reklama

Słodki sen naszych pociech :)

reklama
:) wiecie co - ja przy drugim moim słonku jestem o niebo chyba mądrzejsza....od samego początku staram się, by Ala nie zasypiała mi przy cycusiu, bo przy Bartuniu to był błąd nr jeden - bo jak już był starszy to zaczął się istny cyrk - bo mama równało się cycuś, a to konieczność do zasypiania....byłam strasznie uwiązana - inaczej nie mógł zasnąć;/ spał u siebie w pokoiku - ale to, że nie umiał sam zasnąć łączyło się z lataniem w nocy do niego i dawaniem cyca na uspokojenie! więc teraz staram się, by Ala była nakarmiona, przewinięta i w miarę "świadoma" jak ją wkłądam do łóżeczka:) a wtedy karuzelka, lekkie posmyranie po buźce, lub poklepanie w boczek i zasypia słodko!
Aaa przy Ali staram się już odpoczątku by miała w miarę stały Plan Dnia - przy Bartuniu wprowadziłam dopiero jak miał jakieś 2-3m-ce, - to bardzo pomaga! i zauważyłam jedną prawidłowość - Jak dzieciątko zje, po przewinięciu, odbiciu itd - za jakieś pół godzinki do 40min zaczyna być śpiące - jak się przegapi ten moment, to bardzo ciężko jest maluszkowi zasnąć i zaczyna płakać, marudzić, prężyć się itd - zdażyło się to Ali ze dwa razy i wiedziałam już o co chodzi, ale przy Bartuchu zajęło mi to trochę, by zrozumieć tego szkrabika...tylko jemu jak marudził podawałam pierś do uspokojenia i stą ten nawyk zasypiania z cycem, a Alę staram się uspokoić i dać jej zasnąć samej....no cóż cżłowiek uczy się całe życie:):):)pewnie przy trzecim będzie jeszcze prościej :P
 
a ja robię dokładnie tak samo z Emmą jak robiłam z Viki :-) bo mi odpowiadało takie spanie , jedzenie i wszystko:tak:
więc zastoosowałam takie same .. hmmm"zasady"(??) i jestem zadowolona tak jak wtedy:-)
tylko zastanawiam się skąd ja wtedy takie mądrości brałam:-p chyba z gazet i z neta hihi

 
Póki co nie ma problemów , nawet jak zaśnie przy cycu nie wybudzi się przy odłożeniu do łóżeczka ale generalnie trzymamy się zasady że łóżeczko jest od spania a Nasze łóżko do przytulania ,miziania i takie tam :tak::-)
 
Dziewczyny ja doznałam dziś szoku! Mój mały przespał mi całą noc-dokładnie prawie 8 godzin!:szok:Kurcze to za wcześnie,żeby spał całą noc bez jedzenia. Muszę dziś chyba ustawić alarm na komórce w razie gdyby spał i wybudzić go na jedzenie. Normalnie nie do pomyślenia jak mu się dobrze spało...;-)
 
persefona moja przesypia każdą noc całą.. i jeśli śpi to znaczy ze dziecko najedzone, absolutnie nie masz się czym przejmować:tak:
jak bedzie głodny to się sam obudzi.... i będzie wołać.. dziecko wie najlepiej kiedy chce jeść a kiedy nie;-)
 
Kamciu wiem,ale boję się,żeby nie było tak jak z Gabi. Bo jak ona miała miesiąc,to zaczęła mi noce przesypiać, a jak poszliśmy na kontrolę do lekarza,to okazało się za mało przybiera na wadze i kazał dokarmiać butlą. A potem butla stała się ważniejsza niż cyc i tak karmiłam tylko 3 miesiące...
A Remik ma dopiero parę dni i to chyba za wcześnie żeby spał całą nockę...Sama już nie wiem...może to było jednorazowe.Zobaczymy dziś
 
reklama
persefona moja malutka budzi się średnio co 2-3 godzinki na jedzenie. w ciągu dnia zdarza się, że przesypia dłużej, ale staram się, aby przerwa między karmieniem nie była dłuższa niż 3 h. moja malutka jest bardzo drobna, więc jest co nadrabiać. także świadomie i celowo chcę utuczyć moją fruzię.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry