jaipur
Fanka BB :)
hmm dziwne, nie sądziłam ,że spanie ma aż taki związek z przytulaniem.To, że uspokaja małego to zdążyłam się dowiedzieć przez te 2 tygodnie(potrafi dospać jeszcze godzinę, jak mi tato przyniesie go do łóżka w nocy, bo krzyczy już w swoim pokoju i cmoka,żując po drodze pieluchę na ramieniu taty.Poprostu głód w oczach ma;-) a ja położy się obok mamy, to ziewnie i potrafi zasnąć).
Ale po normalnym karmieniu, jak karmię go w jego pokoju na fotelu,posiedzę z nim aż coś sie odbije,przewinę(albo tatuś mi zabierze do przewijania) potem odkładam do łóżeczka i mnie nie ma.W miedzyczasie zaglądam, albo śpi albo robi minki i bacznie obserwuje.Chwilkę posiedzimy z nim,ale nie bierzemy go na ręce.Po głowce czasami lubimy pogłaskać, albo podotykać po ciałku
ale głównie jak łobuzuje, czyli pokrzykuje po swojemu. Kołysać probowała babcia, okrzyczał ją strasznie
aż się spocił, biedak.
Ale po normalnym karmieniu, jak karmię go w jego pokoju na fotelu,posiedzę z nim aż coś sie odbije,przewinę(albo tatuś mi zabierze do przewijania) potem odkładam do łóżeczka i mnie nie ma.W miedzyczasie zaglądam, albo śpi albo robi minki i bacznie obserwuje.Chwilkę posiedzimy z nim,ale nie bierzemy go na ręce.Po głowce czasami lubimy pogłaskać, albo podotykać po ciałku
aż się spocił, biedak.
nie dłuzej
więc spała u mnie w łózku a jak się budziła o 6 na kolejne jedzenie to ją karmiłam i odstawiałam do łóżeczka...
Niestety mezus uczy go tego co nie trzeba
Ja poprostu odkladam do wozka lub lozeczka,synek starszy nakreca karuzele i zostawiamy go w spokoju az usnie