baśka
Mama Karola i Bartka
U nas też tragedia, mały tak zawzięcie cwiczy stanie i chodzenie po łóżeczku że o zasypianiu w łóżeczku znów nie ma mowy
jest wielki ryk...po wielkim ryku udało się go uśpić na dużym łózku i dopiero przełożyć (jak do niego do łóżeczka go wsadzamy to on na baczność i tyle spania) mam nadzieje ze mu to przejdzie za pare dni
Juz wyslalam dziadka hehe - a jeden z verkoppunten ma za rogiem, jutro wracajac z pracy ma za zadanie wstapic i obejrzec 

:-)