reklama

staraczki 2013 !

  • Starter tematu Starter tematu kamii150
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
witam sie porannie widzę ze jestem tu dziś pierwsza....

Iza jak zasneła tak obudziła sie tylko o 3 bo przeciwbólowy przestał działać.....ale miałam przygotowaną porcyjke i jak łykneła to zaraz znów smacznie spała....i tak do 8 no prawie 12 godzin. spała.......i to jest najgorsze bo dopiero teraz od kilku tygodni zaczełam sie wysypiać a jak myśle o 2 bambino i wiem że taki maluch je co 2 godz czy dzień czy noc i znów zarywać noce itp.....to powastaje w mojej głowie wątpliwość czy jeszcze troszke nie poczekać jescze troszke nie pospać

jak młoda miała 0-3 miesiące spałam po 2 godz, na dobe śmierć na chorągwi, no początek macierzyństwa nie był udany..potem w nocy budziła sie praktycznie aż do teraz....od ja wiem 2 tygodni dopiero śpi przez większość lub całą noc.

ale maluszka i tak bym chciała jakoś dam rade daj Bóg kolki mieć nie będzie i będzie spało całymi dniami


dziś sobota....kobietka wyprawia urodziny.....no to i ja z tego miejsca [tu gdzie siedze] składam Ci droga "kobietko " najserdeczniejsze życzenia zdrowia zdrowia zdrowia bo to najważniejsze.....szybkiego ujrzenia 2 kresek.....podwójnego szczęścia cobyś za jednym machem i chłopca i dziewczynki sie dorobiła.....lekkieko jak piórko porodu..... nocy przespanych, spokojnych maluszków, wiecznej wiosny, 60 kg i jeszcze raz pieniędzy....tego ci życzymy D. i I.
 
reklama
Diablico - kochana serdecznie Ci dziękuję za życzenia ,no może bliźniaki się trafią:-D a Ty kiedy obchodzisz urodzinki?
Mojemu M nie wyszło tiramisu chodzi zły jak osa bo chciał się popisać , krem się oważył i nic z tego nie wyszło niestety, może coś się kupi dobrego z ciast bo ja to beztalencie ciastowe ,a M dziś późno wróci gości mam na 19 dopiero to zdążę na spokojnie wszystko przygotować, dostałam już od mamy prezent tuniczkę czarną taką z paskiem w komplecie.
Przyszykowałam już kotlety z piersi kurczaka doprawiłam pozostało opanierować i usmażyć ,a udka to upiekę w trakcie żeby co jakiś czas coś ciepłego było, M mi już wczoraj chciał wyjadać sałatkę gyrosa , więcej nie robiłam bo dużo mi tej sałatki wyszło.
Zdążysz się wyspać przez 9 miesięcy :P
 
no kobietko wątpie bo ja śpie na brzuchu innej pozycji sobie nie wyobrażam a w ciązy jak wiesz jest to dość utrudnione:-D no i pod koniec jesteś jak wieloryb przynajmniej ja....i cierpisz na bezzsenność i cięzko sie nawet przewrócić z boku na bok....wiec sen może być delikatnie zakłócony.....ale nic zagryze zęby idam rade no bede musiała innej opcji nie ma....

a gdzie reszta staraczek? dziewczyny zacznijmy piasać o starankach o przygotowaniach jak to widzimy....no ciąze jakie mamy wątpliwości a jakie radości zwiazane z tym stanem.....ja czytałam na wątku dzieci rok po roku jak babki opisują swoje drugie porody.....normalnie niektórym w domu sie zdażyło urodzić bo tak szybko postępował poród.....a wy sie nie boicie drugich porodów? jak chcecie rodzić? a zzo jest u was w standardzie czy trzeba płacić? amoże gaz rozweselający? gdzieś czytałam opisy porodów pod wpływem takiego gazu czysty kabaret....
 
U mnie w szpitalu nie dają zzo najbliżej mam do Łodzi tam dają zzo i się nad tym zastanawiałam ,ale podobno mogą skurcze się zatrzymać przy tym , moja siostra rodziła właśnie w Łodzi i musieli jej wypychać dzidziusia z brzucha , zastanawiam się też nad porodem rodzinnym już o tym myślę :) z tego co wiem ten gaz rozweselający to fajne rozwiązanie na wesoło :-D
O oł ,ja też lubię spać na brzuchu będzie problem:D
Masz równiutko 500 postów
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
a nawet nie zauważyłam....ja nie miałam zzo i było wporzadku ale każdy poród inny i teraz o tym myślę....na bank zamówię sobie położną do porodu tą co przyjmowała Izę jak bedzie tam jeszcze pracowała.....pamietam jej imie i nazwisko bo podczas skórczów koncentrowałamsie na jej plakietce żeby mniej bolało hehe
 
Moja koleżanka rodziła ze swoją położną i bardzo sobie chwaliła ,ma do niej namiar więc jak bym chciała to mi poda.Ja się obawiam tego ,że ból będzie tak silny ,że nie skupię się na rodzeniu tylko na bólu.
 
"
z moimi porodami nie było aż tak smiesznie , ale po pierwszysm porodzie ... leżąc juz drugi dzień na sali z maluszkami przy boku ... .. a aż czetry nas bylo .... .. za dzwoniłam po śiostre , bo córcia sie ofajdała ..
siostra przyszła przewija mała , a my .. cisza grobowa ..
siostra nas pyta.. A co tu tak cicho ??
jedna z nas - bo seks to jest dobry po menopauzie ...!!!
siostra .. -Jasne , bo jakbys do siebie chłopa teraz dopusciła , to by się biedak we wnyki zaplątał!!
my wszystkie ha ha ha ( każda z szytym kroczem ... wiec smiech utrudniony , ale wyobrażnia pracowała i miałyśmy "ptaszki" we wnyki zaplątane przed oczyma - az wstyd sie przyznac to takich mysśli0
a siostra na to .-No nie rechotac mi tu tak , bo wam te Fastrygi popuszczaja , a my maszyny do szycia nie mamy !!!!
my dalej hah ha ahahahh

siostra tez sie usmiała .. bo widok koniczny .. każda z nas szczerzyła zęby ,ale reką trzymała sie za krocze .."
 
"No więc leżę w tej kusej szpitalnej koszulinie i miętolę swoje cycki obserwując jak mąż się na to dziwnie patrzy - po trzech godzinach przyszedł lekarz i stwierdził że nic się nie dzieje więc mąż mój postanowił iść coś zjeść a ja wyciągnęłam książkę. Wokół darły się baby a ja sobie czytałam - po godzinie jdnak już się nie dało - dostałam skórczy - pomęczyłam się do godziny 19 kiedy to myślałam że to super wyrko już pogryzę z bólu i lekarze stwierdzili rozwarcie na 2,5 cm (!!) - zapytali się czy wytzrymam bo tak może być do rana - sic! - mi tu gały z orbit wyłażą a oni mnie tak chcą do rana??? Duży najedzony poingerował trochę no to postanowili ciąć o 21... Przed odwiezieniem na operacyjną jedna z piguł zauważyła że mam wpisane w kartę że noszę soczewki kontaktowe i kazała wyjąć - powiem tylko że przy wadzie wzroku -6.0 bez szkieł jestem jak krecio... Wjechałam zatem na salę i widzę same plamy- nad głową miałam stoliczek z narzędziami więc nie widziałam co się dzieje - zostawili tylko mi okienko po prawej stronie gdzie miałam wyciągniętą rękę do pomiaru ciśnienia - tego pilnowała starsza piguła która cały czas mówiła mi co się dzieje. No i finał "No już mamy dzieciątko - zaraz pani je zobaczy jak dziewczyny będą je myły" (widok miałam na stanowisko do "czyszczenia" maluszka) "O już jest - widzi pani?" Ja na to że nie widzę (bo przecież krecio) Kobita na to "odsuńcie się dziewczyny bo pani nie widzi, no teraz pani widzi?" Ja na to że "nie widzę!" "aaaaa bo pani ślepa jest" - a piguły "zaraz podamy pani maleńką żeby pani mogła dotknąć i potwierdzić płeć" (wytłumaczę tylko że pielęgniarki nieświadome że ja nie widzę bo nie mam soczewek myślały że to niewidomej cc robili)"




nie złe nie? jak poczytałam cały wątek to o mało sie nie posikałam ze śmiechu
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry