reklama

Sposoby na zasypianie

Moj syn teraz sam się ululał w łóżeczku jestem pod wrażeniem

Iwka 31 może Marysia poprostu tak zaaragowała na mieszankę - ja teraz Kubie podałam juz mleko 3 i też jedna kupka po zmianie była niezafajna ale kolejne juz ok
 
reklama
I znów sam się uspił w łóżeczku - bez problemów, nauki i płaczu - tak porostu - patrze a Kubas spi - podejrzana sprawa - ale bardzo pozytywna :-)
 
A ja chciałam w nocy nie dawać "didusia" - chociaż Szymon już nie je, ale musi go "poniuniać". Oczywiscie mowy nie ma, że nie dam - drze się tak, jakby go skalpowali, a co gorsze nie przestaje tylko z każdą chwilą bardziej się rozkręca.
 
Wreszcie zebrałam się na odwagę i postanowiłam nauczyć Miśka zasypiania innego niż na rękach, zbierałam się juz dawno do tego, ale jakoś ciągle nie wychodziło i w efekcie trzeba było Kubasa nosić i kołysać na rękach, żeby zasnął, tragedia jakaś, ale sami do niej doprowadziliśmy...
Teraz kładę się z nim do łóżka, przytulamy się, śpiewam mu kołysanki i Kubas odpływa w ok. 5 - 10 min. Dla mnie bomba! Nie zasypia sam, ale to i tak duży sukces. Nauka trwała trzy dni, najgorszy był pierwszy, bo Kubas tak sie darł, że myślelismy, że sasiedzi zadzwonią na niebieską linię :)
Z czasem nauczę go też samodzielnego zasypiania, ale póki co cieszę się z tego, co już mam!
 
u nas zasypieanie to tragedia jak nie usnie przy "flaszce" to lipa wlazi na mnie kolo mnie jest wszedzie i jak zmeczy sie odpowiednio to wtedy laskawie sie kladzie u nas w lozku i udaje ze spi a jak go tylko przekladam do lóżeczka to otwiera te niebieskie slipka i usmiech od ucha do ucha i nie mam mwoy o dalszym spaniu w lozeczku
 
reklama
Mnie przekonuje metoda Tracy Hogg z drugiego tomu ksiazki- tej o dwulatkach. Zamierzam ja wyprobowac. Jak bede miec chwile jutro albo pojutrze to napisze wam na ktorej dokladnie stronie Tracy opisuje jak nauczyc przesypiania nocy dzieci ualeznione od zasypiania przy cycusiu (podaje tez ze to wlasnie uzaleznienie od cycusia jest przyczyna czestego budzenia sie w nocy). Do metody Ferbera nie mam zaufania, moim zdaniem to zbyt traumatyczne dla wielu dzieci. Wg Tracy wlasnie powinno sie wyjmowac z lozeczka i przytulac.
moim planem na najblizsze miesiace do wakacji jest: Nauczyc Ole samodzielnego spania w lozeczku, Spokojnego zostawania z tatusiem gdy mama wychodzi oraz odstawienie od cycusia (troche juz nie mam sily na dietce, troche mam ochote wreszcie normalnie zjesc na weselu mojej siostry w wakacje a poza tym zaczynam myslec czy sie nie zaczac starac o druga dzidzie na jesieni, a do tej pory musze troche sie odjesc po tylu miesiacach diety :-) ); daje sobie na to kilka miesiecy, bo nie chce zbyt gwaltownie zmieniac Oli zycia, wg mnie to byloby okrutne, jak sie uda wczesniej i w miare lagodnie to bedzie super:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry