaskalam po glowce i mowilam, ze kocham, ze chce zeby cala noc przespal bez cyca itp...
i jak sie uspokoil odkladalam do lozeczka...i tak powiem Wam ze myslam ze padna, bo odkladalam ok 30 razy...Bylam u Matiego w pokoiku ok 30-40 min
W koncu sam odwrocil sie na boczek-pozycja do spania i zasnal..
o 3 byla powtorka z rozrywki, tym razem bylo gorezj, bo jak bralam na rece to sie skrobal po mnie, w koncu dalam mu wode z niekapka, wypil pol butelki i ulozyl sie do snu ale nie mogl zasnac i plakal znow, wiece dalam mu znow wody, wypil druga polowe i zasnal...tym razem trwalo to tyle samo, ale odkladalam juz mniej razy okolo 15...tylko dluzej musialm uspokajac na rekach...
a i Mati obudzil sie po 6, wyladowal u nas w pokoju w lozku, na cyca i zasnal i spal 2 godziny jeszce, pewnie zmeczony po placzu w nocy,
teraz ma drzemke i ja tez zmykam spac:-):-):-)bo padam
ciekawe co dzisiejsza noc przyniesie




trzymajcie kciuki, zeby Mati przesypial nocki....:-):-):-)