Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Wczoraj przezylismy chwile grozy z mezusiem : Wieczorem wzielo nas na igraszki i na samym koncu jakos tak chyba za gleboko wszedl i cos mnie troszeczke zabolalo, poszlam pozniej do toalety a tam kropla krwi ??? Jezu jak sie wystraszylismy.Przekopalismy od razu internet w poszukiwaniu wiadomosci na ten temat i po wykluczeniu przez nas wszystkich strasznych opcji typu lozysko przodujace ,odklejanie sie lozyska i przedwczesny porod znalezlismy informacje ,ze tak sie moze zdarzyc poniewaz szyjka jest bardzo silnie ukrwiona i malenke otarcie moze podkrwawic.Wiem napewno ,ze nie mam problemow z lozyskiem , nie bolal mnie w ogole brzuch itd.ale nogi trzesly mi sie jak galareta ze strachu Ide w piatek do lekarza bo tak mam wizyte i powiem co sie stalo.Chyba bedzie trzeba bardziej uwazac albo wymyslic inne zabawy z mezem :
Ale sie rozpisalam slyszalyscie cos o czyms takim?
Ja w pierwszej ciązy bardziej byłam spięta kiedy sie kochalismy z męzem. To wszystko to była obawa i jakaś blokada psychiczna, że możemy zrobic coś Dzidziusiowi. no i nie opdczuwałam z naszych zbliżeń prawie zadnej satysfakcji. Teraz przy drugiej ciązy juz jest inaczej. Nie kochamy sie zbyt czesto a to z przyczyny takiej, że mąz cały tydzień pracuje poza domem ale weekendy sa cudowne. Jeszcze mam mały brzuszek (prawie niewidoczny) wiec korzystamy z różnych pozycji i jest poprostu super.
U mnie od paru tygodni totalny spadek libido! Aż mi szkoda Adasia bo już nawet dotykać mnie nie może bo mu sie wszystko "kojarzy". Boję się co będzie po CC bo już teraz mam wyrzuty sumienia a co będzie potem??? Bardziej mam ochotę na przytulanki i głaskanie po plecach niż dalsze igraszki. Wiem, że to norma, mąż też boi się o Młodego, ale i tak mam wyrzuty sumienia, ze męża zaniedbałam. Nie śpimy już nawet razem. Oj smutno mi...
Nie smuc sie ! nie wolno teraz, zobaczysz jak juz urodzisz, dojdziesz do siebie wszystko wroci do normy i napewno maz nie bedzie zaniedbywany..... wszystko bedzie oki
No niby tak! Ale trochę się martwię, że jak już będzie Młody to braknie nam czasu na igraszki... Gdzieś nam się to zagubi i popadniemy w rutynę "starego dobrego małżeństwa" czyli: raz w tygodniu, około piątku, mechaniczne zaspokajanie potrzeb fizjologicznych, dość szybko bo dziecko się obudzi!
Nie miej wyrzutow sumienia - to bardzo zle
Ja widzisz sie chyba kurcze i tez teraz mozna powiedziec ze zaniedbuje czasami mojego meza, ale wcale nie mam wyrzutow przez to, to sa uroki ciazy chcielismy miec dzidzie to wiec...
A CC podobno sie szybko goi i napewno bedziecie miec ochotke i czas i nie ebdzie trzeba uwazac na brzuek
Półtora roku a znamy się już prawie 8 lat. Zawsze było dobrze, ale teraz ta nowa sytuacja i ostatnio też nienajlepsze jakby układy... To trochę skomplikowane... Trochę o tym pisałam w innym wątku... :-[