• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Spanie w nocy

U nas sen nocny od 20-20.30 do 6 6.30 czyli ok 10 godzin i w dzień dwie drzemki po ok 1,5 godziny czyli w sumie ok 13 godzin snu na dobę w porywach do 12 różnie to bywa. W nocy czasem jedna drzemka ok 4-5 na mliko. A i jak się obudzi i jest już słńce to zazwyczaj nie zasypia i szlag mnie trafia.
 
reklama
U nas nocny sen to ok 9 godz tylko:sorry2: i to z przerwami:no: a w dzien 3 godz, ale też nie zawsze:baffled: czyli co do snu i rośniecia chyba to prawda a według przesądów islamskich dziecko rośnie gdy ma czkawkę:-D.
 
Mój teżmiał dzisiaj czkawkę :-D:-D:-D więc trochę urusł ;-)

Piotrek śpi od 21 do 7 (czasem 6 a czasem, bardzo wyjatkowo do 8), czyli 10 godz, plus w dzień w najlepszym przypadku dwie drzemki, przed obiadem i po podwieczorku po ok 1 godz... a i to nie zawsze sie udaje bo jak ma południe spędzone w złobku to przed obiadem nie śpi bo za cholerę niechce spać w złobku :no: opiekunki mówią że czasem mu sie oko przymknie na 20 min no ale trudno o uznać za spanie... no i czasem bywa że drzemka trwa 0,5h lub 1,5h wiec to wszystko takie wachliwe jest... ogólnie w granicach: 11-13 na dobę.
Krupko- syncio śpi ile porzebuje, widocznie śpioszek z niego :tak:i nic tylko się cieszyć :-D gorzej byłoby chyba w odwrotną stronę, gdyby za mało spał...
 
Mój syn zrobił mamie piękny prezent na Dzień Matki: zasnął o 23 w swoim łózeczku, bo późno przyjechalismy do domu i spał do 8:30 bez przerwy!!! Ale sie wyspałam. Po raz pierwszy od roku.
 
ewitko- to ci synuś zrobił przyjemność :-) może już mu tak zostanie ..? jak było dzisiaj???;-)
Po tamtej cudownej nocce, w następną obudził się przed 5 i potem o 9, a wczoraj znowu spał od 20 do 7, tylko solidaryzując sie z tatą, który wstał do dentysty, nie chciał już spać :angry: i bawił sie do 9 z półśpiacą mamą wkladając jej różne rzeczy do ręki, a o 9 padł. Co mnie najbardziej ucieszyło, to synus sam odrzucił smoka, umie już nawet bez niego zasnąć w łóżeczku.
 
zazdroszczę, bo moja Zuzia do snu obowiązkowo, staram się wyciągać jej z buźki jak się bawi i jest na nogach. Ale różnie to bywa ...:baffled:
 
reklama
zazdroszczę, bo moja Zuzia do snu obowiązkowo, staram się wyciągać jej z buźki jak się bawi i jest na nogach. Ale różnie to bywa ...:baffled:


U nas nadal poobudki na cycanie ale nie odmawiam bo to prawie jedyne jego mlekowanie:baffled:.

A co do smoka to u nas tragedia :no:ale to nie wina małego tylko kochanego tatusia który ciągle mu tego smoka pcha do buzi i nie wygram juz tej walki bo próbowałam rok czasu, według "nich" tej nacji narodowej dziecko musi smoka ciągnąc i tyle:baffled:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry