Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
catherinka pisze:O kurcze Ivka, a on płacze jak leży sam w łóżeczku, czy jak np. jesteś w przy nim to też ?
ivka76 pisze:Witam ponownie, bo sporo czasu mnie tu u Was nie było. U nas nadal potworny problem z zasypianiem, który przez ostatni tydzień się nasilił - Szymon przed każdym snem (nawet przed drzemką) odstawia istny cyrk - drze się wniebogłosy - nie pomaga bujanie, noszenie, tulenie, śpiewanie. Nie chciałam kiedyś do tego dopuścić, ale teraz po prostu daję się mu wypłakać, bo widzę że innego sposobu nie ma. Jednak najgorsze jest to, że on potrafi ryczeć nawet 30minut bez przerwy. Co robić? Może macie jakieś pomysły?
Z tym sie moge calkowicie zgodzic- wlasnie wczoraj z Majka tak bylo- 3 razy wychodzilismy-raz na spacer,poraz drogi byla na szczepieniu i za 3 razem z psem na zastrzyk- chyba za duzo wrazen miala-zasnela w 5 minut(pobila rekord) ale noc byla marniutka-prawie przez cala noc sie wiercila,poplakiwala no i cycus z tego powodu byc czesciej niz ostatnio.Mam nadzieje ze dzis bedzie lepiej.aqua1-23 pisze:. Takie samo zachowanie zauważyłam jak w ciągu dnia Kuba ma za dużo atrakcji jest zabardzo pobudzony nowościami i nie może sobie poradzić z emacjami przed zaśnięciem.
Ja robie tak mniej więcej po 2 h aktywności kłade się z Kubą do łóżka troszke mu poczytam albo coś pogadam później daje mu cyca i juz w łóżeczku jak nie pomaga smoczek to przy piciu zasypia ale jeszcze jestesmy na etapie,że musi wiedzieć że jestem blisko.
ivka76 pisze:Czasem na chwilkę przestaje kiedy jestem przy nim, ale generalnie to drze się ze mną i beze mnie. Wczoraj zasnął dwa razy sam - raz w ciągu dnia po prawie 5 godz. szaleństw i 30min ryku, a drugi raz wieczorem - wtedy było lepiej, bo całość trwała godzinę, ale ryki trwały max. 7min - potem była zabawa w łóżeczku - wtedy wcale się nie pokazywałam. Wreszcie po godzinie takich harców zasnął sam i spał 2,5godz. - obudził się na karmienie.
Nie jestem zwolenniczką metody zasypiania "na wypłakanie", ale widzę, że u nas nic innego nie skutkuje, więc będę chyba musiała przez to przejść.