Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Hania no właśnie mi też ze wszystkich źródeł wyszło że marchewka gotowana (a może ugotowana w parowarze jest jakaś inna?) to zło ale stwierdziłam, że zjem normalnie a jak będzie wysoki to ją wykluczę ;P
A no i jeszcze przed obiadem wciągnęłam garść orzechów
Czyli u Ciebie po obiedzie ok - to dobrze ale mam nadzieję, że opuścisz ten wątek i będziesz wpadać tylko gościnnie bez cukrzycy ;P
Nie wiem czy ugotowana w parowarze to inna
Ale była bez sosu żadnego, więc może i tak. Mi od czasu do czasu nie szkodziła a surowa nie robiła kompeltnie nic z cukrem
Animka lanie za te orzechy nosz Ty niedobra
Kochana lepiej nie sprawdzać jaki byłby bez insuliny ten mój cukier
Bo byśmy mogły z podziwu nie wyjść
Mam nadzieję, ze ta ugotowana w garnku też będzie ok - bo na prąd nie zarobię ;P
Oj no tak mnie wołały, ze musiałam chociaż garstkę
Ale ogólnie na chwile obecną jestem pełna optymizmu właściwie do tej pory jadałam powiedzmy, że w miarę normalnie i jest spoko. Mam tylko nadzieję, że problem nie będzie się pogłębiał ;P
A powiedz mi z insuliną to jadłaś normalny obiad? Czy typowo dietowy?
Z insuliną to ja prakrycznie normalnie jem bo inaczej to z kasą nie wydołałabym na urozmaicenie diety
Ale jem tak dzięki elleni bo ja głupia dietowałam z insuliną
A jeszcze takie jedno pytanie mam - wiesz może jak to jest jak np teraz zjem coś słodkiego weźmy na to batonika a następny posiłek mam za godzinę to jak to teraz? Cukier po kolacji powinien skoczyć? Czy może powinnam zobaczyć godzinę po batoniku?
Pytam bo jakoś nie wierzę, że dam radę wytrzymać 11 tygodni bez słodyczy