reklama

Sen i spanie

Olka mi sie 2 razy zdesantowała z łóżka (raz, to sie nawet nie obudziła, a ja już myslałam, że nie żyje...) i też mnie to zmotywowało do karmienia na siedząco i odkładania jej za każdym razem... Jestem bardziej niewyspana przez to, ale bezpieczeństwo ważniejsze. I moje spokojne nerwy...
 
reklama
ja ostatnio codziennie Biorę rano Olkę do łóżka bo by mi o 6 już brykała a tak to nawet do 7.30 czasem się uda pospać. No ale na szczęście jeszcze nie zdarzyło jej się spaść.
 
Mi mały też raz spadł ale na szczęście nic mu nie było. Wróciliśmy wtedy do Polski i po długiej podrózy: jazda samochodem 600 km i 4 godziny na promie, nie spaniu od 24 godz- byłam tak nieprzytomna że nie uważałam przy karmieniu i spadł. Miałam straszne wyrzuty później. Teraz już go nie karmię piersią i nie biorę do łóżka więc więcej mi się to nie przytrafi.:zawstydzona/y:
 
reklama
A KArol zrobił desant z łóżka jak miał 3 tygodnie (tak machał nogami że się zeslizgnął :()!!! Ja dostałam wtedy strasznej histerii a on nic...ale od tej pory mam leki i bardzo pilnuję
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry