alicja84 - Kuba jak miał cztery miesiące to też jeszcze nie miał wyrobionego takiego spania jak teraz ze jest 11 i idzie spać, poźniej wybija 14-15 i znów trze oczka.
Ja jak był mały to go obserwowałam i jak zauważyłam, że jest marudny i śpiący to brałam go i delikatnie usypiałam aż w końcu przyzwyczaił się do spania w dzień.
Pamietam ,że też miałam taki okres, że spał mi po pół godzinki później godzinka rozrabiania, marudzenia i znów drzemka - to było meczące bo on był niewyspany i rozdrażniony.
Ja nie usypiałam Kuby metodą na przetrzymanie bo nie chciałam żeby się zraził i źle kojarzył usypianie - ja poprostu nie mogę słuchać jak Kuba płacze i płacze dlategodo tej pory nie mogę nauczyć go samodzielnego usypiania w łóżeczku.
My tulimy sie tulimy, wyciszamy, ja mu coś opowiadam i tak usypia jak widze, że oczęta mu się kleją to go kłade do łóżeczka i daje smoka i usypia. Niekiedy uśnie mi na huśtawce :-)
Jak miał cztery miesiące to spał w wózku bo łóżeczko go pażyło. Alicjo życze cierpliwości synek napewno nauczy się i wyreguluje sobie spanie.