reklama

Sposoby na zasypianie

reklama
Cartherinka wow!
Mateusz śpi w nocy ostatnio góra 10 godzin ( z kilkoma przerwami). Wczoraj w dzień miał tylko trzy półgodzinne drzemki, zasnął o 20.20 i o 5.50 był gotów podbijać świat.
 
moja Agata usnęła wczoraj o 17, spała do 21, potem była kąpana i spała do 2 w nocy, wzięłam ją do naszego łóżka, bo nie miałam siły karmić jej na siedząco (poszłam spać po 1), małpka wstała o 4:30 i tym sposobem mam oczy na zapałki w pracy:laugh2:
 
Kinga chodzi spać ok 20,00, w nocy 2 lub 3 krótkie przerwy na jedzenie, ale za to śpi do 7,00, a w niedzielę nawet do 8,00 spała!!!!
Zauważyłam, że jak my rano śpimy dłużej i jest cisza w mieszkaniu, to ona też dłużej potrafi pospać.
 
Maks (razem z Olą) idzie spać koło 20-stej i budzi się o 6 czasem o 7
no i ma dwie pobudki : pierwszą kolo 23, ostatnio daję mu wtedy wode
i druga kolo 3, 4 nad ranem , wtedy to już mleczko musi być :-)
 
Kubas idzie spać ok. 19.00 - 19.30 i śpi do ok. 5.00, bo wtedy budzi sie na jedzonko, biorę go do nas do łóżka i śpimy dalej do ok. 6.30

za to w dzień coraz więcej problemów z zasypianiem, zasypia prawie wyłącznie tylko na rękach...
 
U nas ze spaniem całkiem sie pomerdało
- nocne spanie przesuneło się z 20 na 22
- w dzień usypianie też na rączkach czego wcześniej nie było i nie wiem czemu mu się tak zachciało

Dzisiaj Kuba pobił rekord nad rekordy rano spał od 10.30 do 14 bawił się 2 godzinki i spał od 16 do 18 . Byłam w szoku , cały czas patrzyłam czy nic mu nie jest bo u nas to raczej dwie drzemki w ciągu dnia po 1 h i reszta czasu to szaleństwo . Mam nadzieje,że nie odbije sobie tego w nocy
 
A u nas wszystko się pokręciło przez chorobę maluszka. Zasypia co prawda tak ok. 20.00, ale później przebudza się kilka razy. Mam wrażenie, że sprawdza, czy jestem w pobliżu. Czasami daję mu pić. A czasem tylko misia. Ok. 5.00 musi być mleczko - po nim śpi tak do 8.00, a nawet do 9.00 (ale to jak dobrze się czuje).
 
reklama
U nas przegięcie całkowite :baffled: Iga idzie spać jak zwykle o 21, budzi się ok 12-1 (jak ja zmierzam do spania :)). przewijam ją i daję cyca, a póżniej do rana to już porażka, dzisiaj budziła się ze 6 razy i uporczywie domagała się jedzonka. po prostu przytula się do mnie, otwiera buzię i czeka...chciałam ją odzwyczaić od nocnego jedzenia, zwłaszcza ze względu na zęby, ale chyba się nie da. no chyba że zacznę jej dawać herbtkę albo wodę ale z butli to ona nie bardzo....
a ja nie wiem jak długo tak dam radę bo o 6 muszę do pracy...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry