reklama

Staraczki 2018/2019/2020 - Udało się! :)

zastanawiam się kiedy powiedzieć w pracy... to w sumie dopiero 5 tydz, pracę mam lekką, przy biurku..
tak troszkę mi głupio, bo w styczniu dostałam umowę na stałe, a tu w lutym już ciąża (nikt głupi nie jest, obliczą sobie..)... zaraz będą ploty wśród bab, że ledwo umowę dostała i juz po pół roku w ciązy...
tylko, że nikt nie wie, że tak na prawdę staraliśmy się od ponad roku...
jak to z Wami było? Może powiem w trzecim miesiącu jak już zobaczę serducho i w miarę pewne będzie?

Ja powiedziałam po badaniu z serduszkiem.
 
reklama
chodzi mi też o to aby być fer, nie ukrywać nie wiadomo ile :) może faktycznie po tym jak zobaczę serducho, zawsze to już troszkę pewniejsze niż teraz
mój przełożony z wydziału, zaraz po tym gdy przyszłam do pracy, powiedział, że jak chcę "zrobić sobie" dziecko, to no problem i wierze, że mówił to szczerze, ale tak na prawdę najważniejsze słowo ma szef szefów, jego trochę się obawiam
pracuję w urzędzie, a wiadomo jak to baby w urzędzie przy kawce

czy po macierzyńskim, gdy wraca się do pracy jest jakiś termin/czas, w którym nie mają prawa zwolnić?
 
zastanawiam się kiedy powiedzieć w pracy... to w sumie dopiero 5 tydz, pracę mam lekką, przy biurku..
tak troszkę mi głupio, bo w styczniu dostałam umowę na stałe, a tu w lutym już ciąża (nikt głupi nie jest, obliczą sobie..)... zaraz będą ploty wśród bab, że ledwo umowę dostała i juz po pół roku w ciązy...
tylko, że nikt nie wie, że tak na prawdę staraliśmy się od ponad roku...
jak to z Wami było? Może powiem w trzecim miesiącu jak już zobaczę serducho i w miarę pewne będzie?
Ja powiedziałam po prenatalnych w 12 tyg, a po kolejnych 4 tyg poszłam na zwolnienie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry