Parę godzin i nadrabianie do nowa
tekla to jakiś horror


aż ciarki przechodzą... szkoda tą sprawę tak zostawiać, bo facet nie wiadomo ilu kobietom jeszcze taką krzywdę wyrządzi, ale rozumiem też, że jest to bardzo bolesne dla Ciebie i ciąganie się po sądach nie pomoże w gojeniu ran

przytulam

dzielną jesteś kobietką...
lamorela oj ciężki orzech do zgryzienia z facetem masz

u nas było tak, że zanim pojawił się Gabryś, to faktycznie sama zajmowałam się domem, bo pracuję do 15 a A do 19. Po prostu z nudów trochę tak robiłam i nie przeszkadzało mi to. Jak pojawił się Gabryś starałam się nadążać, ale wiadomo jak to jest

mój A złego słowa nie mówił, ale raz jak sobie zamarudziłam, że burdel w domu jest, to spytał czy Gabryś w ogóle nie śpi, bo przecież niemowlaki to śpią ciągle

no jak go w domu nie było całymi dniami, to nie widział jak jest... dopiero jak Gabrys miał ok. 4 mcy, to zostali na 3 godz sami w domu... i od tamtej pory A zaczął mi pomagać ;-) zobaczył, że nie jest tak, że dziecko prawie ciągle śpi

i że to wszystko to nie jest taka bułka z masłem. Teraz to sam chce z nim spędzać czas, choć mają go razem niewiele

może porozmawiajcie, przedstaw mężowi swoje racje, niech on się też wygada... ułoży się zobaczysz, ale nie daj sobie wejść na głowę ;-)
carpediem no tu któraś z dziewczyn też tak sobie ubzdurała jakieś cienie i teraz jest na liście zaciążonych

także bądź czujna ;-)
stazi, perelka gratuluję betek, niech dzidzie zdrowo rosną
black_tea będziesz gruba po hamburgerze? Każdemu kiedyś coś będzie - jeden będzie gruby, inny upierdliwy... konsekwencje zostawmy na później ;-) może to ciążowa zachcianka?

annamarczyk Tyś jest ciocią żłobkową? Ale Ci zazdroszczę wykształcenie

i nie przejmuj się - pamiętaj o sinusoidzie - po dołkach są górki ;-)
biedroneczka witaj, zawiła Twoja historia... zobaczysz, że z nami będzie Ci raźniej
straciatella ja bym chodziła do medicover... a usg możesz mieć dopochwowe

wejdzie pan rurka i postraszy bliźniaki ;-) niech sobie nie myślą, że teraz to luz blues tylko ;-)
malusiolka ja za dzisiejszą wizytę płaciłam 120 zł, to chyba taka średnia cena łódzka. 3 lata temu u naprawdę niezłego gina płaciłam 100 zł, ale teraz może być droższy
aśku to od 7 zaczynasz pracę? To tak jak ja - dobra godzina
no dobra, teraz o mnie - macica nówka nieśmigana... dostałam dupka na wywołanie, torbieli nie ma, bieganie na pewno nie miało wpływu na to moje zachwianie (ufff

). Generalnie od strony fizycznej wszystko jest ok, @ ma być najpóźniej za 13 dni, więc wracam na listę z terminem @ 10.09, ale może będzie wcześniej... oby oby

no więc staranka pod koniec września, może sie na czerwiec załapię jakimś rzutem na taśmę

w ogóle to bardzo żałuję, że ten gin nie pracuje w żadnym szpitalu, bo mógłby mi prowadzić ciążę... chodzę do niego od wielu wielu lat i jego diagnozy zawsze były trafione. Do tego ma pasujące mi poczucie humoru ;-) no ale na czas ciąży "zdradziłam" go z lekarzem "szpitalnym"...