Witam wszystkie!
Ostatnio robiłam porządki w szafie u małego i dużo rzeczy musiałam popakować bo za małe i do piwnicy. Nasza piwnica pęka już w szwach od tych jego ciuchów, zabawek, bujaczków, itp. Jak szukałam miejsca na następne to mój m wypalił hasło "urodziłabyś już i moglibyśmy się tego pozbyć". W sumie jak sobie o tym pomyślę to jakoś boję się tego ciążenia i drugiego dziecka. Może nie jestem gotowa na drugie dziecko. Ale w sumie czas mi leci bo mam 33,5, synek ma 3,5 l.Młodsza się nie robię, w ciążę długo zachodzę.Jak nie teraz to kiedy.Czuję taką trochę presję czasową.Jakoś wydaję mi się że do pierwszej ciąży byłam jakoś bardziej psychicznie i fizycznie przygotowana niż teraz.
Ania_g jak nie teraz to następnym razem. Nowy cykl nowe nadzieje. A długo starasz się o drugiego juniorka?Progesteron sobie zrób bo może masz mało i stąd plamienia.Ja go kiedyś robiłam ale nie pamiętam w jakie dni się go robi więc nie pomogę.