Witam po weekendzie,
Bombusia wczoraj było gorąco, a dzisiaj ma być jeszcze bardziej.. ja też zdycham.
Ciamajdka he he.. pewnie ginka by Cię z 5 razy mierzyła, bo nie mogłaby uwierzyć... ona przy moich 113 wyglądała na bardzo zaskoczoną
qurde... tych stópek szkoda... a poza tym jak porządki?
Milusia zazdroszczę tych przespanych nocy .. eh.. a co do córki, która będzie u mojej mamy to ja się zbytnio nie martwię.. moja mama zajmowała się nią jak ja wróciłam do pracy.. także z tym nie ma problemu, bardziej martwi mnie to, że ja ją będę musiała zostawić (schiza przewrażliwionej mamusi), bo przez 5 lat zostawiałam ją max na jedną noc, jak byłam w delegacji, i to rzadko.. ale cóż .. jak mus to mus... To mknie do Ciebie paka.. teraz tylko Ci trochę pranie i prasowanie zajmie czasu
Monika jak tam po weekendzie z mężem?
Andzia gdzieś Ty się tak załatwiła? Mam nadzieję, że dzisiaj jest już lepiej.
Starlet i to jest olbrzymi plus. My po porodzie będziemy się męczyć, żeby wrócić do formy (wagi), a Ty będziesz miała z górki
..
Martitka mam nadzieję, że nie będziesz się tak męczyć w każdą noc aż do porodu...
Pajka i jak tam rudy? A co do pary na ławeczce.. niezłe... ludzie teraz nie mają oporów..


Bogusia.. jak widzę znowu burza hormonów.. ale już wkrótce będziesz się mieścić w wiele ciuchów
Kolumnea trzymaj się jeszcze w dwupaku. Ja też małego czuję.. szczególnie jak się przewracam w nocy z boku na bok..
Ehtele to typowy stan.. hormony robią swoje..
Bogusia zazdroszczę tego wypadu do Brzeźna..
Fiuu zazdroszczę aktywności..
A ja od rana umieram.. niech te upały już się skończą...
Bombusia wczoraj było gorąco, a dzisiaj ma być jeszcze bardziej.. ja też zdycham.
Ciamajdka he he.. pewnie ginka by Cię z 5 razy mierzyła, bo nie mogłaby uwierzyć... ona przy moich 113 wyglądała na bardzo zaskoczoną
Milusia zazdroszczę tych przespanych nocy .. eh.. a co do córki, która będzie u mojej mamy to ja się zbytnio nie martwię.. moja mama zajmowała się nią jak ja wróciłam do pracy.. także z tym nie ma problemu, bardziej martwi mnie to, że ja ją będę musiała zostawić (schiza przewrażliwionej mamusi), bo przez 5 lat zostawiałam ją max na jedną noc, jak byłam w delegacji, i to rzadko.. ale cóż .. jak mus to mus... To mknie do Ciebie paka.. teraz tylko Ci trochę pranie i prasowanie zajmie czasu
Monika jak tam po weekendzie z mężem?
Andzia gdzieś Ty się tak załatwiła? Mam nadzieję, że dzisiaj jest już lepiej.
Starlet i to jest olbrzymi plus. My po porodzie będziemy się męczyć, żeby wrócić do formy (wagi), a Ty będziesz miała z górki
Martitka mam nadzieję, że nie będziesz się tak męczyć w każdą noc aż do porodu...
Pajka i jak tam rudy? A co do pary na ławeczce.. niezłe... ludzie teraz nie mają oporów..
Bogusia.. jak widzę znowu burza hormonów.. ale już wkrótce będziesz się mieścić w wiele ciuchów
Kolumnea trzymaj się jeszcze w dwupaku. Ja też małego czuję.. szczególnie jak się przewracam w nocy z boku na bok..
Ehtele to typowy stan.. hormony robią swoje..
Bogusia zazdroszczę tego wypadu do Brzeźna..
Fiuu zazdroszczę aktywności..
A ja od rana umieram.. niech te upały już się skończą...
dostalismy ciuszki od znajomych wiec nie musze juz kupować kombinezonu na zime bo dostalismy dwa taki na pół roku i 1,5 roku i bardzo duzo ciuszków takich na większa dzidzię.
Bynajmniej ja gdyby mąż nie kupił to bym chyba na głowę dostała ze stresu 
A ile M zostawił to nie wiem ale ostatnio chyba jego klejnoty nie były w użyciu coś koło 2 tygodni więc miało prawo się zebrać conieco :-)
A czop to nie był to to się dsosłownie ze mnie lało.... a czop to chyba byłby bardziej gęsty co?
A wcześniej nigdy nie miałam takich problemów 
bom glodna