martoosia04
Fanka BB :)
Ja panicznie się boje cc więc cieszę się, że udało sie SN pomimo cięć krocza z obojgiem chłopców. Moze teraz uda sie ominąć te przyjemność 
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
A na kiedy miała termin? Początek czy koniec kwietnia?My też musialysmy przejsc ten dlugi czas by znalezc sie tu gdzie jestesmy.
Niby za chwile sie spotkamy ale mi sie dluzy paskudnie.
Kwietniowka urodzila cc
Co do cisnienia to u mnie tez zaszze norma to tw 130-140/80.. A w ciąży mam po 114/66
Puls miewam w ciazu od 80 do 90.. A bez ciazy to tak 60-70
Ja mam to samo [emoji6]Ja panicznie się boje cc więc cieszę się, że udało sie SN pomimo cięć krocza z obojgiem chłopców. Moze teraz uda sie ominąć te przyjemność![]()
Ja mam to samo [emoji6]
Choc teraz, wolalabym nacinania uniknac ale jak bedzie konieczność to lepsze to niz pekniecie czy cc [emoji57]
Ja się na ptaków akcje szybsze nie nastawiam, wolę nie mieć oczekiwań bo zawsze było inaczej niż chciałam. Wiem, że raczej do terminu będę czekać, a potem szpital. Tak miałam w drugiej ciąży.TakAle ja mam nadzieję że do terminu nie doczekam, 10 maja mam urodziny i chcę już być z malutkim w domu
![]()
Ja się nie boję ani trochę cc [emoji6] ale jeśli będę rodziła SN to mam nadzieję na całkowite ocalenie krocza. Może się uda, zależy od wagi córeczki. Synek vbacowy miał prawie 4kg i tylko maleńkie pęknięcie miałam.Ja panicznie się boje cc więc cieszę się, że udało sie SN pomimo cięć krocza z obojgiem chłopców. Moze teraz uda sie ominąć te przyjemność![]()
Mi pierwsza połowa ciąży szybko leciała. Za to końcówka zawsze jest ta dłuższa częścią ciąży. Ale dzis już zaczynam 33 tc więc nie jest tak źle.Ja też tak myślałam, że aby do połówkowych i 20 tygodnia, to potem już z górki... Regularne o wyraźne ruchy i damy radę. A mimo wszystko dłuży mi się niemiłosiernie, tym bardziej, że jestem na L4 i czuje się bezużyteczna [emoji21]
zastanawiam się kiedy powiedzieć w pracy... to w sumie dopiero 5 tydz, pracę mam lekką, przy biurku..
tak troszkę mi głupio, bo w styczniu dostałam umowę na stałe, a tu w lutym już ciąża (nikt głupi nie jest, obliczą sobie..)... zaraz będą ploty wśród bab, że ledwo umowę dostała i juz po pół roku w ciązy...
tylko, że nikt nie wie, że tak na prawdę staraliśmy się od ponad roku...
jak to z Wami było? Może powiem w trzecim miesiącu jak już zobaczę serducho i w miarę pewne będzie?
Ja chciałam czekać do prenatalnych, też praca przy biurku. Ale w 9 tygodniu zalałam się łzami przez jakąś idiotyczną sytuację a dodatkowo zaczęłam "tracić rozum" i na rozmowach konferencyjnych po angielsku z moim szefostwem potrafiłam taką głupotę walnąć, że po prostu się tylko szefom przyznałam skąd ta zmiana w moim zachowaniu. Reszcie zespołu i znajomym powiedziałam po prenatalnych i od razu pokazałam zdjęcie dzidziusia, przymusowe l4 dostałam w 15tc.zastanawiam się kiedy powiedzieć w pracy... to w sumie dopiero 5 tydz, pracę mam lekką, przy biurku..
tak troszkę mi głupio, bo w styczniu dostałam umowę na stałe, a tu w lutym już ciąża (nikt głupi nie jest, obliczą sobie..)... zaraz będą ploty wśród bab, że ledwo umowę dostała i juz po pół roku w ciązy...
tylko, że nikt nie wie, że tak na prawdę staraliśmy się od ponad roku...
jak to z Wami było? Może powiem w trzecim miesiącu jak już zobaczę serducho i w miarę pewne będzie?