reklama

Sposoby na zasypianie

A na odmianę u nas od trzech dni całkiem ładne spanko w dzień, tyle że w wózku. Ostatnio w ogóle Jaś nauczył się w dzień zasypiać w wózku, w łóżeczku się raczej bawi ;)
 
reklama
nie ma jak wózek ;)

a dzis Maks zasnął nie podczas jedzenia, jak zwykle tylko sam odlożony do łóżeczka, myśle że czas go do tego przyzwyczajać
ma łóżeczko w pokoju siostry i zanosiłam go dopiero jak ona na dobre zasnęła żeby się wzajemnie nie budzili ::)
(czesto Maks budzi Ole jak "wstaje" na jedzonko okolo 5 :()
teraz Ola pada po całym dniu zabawy na swieżym powietrzu więc nie czekam
 
ale miałam dzisiaj wieczór - Bartek zorbił godzinną awanturę, w końcu dałam mu uspakającego czopka, nasmarowałam dziąsełka żelem i po 30 minutach zasnął.

ojejki, myślałam ze będę płakać razem z nim...

u nas Bartek na razie śpi z nami, ale za jakieś dwa mieisące pewnie usiądzie i trezba szykowac sie na przemeblowanie i zakup tapczanika dla Piotrka...
 
Patrycja po godzinie snu obudziła się z takim histerycznym płaczem, że nie wiedziałam co robić. Chciałam ją uspokoić nosząc, tuląc, itd., ale niestety pomógł tylko cyc ;)
 
koga pisze:
osinko - jak się udał wyjazd? :)
my wyjeżdżamy nad morze w czwartek, w weekend maja do nas dojechać znajomi, a potem we wtorek mąż wraca do Poznania a na jego miejsce przyjeżdżają moi rodzice :)

a tak sobie... w góry w końcu nie pojechaliśmy, bo babeczka u której się zatrzymujemy ostrzegła nas lojalnie, że będzie u niej masa dzieci na kwaterach, że na pewno będzie hałas - zrezygnowaliśmy, bo wiadomo jak to dzieci w wieku szkolnym bez rodziców się zachowują :laugh:

w końcu pojechaliśmy do Cieszyna, kwatera super, kuchnia ze sprzętem, łazienka, czysto, facet zostawił nam klucze, mieliśmy cały dom do dyspozycji, własciciel wyjeżdżał o 5 do pracy, wracał o 18, ale cóż z tego jak to był wyjazd z miasta do miasta...
nie było za bardzo gdzie spacerować, a spacer z wózkiem wzdłuż ruchliwych ulic mija się z celem :(
w końcu jeździliśmy samochodem do Czeskiego Cieszyna i tam spędzaliśmy całe dnie, w Czeskim Cieszynie jest jakoś spokojniej, jest super kawiarnia, gdzie sprzedają lody włoskie, a mi to wystarczyło ;) no i nie ma tyle samochodów, więc szwędalismy się po uliczkach całe dnie
 
osinka, no nie mogę!!! Byłaś w Cieszynie i nie odwiedziłaś mnie??!!! Niewybaczalne! A u nas w ogródku spokój, no i pokazałabym ci, gdzie w Cieszynie można spokojnie pospacerować!!!
 
osinka pisze:
koga pisze:
osinko - jak się udał wyjazd?  :)
my wyjeżdżamy nad morze w czwartek, w weekend maja do nas dojechać znajomi, a potem we wtorek mąż wraca do Poznania a na jego miejsce przyjeżdżają moi rodzice :)

a tak sobie... w góry w końcu nie pojechaliśmy, bo babeczka u której się zatrzymujemy ostrzegła nas lojalnie, że będzie u niej masa dzieci na kwaterach, że na pewno będzie hałas - zrezygnowaliśmy, bo wiadomo jak to dzieci w wieku szkolnym bez rodziców się zachowują  :laugh:

w końcu pojechaliśmy do Cieszyna, kwatera super, kuchnia ze sprzętem, łazienka, czysto, facet zostawił nam klucze, mieliśmy cały dom do dyspozycji, własciciel wyjeżdżał o 5 do pracy, wracał o 18, ale cóż z tego jak to był wyjazd z miasta do miasta...
nie było za bardzo gdzie spacerować, a spacer z wózkiem wzdłuż ruchliwych ulic mija się z celem :(
w końcu jeździliśmy samochodem do Czeskiego Cieszyna i tam spędzaliśmy całe dnie, w Czeskim Cieszynie jest jakoś spokojniej, jest super kawiarnia, gdzie sprzedają lody włoskie, a mi to wystarczyło ;) no i nie ma tyle samochodów, więc szwędalismy się po uliczkach całe dnie

przepuszczali was czesi przez granicę z dzieckiem???

mnie w zeszłym roku nie chceili :(
 
Na nocne zasypianie polecam brak snu w dzień. Pati dziś miała w nosie spanie w dzień i spała jakieś 2h (z ostatniej drzemki obudziła się o 15) i o 19:35 padła ... i śpi do rana (albo do 4) ... mam nadzieję :D
 
reklama
Moje dziecko chyba uważa, że spanie w dzień to strata czasu...
a marudzenie, to tylko jak już jej się znudzi w wózku. A dziś była kumata, szczęsliwa i wesoła aż do czau jak padła przy jedzeniu :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry