reklama

Staraczki 2017 ;) zapraszam!

reklama
Bez zmian... 28 września mamy pierwsze spotkanie w klinice leczenia niepłodności, rozpoczniemy tym samym proces in vitro... wcale mi nie ulżyło! Takie życie! Korona jeszcze leży ale za chwilę ją podniosę. Potrzebuję czasu, by ją dźwignąć.
Ale ochłoniesz i ją szarpniesz i założysz na tą śliczną, mądrą główkę. Dobrze że chociaż krok do przodu, a nie w tył. Trzymam kciuki!
 
Ale ochłoniesz i ją szarpniesz i założysz na tą śliczną, mądrą główkę. Dobrze że chociaż krok do przodu, a nie w tył. Trzymam kciuki!

No, ze śliczna to na pewno!! [emoji38] ale czy mądra?! I z tym krokiem do przodu to tez nie jestem do końca przekonana... to taki głupi krok, ni to do przodu, ni to do tylu.. w każdym bądź razie jakiś jednak krok to jest, przynajmniej nie stanie w miejscu! Powiedzmy sobie, ze wyjeżdżam z korku obwodnicą [emoji23] jeden by powiedział: „fajnie!! Przynajmniej się poruszasz!!” A drugi by rzekł: „nie szkoda Ci benzyny?” [emoji2] kumacie czaczę?! [emoji3]
 
Bez zmian... 28 września mamy pierwsze spotkanie w klinice leczenia niepłodności, rozpoczniemy tym samym proces in vitro... wcale mi nie ulżyło! Takie życie! Korona jeszcze leży ale za chwilę ją podniosę. Potrzebuję czasu, by ją dźwignąć.
Kochana znam takie przypadki ze pary czekaly na invitro i sie nie doczekaly bo akurat przed zaciazyly wiec Tobie z calego serca tego rowniez zycze:)
 
Bez zmian... 28 września mamy pierwsze spotkanie w klinice leczenia niepłodności, rozpoczniemy tym samym proces in vitro... wcale mi nie ulżyło! Takie życie! Korona jeszcze leży ale za chwilę ją podniosę. Potrzebuję czasu, by ją dźwignąć.
Hej Kochana.My z mezem juz jestesmy w procesie do in-vitro.Od 13 czerwca zaczynam z lekami i zastrzykami duzo badan mialam zanim dobrali mi leki.Myslalam ze bedzie lekko ze in-vitro to bach i sie uda ale jestem na forum ze zadko komu udaje sie za pierwszym razem.Powiem Ci szczerze ze juz brak mi sił do tego wszystkiego duzo placze i doły łapie :( Nie pisze tego zebys sie przestraszyla tylko jak jest naprawde.Trzymam kciuki kochana za Ciebie
 
reklama
Hej Kochana.My z mezem juz jestesmy w procesie do in-vitro.Od 13 czerwca zaczynam z lekami i zastrzykami duzo badan mialam zanim dobrali mi leki.Myslalam ze bedzie lekko ze in-vitro to bach i sie uda ale jestem na forum ze zadko komu udaje sie za pierwszym razem.Powiem Ci szczerze ze juz brak mi sił do tego wszystkiego duzo placze i doły łapie :( Nie pisze tego zebys sie przestraszyla tylko jak jest naprawde.Trzymam kciuki kochana za Ciebie

Ja wiem jak to wyglada, mój lekarz nie owijał w bawełnę kiedy zalecił in vitro. Z grubej rury powiedział mi, ze to nie takie kwiatki i tęcze jak to malują, dlatego jeszcze się waham, bo nie wiem czy chcę tak dążyć po trupach do celu. Zobaczymy, do września jeszcze trochę czasu zostało więc póki co cieszę się życiem, bo mam wspaniałe [emoji3]
Życzę Ci powodzenia i dużo siły!! [emoji123][emoji123][emoji256][emoji256][emoji256]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry