reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

ja rodze naturalnie za kazdym razem a mam ich juz troche za soboa i niestety nigdy nie mialam znieczulenia:zawstydzona/y: bo kiedys nie dawali a jak chcialam z Maya prawie 2 lata temu i moglam miec za darmo tu w Irlandii to oczywiscie nie zdazylam:wściekła/y:bo za szybko poszlo:-D a ciekawa bylam wlasnie jaka jest roznica bez znieczulenie i ze znieczuleniem:)
no nic.....na kolejny porod juz sie nastawiam bez znieczulenia .bo pewnie znow nie zdaze;-)zreszta ja wszystkie szybko rodzilam ,wiec mnie to obojetne:)
 
reklama
ja może mam dość ascetyczne podejście, ale chciałabym 2 raz urodzić sama i bez znieczulenia. dla mnie to niesamowite przeżycie i chcę czuć całą sobą, że rodzę. takie mam głupie zboczenie. nie wspominam bólu jakoś traumatycznie, chociaż było ciężko (rodziłam 13 godzin dziecko 4,5 kg, któe wychodziło z rączką przy główce) i miałam najgorsze z możliwych bóli, bo krzyżowe, bo radość z przyjścia dziecka na świat i świadomość, że ja to zrobiłam, zwyciężyła wszystko. także nie bójcie się, to sama natura.
 
Marcelina nie myślałaś o pisaniu felietonów:) Jak Twój się nie zgodzi na cc to zapraszam do mojego. Powiedział mi wczoraj,że rodzącej tez trzeba słuchać:) Swoja droga też chętnie poznam Twoje powody... Może wtedy nie poczuję się taka wyalienowana w swojej decyzji:)
 
Córkę rodziłam naturalnie i dość szybko chociaż bóle krzyżowe- masakra i zszywanie krocza na żywca też nie było przyjemne ,bo konowałowi który mnie zszywał poplątały sie nici:wściekła/y: i znieczulenie ,które dostałam przy zszyciu przestało działać -czułam każde przeciągnięcie nici:wściekła/y:-ale nie było tak źle:tak:szybko sie o tym zapomina.Teraz jest duże prawdopodobieństwo,że będę mogła mieć cesarkę bo mam przepuchline w kręgosłupie i wysiłek jest niewskazany ale muszę zapytać mojego ortopedę i musi mi dać na piśmie jaki mogę mieć w tej sytuacji poród.Mój gin prosił abym przyniosła mu pismo które stwierdza że są przeciwskazania w razie gdyby były
 
LANA to brzmi jakby Twój poród miał miejsce 20 lat temu, współczuję. Mam nadzieję, że żadna z nas nie trafi do podobnego konowała.
Ja jakieś tam szanse na cc mam bo jestem krótkowidzem tyle, że po laserowej korekcji wzroku ale jak ciśnienie w oczkach i dno będą ok to mogę śmiało naturalnie rodzić. Z tego co czytałam to znacznie szybciej się wraca do sprawności niż po cc.
 
Ja przyznam, że mnie poród przeraża. Może to przechodzi w miarę zbliżania się rozwiązania ale chyba zbyt wiele historyjek "życzliwych" sąsiadek, ciotek, koleżanek mamy. W każdym razie szpital wybrałam, jedyny jaki w Szczecinie otrzymał certyfikat "Rodzić po ludzku" i mam nadzieję, że jakoś to będzie skoro tyle kobiet to przeszło i żyją. Ale boję się bólu stąd decyzja, że ze znieczuleniem. Poza tym pewnie każda pierworódka miewa takie obawy a jak już będzie po to będę się w głowę pukać czego ja się tak bałam.
 
reklama
Marcelina nie myślałaś o pisaniu felietonów:) Jak Twój się nie zgodzi na cc to zapraszam do mojego. Powiedział mi wczoraj,że rodzącej tez trzeba słuchać:) Swoja droga też chętnie poznam Twoje powody... Może wtedy nie poczuję się taka wyalienowana w swojej decyzji:)

to też Ci napiszę na PW :-D
a felietony ? a ktoś by w ogóle to czytał ? :-D Jak mój lekarz w sobotę nie będzie chciał słuchać rodzącej to w sierpniu wbijam się do Ciebie :-D w Krakowie byłam raz jako obrażona 13 latka zmuszona do wycieczki z rodzicami i podczas kiedy oni zwiedzali miasto ja siedziałam 2 godziny zamknięta w samochodzie :-D:-D

Muszę się Wam pochwalić, że całkiem dziś dzień spożytkowałam do końca.. wyniki krwiowo-siuśkowe mam książkowe- poza lekko podniesionymi leukocytami, bakterie z sików zniknęły czyli żurawinka działa :-D
Potem udało nam się kupić sympatyczną tapetę do pokoju dziecięcego i zaliczyłam nawet spacer z kundliszonami.

Mam niezły humor..szkoda tylko, że Dziadowi coś nie poszło po myśli bo chodzi wściekły jak osa i nie mogę się za zbytnio obnosić ze swoim szczęściem bo wiecie.. to nie jest wtedy mile widziane :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry