reklama

Staraczki 2014 w ciąży

Jussastar, fajnie, ze infekcja minęła ;) I pewnie już widziałas co pisałam o rodzicach w staraczkach, nie będę kopiować :D

No własnie, przez sytuację Majdaczka jestem przerażona.. Naprawdę nie ma opcji, żebym przed tym 12 tygodnie zaczęła się cieszyć, no nie umiem. Okropnie się boję...Szczególnie, że nie mam już mdłosci.. Eh to będą trudne 2 tygodnie, dobrze, że w niedzielę wyjeżdżamy na 5 dni.

Butterfly, no wiesz, ta radosć to wcale nie było jakies szaleństwo, ja tam się po moich rodzicach nie spodziewałam pozytywnej reakcji :D

Asch
, też tak miałam, ledwo się ruszyłam a brzuch bolał :/ Ale ostatnio jest lepiej, muszę naprawdę długo i intensywnie sprzątać, żeby zaczął boleć. No, chyba, ze się stresuję, wtedy od razu zaczyna boleć..
 
reklama
Grubson, kochana, ważne, że już powiedziałaś i masz to z głowy:))) Powiem Ci, że ja jestem w 14 tyg. ciąży i nadal jest niepokój... chyba tak już zostanie aż do mam nadzieje szczęśliwego rozwiązania...
Tak swoją drogą fajnie Cię mieć w grupie, ktoś o trzeźwym myśleniu jest tu nam potrzebny:) A poza tym fajna babka z Ciebie;)
Niemartwsie, fajnie, że z nami jesteś, udzielaj się częściej, zawsze to raźniej pogadać o swoich problemach, wątpliwościach itp... Trzymam bardzo mocno kciuki za Twoją wizytę i mam nadzieję, że zobaczysz i usłyszysz malutkie serduszko:)
A ja czuję się co raz gorzej... gardło zaczyna mnie boleć;( Nie ma co, idę jutro do lekarza...
 
Grubsonku no stres to juz wogole na mnie dziala zle...trzeba to przetrwac.W nosie blyszczec w domu nie musi.Fasolek wazniejszy :tak: jeszcze tylko przeprowadzka;)

Motylku szoruj do lekarza nie ma co czekac:tak:
 
Motylku, o jaa, jak mi miło, dziękuję!! ;*
Co do stresu to na pewno, odkąd zobaczy się 2 krechy już nigdy nie mija, tak mówią.. Ale wiesz, ja mam w głowie statystyki - ryzyko poronienia do 12 tygodnia to 20% a po 12 tygodniu 2%, to jest różnica :P
A Ty pędź do lekarza!!

Asch, pewnie, co tam sprzątanie, im więcej kurzu tym mniej go widać :D:D Odpoczywaj! :)

Własnie się zapisałam na USG genetyczne, żeby było smiesznie też na 30 wrzesnia także na 12 normalna wizyta (żeby zobaczyć czy nadal serducho bije...) a na 15 genetyczne :P Jeden dzień, jeden stres, ale jak będzie ok to będzie takaaaaaa ulga!!
 
Haha dobre z tym kurzem;-) gdyby tylko nie doprowadzal mnie tak do szalu byloby dobrze:-D a ja jak widze paprocha na podlodze to dostaje bialej goraczki i odkurzacz idzie w ruch juz nie mowiac jak corka mi cos rozleje to przeciez nie bede myla tylko tego kawalka tylko odrazu cala podloge trzeba umyc:-D
 
Butterfly – otworzyłam swoją książkę o ciąży i tam piszą, że podobno mówiło się, że jak zgaga jest to dziecku czupryna rośnie hehe :-D. A tak poważnie to przed posiłkiem 10 min, pij siemię lniane (łyżeczka zalana gorącą wodą). Po posiłku wypić szklankę ciepłego mleka, ewentualnie jogurt, kefir. Orpócz tego jeść banany, rzodkiewkę i ogórki świeże. Nie wiem jak to działa bo nie stosowałam, ale tak piszą i może zechcesz skorzystać : ) Ale chodzi Ci na pewno o zgagę czy mdłości? Bo o mdłościach jest inny rozdział :P A tak w ogóle zdrowiej tam!

Kasia –mi rano przy śniadaniu ciężko zjeść cokolwiek, później już ok, a zapachy też są ostrzejsze niż kiedyś.

Aschlee – to może niech mąż jakiś okład (.)(.) zrobi? : )

Niemartwsie, Grubson – ja też się przestraszyłam, ale wolę o tym nie myśleć. Ważne jest nastawienie, fasolek to czuje, więc myśleć pozytywnie!

Grubson – a to usg genetyczne się robi w jakiś inny sposób? Nie da rady tego na jednej wizycie? Sorry, ale ja zielona w temacie :P
 
No i pierwszy uscisk taki porzadny z kibelkiem zaliczony dzieki pieczarkowej bleeeeee

Jussastar poprawilas mi humor tym pomyslem z okladem ;)

Mnie na zgage pomaga herbata imbirowa :tak:
 
Powiem Wam dziewuszki, że przespałam się godzinkę i trochę lepiej się czuję... ale i tak pewnie pójdę jutro do lekarza... choć co do rodzinnych to mam duże aleee!!! Nie wiem może ja po prostu trafiam na idiotów...;/ Jak była w ostatniej ciąży byłam chora jakaś grypa czy coś takiego...poszłam do lekarza, mówię mu że jestem w ciąży (wtedy to był sam początek) kilka razy mu to powtarzałam, a ten kretyn zapisał mi takie leki, że kobieta w aptece się za głowę złapała... całe szczęście, że jestem na tyle ostrożna, że zawsze i w aptece się upewniam, czy to jest aby na pewno lek dla ciężarnych... kolejnym razem, poszłam do innego lekarza i sytuacja się powtórzyła... Kiedyś też byłam z córką w szpitalu, no i na moje nieszczęście też mnie coś złapało... a wiadomo jak rodzic chory to nie moze być z dzieckiem... ja się nie przyznałam pomimo tego że miałam 39 st. gorączki, ucho bolało, katar się lał z nosa...dodatkowo spałam na podłodze (warunki szpitalne) i zgonowałam... poszłam do lekarza rodzinnego, mówię mu co i jak... a on, że to zwykłe przeziębienie, kazał brać witaminę c, rutinoscorbin i jeszcze tam jakąś pierdołe do nosa... gdyby nie moja mama i znajomości u farmaceutów to zapewne zeszłabym z tego świata... po znajomości dostałam antybiotyk i minęło prawie po tyg... tak więc i jutro boję się iść do lekarza...ale jak będę się źle czuła to nie mam wyjścia...
Grubsonku, to dobrze, że masz wszystko jednego dnia, przynajmniej stres za jednym zamachem zaliczony:D
Jussastar, też słyszałam, że zgaga jest wtedy kiedy dziecku rośnie czuprynka;p ale biorąc pod uwagę, że w ostatniej ciąży też ją miałam a moja mała wcale aż taka kudłata nie była, śmiem myśleć że to mit;p SAM_0884.jpg oto moje kudłate maleństwo godzine po porodzie;p
A tych sposobów na zgagę wypróbuję:) No i może tą herbatę imbirową o której wspomniała Aschlee;)
 

Załączniki

  • SAM_0884.jpg
    SAM_0884.jpg
    21,4 KB · Wyświetleń: 71
butterfly, dzięki :) Matko, Ty już w 14 tc jesteś...ale ten czas leci!

jussastar, haha, chyba coś w tym jest, że jak ma się zgagę, to dziecku włosy rosną. Ne miałam w pierwszej ciąży zgagi ani raz i mój syn urodził się całkiem łysy :D uwielbiam takie przesądy :)
 
reklama
Jussastar, nie, bo to jest specjalistyczne badanie i większosc ginekologów nie ma do tego kwalifikacji i odpowiednio dokładnego USG, trwa dłużej, bada się różne narządy znacznie dokładniej niż normalnie, potwierdza mniejsze albo większe ryzyko chorób genetycznych u płodu, no ale tez kosztuje swoje - u mnie 230 zł. Nie jest obowiązkowe, ale moja pani dr mówi, że babki po takim usg są znacznie spokojniejsze, mniej się stresują kolejnymi wizytami i mnie to wystarczy ;) I robię to w zupełnie innym miejscu niż mam normalne wizyty :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry