Ginewra, co ty w ogóle wygadujesz? Jeśli seks służy tylko zapłodnieniu to znaczy, że wystarczyło by "zrobić to" jak to piszesz, parę razy w ciągu całego małżeństwa, tylko po to żeby się zapłodnić, a potem urodzić dzieci. A co z poczuciem bliskości, więzią? Czy dla ciebie seks to to samo co picie kawy? Bo z tego wynika, że seks służy do zapłodnienia tak jak kawa do podniesienia ciśnienia.
Ja jestem w 29 tygodniu ciąży. Kochamy się z mężem praktycznie od początku ciąży, raz częściej raz rzadziej, i nie rozumiem dlaczego mielibyśmy rezygnować, skoro nie ma żadnych przeciwwskazań.