reklama

Staraczki 2015 : )

Anulka ale nie ma sensu rozmawiać bo ona jest zwyczajnie wredna i fałszywa. Teraz zaczęła prowokować do kłótni i się przegadywać z moją pięcioletnią córką. A jak jej mała odpowiedziała co o niej myśli to się zaczęła na nią wydzierać i wyzywać od pyskatych
 
reklama
Cześć dziewczyny. My też mieszkamy z moimi rodzicami i czasem bywa ciężko, ale jakoś dajemy rade. a My z moim mamy ostatnio ciężkie dni, nerwowi bardzo chodzimy, cały czas się kłócimy... jestem dziś taka senna...i kłucie nie odpuszcza. Nie mogę się doczekać aż wróce do domu i będę mogła się połozyć.
 
Karla,my tu mamy gazówkę od właścicielki mieszkanka, biała zwykła. A co do mieszkania blisko teściów to ja już się jakoś przyzwyczailam, że teściowa kocha się wtrącać. A że o to wojny to trudno. Hi hi :D
 
Ruda my jak mieszkaliśmy u moich rodziców to było tak sobie. Tak jak z tata dogadywałam się super, tak z matka za żadne skarby nie mogłam się zgodzić. I w rezultacie się wyprowadziliśmy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry