reklama

Staraczki forever!

reklama
PAULINA .... Jakbym się porządnie zaczytała... to kto wie? Z terminarzem mi nie po drodze przez całe życie hehe

PAMIĘTAM ten dzień, pamiętam i zachowam w głowie jak długo się da, ale świętowanie według astronomicznej cykliki jakoś zawsze wydawało mi się... dziwne :blink: Bo przecież celebrujemy te wszystkie momenty co jakiś czas w pamięci naturalnie zupełnie...
eeee nieważne, ja po prostu na wszystko PACZĘ inaczej :-p Taka jestem, jeśli koleżanki wybaczą ;-) yyy WYPACZĄ :-D
 
hej :)

maz dalej w domu , ale jutro koniec laby :)
maly spi , a ja watek nadrabiam :)

u nas zeby na dole ida w ilosci hutrowej wiec nocki yyyy chyba jeszcze gorsze jak byly :/

za to mamy malusi sukces , Nat napil sie MM z bidonu swojego :) moze sie uda go przestawic jakos ?



Aha Paulinko ja może bym lubiła chodzić na grzyby gdyby nie pajęczyny........kilka pajęczyn na twarzy w dzieciństwie skutecznie mnie zniechęciło do tej formy spędzania wolnego czasu...a szkoda....

hehe mam to samo :) lubie zbierac grzyby , ale nie nawidze pajakow na drzewach i pajeczyn :szok:

Zupełnie zapomniałam się pochwalić, że wczoraj obaliłam CZY kielichy wina i skończyło się na TOTAMTO :eek: Tylko, że ja już nie pamiętam jak TO się robi, a TAMTO to już w ogóle :errr:

hehe :)))
ja po kieliszku wina mam kaca :szok::-D

KUOTKU - Boris kocha i jest kochany, a Maniek z przedszkola wypisany :)
Byliśmy w piątek u logopedy i odradziła nam przedszkole do czasu aż nie zacznie mówić. Codziennie ćwiczymy, a w piątki będziemy jeździć na terapie, Igorek ma jakąś blokadę, która nie pozwala mu przemówić, dość skomplikowane to wszystko, ale podobno do wypracowania i tego się teraz trzymamy :)
Mamy zwierzątka, które przychodzą i meczą i beczą i muczą i kwiczą, a na końcu się jeszcze całują hehe :-) Igorkowi się bardzo podoba, a to najważniejsze! Wspomagamy się jeszcze specjalną książeczką z płytką, której słuchamy wyłącznie przez słuchawki, specjalnie do tego celu nabyte :))) Wyglądamy jak kosmici, zrobię kiedyś zdjęcie ;)
Aha! I całkowity zakaz TiVi, i radia i wszelkich grających, szeleszczących, wydających głosy zabawek! Cisza i mowa, i nawet śpiewać zakazano...
Ale dajemy radę!

no to &&&&&&&&&&& za pierwszaprzemowe Manieczka :) zagada was jak juz zacznie mowic :)))
fajnie , ze Boryskowi podoba sie w zlobku :)
a ty juz pracujesz ? bo jakos kurcze sie pogubilam :zawstydzona/y:



a mi sie chce spac...a tak w ogole to nadal szukam wozka dla siebie
kocie ty masz ponoc cudo , co to za wozek ? moze na uzywany by mnie bylo taki stac.
Paulina tak sobie x landery ogladam i cholernie mi sie podobaja.

ja mam tego Joggera City Mini GT i naprawde moge go polecic z czystym sumieniem :) prowadzi sie jak marzenie ,, lekki , maly po zlozeniu i rewelacyjnie sie sklada , jest do 23kg wiec miejsca sporo i do konca wozkowania spokojnie starczy
regulowana raczka i barierka
podbija sie tez bardzo dobrze :)

Chodzik służy do pchania :-D Popcha, popcha i zaraz leci gdzie indziej, znowu wraca, popcha przez cały hol i salon i z powrotem i znowu zmiana decyzji. Cała Ola! Zagrodziłam wejście do kuchni i włączyłam mini mnii, na razie siedzi, je i patrzy..

u nas chodzik stoi w garazu .. Nat wogole w nim nie chcial byc , a jak juz to wlasnie sluzyl do pchania :) a pchacza mam wiec poszedl zawalacz miejsca , dobrze , ze nie kupowalam tylko dostalismy ..

tak teraz pomyślałam, że ostatnio wiecznie narzekam... wybaczcie kochane, wszystko z samotności. Ł. w pracy a ja walcze z brzuchem, zębami, kupami, wstawaniem o 4... sił brakuje. I jak tu wrócić do pracy?:szok: a moze tak urlop??:-D:-D:-D taki mini mini urlopik:-) w końcu Ł. da rade:-p:-p:-p


eeee tammm ponarzekac dobra rzecz :)
tez bym sie pourlopowala :))
 
Kolacja zrobiona i zjedzona, kuchnia sprzątnięta, armageddon po zabawie Oli w kuchni i łazience i sypialni też, zwierzaki porozstawiane po garażach i przedsionkach, chyba wystarczy na dziś :dry:


Ola zasypia.....

No nic, pobudka o 4 nie pozwoli mi dziś nacieszyć się wolnością...nawet podpieranie zapałkami nic nie da.

dobranoc :) śpijcie dobrze!
 
Ostatnia edycja:
Boris 100 lat!!



Kotku co się stało??

U nas wieczór i noc okropna. Zuza takiej histerii dostała, że dotknąć się nie dała, wyła ze 2 godziny, z tego ryku zwymiotowała mleko. Później zasnęła chlipiąc, obudziła się o 24 zjadła i kwikała do 5... o 5 taka kupa, że całe plecy brudne, pajac się moczy i co? teraz druga kupa!!! Może to od zębów??:-(:-(:-(:-(:-(
 
BORYSKU WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJLEPSIEJSZEGO Z OKAZJI PIERWSZYCH URODZINEK!!!!!!!!!!!!!!

Rureczka zapomnialam zobaczyć kombinezony:(((
współczuję nocki:(( Biedny Zuzinek:((

Kocie co tam ????

Wiola hej:)

U nas nocka potworna dziś:(( Mloda zasnęła wczoraj bez kolacji i mycia... i taka mi się wydawała dziwna. I co? I o 21 zaczęła wymiotować tak strasznie że się zadławiła zanim zdążyłam ją podnieść... Wystraszyła się przy tym okropnie i ciężko ja było uspokoić.. Ja też się wystraszyłam bo nie wiedziałam co jej jest... I potem co ją nakarmiłam cycem to wymiotowała... bez cyca nie dała się uspokoić... Ale jakoś nosiliśmy, zabawialiśmy itp i jakoś się uspokoiła. Zasnęła też bez cyca po dość długim tuleniu (czyli okazuje się że można w nocy bez cyca:-D)
Rano było ok. Okazało się że niania dodała do zupy wczorajszej zepsute mleko... zapomniałam wyrzucic ale ona mogła najpierw powąchać:wściekła/y:!) A wogóle sama zupa też okropna była, tłusta taka i za dużo wszystkiego!
Od dziś gotujemy sami....

Miłęgo dnia:)
 
reklama
Borysku kochany wszystkiego co najlepsze !!! rosnij zdrowo :-D buziaki od e cioci i Natula !!!


widze , ze nie tylko u nas nocka okropna :/ troche to pocieszajace ...

Monia kurcze masakra z ta zupa :/

my sie dzisiaj polenimy troche na ile sie da przy malym dziecku :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry