reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Staraczki 2021

Dołączył(a)
22 Lipiec 2021
Postów
4
Część dziewczyny ☺️ Jestem tu nowa. chyba powoli potrzebuję psychicznego wsparcia od osób, które są w podobnej sytuacji, więc postanowiłam dołączyć do Was 😉 z mężem staramy się "na poważnie" o pierwsze dziecko od 3 miesięcy. Od tych 3 miesięcy mam stymulację closilbegyt, reaguję dobrze. W pierwszym cyklu ciąża biochemiczna. Dziś 8dpo 3 cykl. Zbadałam tarczycę (gin kazał powtórzyć) TSH 4.1. 3 miesiące temu było 2.4 i lekarz mówił mi wtedy że super i Że jak byłoby więcej to mógłby być problem. Czy myślicie, że przy takim TSH możliwa jest ciąża w tym cyklu ? Może któraś z Was miała podobną sytuację?
 
reklama

Magdalena09

Fanka BB :)
Dołączył(a)
12 Styczeń 2021
Postów
377
Wiesz co przy PCOS nie ma co robić testów owu- mi kiedy bym nie robiła ZAWSZE wychodził pozytywny. Identycznie caly czas. Takze nie sugerowałabym się nimi kompletnie. Chociaż zawsze poprzytulać się można a nóż widelec jakiś magiczny zbieg okoliczności
Mi zawsz jak zrobiłam to wychodziły negatywy, nieraz nawet drugiej kreski nie było... Oczywiście nie opieram się na tym teście jakoś bardzo, jestem zdania że co ma być to będzie ale spisałam ten cykl całkowicie na straty i mam nadzieję że chociaż cień szansy był oczywiście przytulanki były i teraz tylko czekać.. okaże się za 2 tygodnie
 

podroz.w.nieznane

Fanka BB :)
Dołączył(a)
21 Marzec 2021
Postów
308
Część dziewczyny ☺️ Jestem tu nowa. chyba powoli potrzebuję psychicznego wsparcia od osób, które są w podobnej sytuacji, więc postanowiłam dołączyć do Was 😉 z mężem staramy się "na poważnie" o pierwsze dziecko od 3 miesięcy. Od tych 3 miesięcy mam stymulację closilbegyt, reaguję dobrze. W pierwszym cyklu ciąża biochemiczna. Dziś 8dpo 3 cykl. Zbadałam tarczycę (gin kazał powtórzyć) TSH 4.1. 3 miesiące temu było 2.4 i lekarz mówił mi wtedy że super i Że jak byłoby więcej to mógłby być problem. Czy myślicie, że przy takim TSH możliwa jest ciąża w tym cyklu ? Może któraś z Was miała podobną sytuację?
Cześć 😊 opowiedz coś więcej o waszych staraniach 😊 3 miesiące starań i od razu cykle stymulowane?. TSH jest zdecydowanie za wysokie. Podczas starań najlepiej jakby było poniżej 2 a niektórzy lekarze mówią 1-1,5.
 
Dołączył(a)
22 Lipiec 2021
Postów
4
Cześć 😊 opowiedz coś więcej o waszych staraniach 😊 3 miesiące starań i od razu cykle stymulowane?. TSH jest zdecydowanie za wysokie. Podczas starań najlepiej jakby było poniżej 2 a niektórzy lekarze mówią 1-1,5.
Wcześniej były próby tak na spontanie bez pilnowania owulacji, obserwacji itp. Stymulowane bo się okazało że najprawdopodobniej nie mialam owulacji i traktujemy to już właśnie teraz jako starania "na poważnie" bo tą owulację na pewno mam:) eee ...tak myślałam że nici w tym miesiącu :/
 

Little15

Początkująca w BB
Dołączył(a)
10 Czerwiec 2021
Postów
20
Wcześniej były próby tak na spontanie bez pilnowania owulacji, obserwacji itp. Stymulowane bo się okazało że najprawdopodobniej nie mialam owulacji i traktujemy to już właśnie teraz jako starania "na poważnie" bo tą owulację na pewno mam:) eee ...tak myślałam że nici w tym miesiącu :/
Zapisz się od razu do endokrynologa, TSH masz dużo za wysokie, ja przy 2,6 od razu miałam przepisany Euthyrox, a zielone światło do starań dostałam przy ok. 1,7. Z tego co wiem, to nie jest tak, że przy takim TSH jakie masz nie da się zajść w ciąże, bo przy wysokim tez dziewczyny zachodzą - szczególnie, ze piszesz, ze jesteś po stymulacji- wysokie TSH powoduje, ze cykle są bezowulacyjne. Ale w przypadku ciąży niedoczynnosc jest groźna, bo w początkowym stadium ciąży dziecko nie ma swojej tarczycy i tarczyca matki musi starczyć dla dwojga i niestety za wysokie TSH może prowadzić do poronienia lub wad.
 

staraczek8991

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
7 Kwiecień 2021
Postów
124
Ojej gratulacje 🥰 oby Beta pieeeeeknie rosła teraz ❤❤❤

Po pierwszym biochemie podchodzę do tego na chłodno :)
Następne badania pokażą, czy beta rośnie, czy spada.
Nie chcę się niepotrzebnie nakręcać, ale mam nadzieję, że wszystkie Wasze trzymane kciuki coś pomogą :)
 

Emka1989

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
16 Wrzesień 2020
Postów
67
Dziewczyny, taka sytuacja, chciałam zapytać co obstawiacie. Staralismy się z mężem ponad 1,5 roku (badania, letrozol, ovitrelle i masę innych rzeczy przerobiłam). Niedawno przerwaliśmy starania, od marca, bo miałam dosyc wymagające plany zawodowe i mieliśmy wrócić właśnie po tym jak przyjmę pełne szczepienie na covid. Pierwszą dawkę przyjęłam 26.06 i dzisiaj miałam przyjąć drugą. Odstawiłam wszystkie leki, nawet kwas foliowy bo musiałam od tego wszystkiego odpocząć psychicznie. Po szczepieniu „uważaliśmy”, wiem, mało przekonująca metoda antykoncepcji :D ale w każdym razie staraliśmy się niczego nie zmajstrowac. Z racji tej drugiej dawki, doprawdy z ostrożności i od niechcenia kupiłam test w aptece. Test zrobiłam dzisiaj o godzinie 17.20 (o 18.35miałam mieć szczepienie). I jest blada druga kreska. Dodam, ze cały dzień mało piłam więc mocz był zagęszczony. Absolutnie nie zmyślam, mąż też bardzo wyraźnie widzi kreskę. Biegnę do apteki po 3 kolejne testy, wracam, ale nie chce mi się siku. Piję wodę i okolo 18.00 zapuszczam mocz do 3 kupionych testów. Wszystkie 3 negatywne. I co o tym myślicie? Jutro oczywiscie idę na betę, szczepienie odwołałam. Myślę, że pierwszy test mógł być fałszywie dodatni. Często Wam się to zdarza? W załączeniu fotka. Pozytywny jest pre test.
 

Załączniki

  • IMG_4398.jpg
    IMG_4398.jpg
    134 KB · Wyświetleń: 107

Zazuu

Fanka BB :)
Dołączył(a)
17 Listopad 2020
Postów
5 053
Jeśli na 4 testy tylko jeden jest pozytywny to raczej jest to jego wada. Zwłaszcza, że Pink jest czuły, a jest negatywny.
Oczywiście beta będzie rozstrzygająca
Dziewczyny, taka sytuacja, chciałam zapytać co obstawiacie. Staralismy się z mężem ponad 1,5 roku (badania, letrozol, ovitrelle i masę innych rzeczy przerobiłam). Niedawno przerwaliśmy starania, od marca, bo miałam dosyc wymagające plany zawodowe i mieliśmy wrócić właśnie po tym jak przyjmę pełne szczepienie na covid. Pierwszą dawkę przyjęłam 26.06 i dzisiaj miałam przyjąć drugą. Odstawiłam wszystkie leki, nawet kwas foliowy bo musiałam od tego wszystkiego odpocząć psychicznie. Po szczepieniu „uważaliśmy”, wiem, mało przekonująca metoda antykoncepcji :D ale w każdym razie staraliśmy się niczego nie zmajstrowac. Z racji tej drugiej dawki, doprawdy z ostrożności i od niechcenia kupiłam test w aptece. Test zrobiłam dzisiaj o godzinie 17.20 (o 18.35miałam mieć szczepienie). I jest blada druga kreska. Dodam, ze cały dzień mało piłam więc mocz był zagęszczony. Absolutnie nie zmyślam, mąż też bardzo wyraźnie widzi kreskę. Biegnę do apteki po 3 kolejne testy, wracam, ale nie chce mi się siku. Piję wodę i okolo 18.00 zapuszczam mocz do 3 kupionych testów. Wszystkie 3 negatywne. I co o tym myślicie? Jutro oczywiscie idę na betę, szczepienie odwołałam. Myślę, że pierwszy test mógł być fałszywie dodatni. Często Wam się to zdarza? W załączeniu fotka. Pozytywny jest pre test.
 
reklama

kobieta90

Fanka BB :)
Dołączył(a)
4 Listopad 2017
Postów
526
Cześć, może przygarniecie mnie na tym wątku. Na forum już jestem parę dobrych lat z dłuuuugimi przerwami.
Od ponad 3 lat staramy się o potomstwo, bezskutecznie. Przeszłam przez napro, gina który siedzi w więzieniu, bo molestował kobiety, gina poleconego przez rodzinę Męża (dziwne uczucie, bo facet jest zaprzyjaźniony z rodziną Męża). Ogólnie przeszłam przez dużo gabinetów. Obecnie jeżdżę do Angeliusa.
Nie mam siły na nic. Wszędzie widzę i słyszę podteksty odnośnie naszej niepłodności. Jestem wykończona. Nikt z mojego otoczenia mnie nie rozumie, każdy tylko twierdzi, że to przez to, że nie potrafię wyluzować. Jak mam wyluzować? No jak? Chodzę już do psychologa. Niby wszystko ok, ale ja przechodzę dzisiaj przez taką huśtawkę humorów, że nie poznaję samej siebie. Jakieś wariacje mam z cyklem, postaram się wrzucić tempki, które dopiero mierzę od tego cyklu.
 
Do góry