Jak masz plan na biznes to działaj. Później będzie tylko ciężej zacząć, bo zawsze coś. A z tym, że szkoda roboty, bo i tak się zmarnuje w czasie ciąży i macierzyństwa (chociaż niekoniecznie) to też nieprawda, bo za drugim razem będzie łatwiej. A z dzieckiem też się da, moja mama pięknie ogarnęła własny biznes ze mną na piersiach. A to były trudniejsze czasy niż dzisiaj. Ja na moją pracę czasem psioczę jak każdy, ale ją lubię. Możliwe, że się wypaliłaś właśnie dlatego, że wiesz co chcesz robić a praca Ci w tym przeszkadza jak kula u nogi.
Wiesz co... ja na obiecany awans i podwyżkę czekałam rok. Pracodawca najczęściej pamięta, ale zwleka i sam nie da, bo po co skoro pracownik siedzi cicho i pracuje za mniejszą kwotę? Wiem, że więcej nie będę tak długo czekać przed przypomnieniem. A stresowałam się bardzo, bo bałam się, że powiedzą spoko, ale idź na B2B. A jeśli na UoP nie może podwyższyć Ci stawki zapytaj o benefity. Może jakieś fajny ubezpieczenie zdrowotne, albo kartę na siłownię, i jakoś to wyrówna.