Mloda.Mama
Zaangażowana w BB
Wątpliwości, to moją matkę i mojego męża łączy właśnie brak szacunku do mojego ojca. Oni oboje rozmawiając na ten temat (moja matka z moim mężem), to jest chyba jedyny temat w którym mają takie samo zdanie i jedyny który jest bezpieczny bo się w nim nie pokłócą. A ja nie mam zdania, dla mnie to obcy człowiek, który bądź co bądź jest egoistą, materialistą, nie szanującym innych, no i co tu dużo mówić jest po prostu pusty, jak się z nim rozmawia to nie ważne jak drogiego samochodu by nie kupił i jak bogato się nie ubrał to zawsze ten sam tępak, zero inteligencji, zero tematu, tylko praca, praca, praca, on w ogóle tylko o tej pracy by mówił. Na szczęście od jakiegoś czasu się od nas odczepił i jak nas widzi to udaje, że nas nie zna.

I tez wiele pytań dlaczego ale w sumie co to zmieni. Juz taki ten świat jest. Wszyscy moi znajomi mają już 2 dziecko. I ja choć juz mija ok - inni w tym czasie urodzili to u mnie nic. Mogłabym pomyśleć po tylu przejściach to teraz musi byc ok. Nie bo w kwietniu mnie rok do rozpoczecia starań no i oo.... WIec nie zadaje juz takich pytań. Życie takie juz jest. Staram sie brac co dostaje i nie poddawać sie w dążeniu do tego czego ja chce...