reklama

Staraczki forever!

Lil
Ty jako dorosła na karat możesz robić sobie inhalacje z amolu---> do miseczki wrzątek + kilka kropi amolu (aromatol jest tańszy ) nakrywasz głowę ręcznikiem i wdychasz powoli do czasu aż woda paruje ;)

ta maść też jest dobra dla dzieci na klatkę (.) (.) posmaruj na noc ..też ułatwi oddychanie ..
ja od lat stosuje olejek miętowy lub eukaliptusowy ..


no z szefową dogadane co najwazniejsze i teraz mogę zbierać siły na luty :)
 
reklama
LILUŚ w świetle dziennym też był blond, mogłabym przysiąc! :eek::-p
A wiesz.. myślałam jakiś motyw z kawą lub czerwonym winem, koniecznie coś ciemnego i z żywym akcentem czerwono-amarantowym. Ale teraz już nie wiem, bo hoduję roślinność na blacie, a wówczas jaśniejsze tło lepiej by ją eksponowało :)) No nic, najwyżej roślinki przerzucę na drugą stronę, albo na okno.. Chciałabym też żyrandol mocno szklany i żywy kolorystycznie nad stołem - to by były jedyne kolorowe akcenty wystroju :)

MAMA dzięki... :) Nie pomyślałam, że weterynarz mógłby przyjechać do domu w tej sprawie..
 
Kocurek
no ja poprosiłam weter.o przyjazd do nas bo Nestusia odchodziła na moich kolanach (była wielkości kota)
i wiedziałam ,że jak pojadę do Niej to jak mam wracać do domu taka zapłakana po eutanazji??

nasza sunia musiałaby być na morfinie tak jej tego guza wywaliło na krtani i nie mielismy sumienia ,żeby się męczyła....
sąsiadka wiedziała jak sprawa wygląda więc wysłał swoich 2 synów ,żeby wzięli Nestę na ostatni spacer ...
ja ją cały dzień miałam na rękach ..
mówiłam do niej..płakałam jak nie wiem co ....
o 20.30 jak już dzieci spały przyjechała pani i zrobiła 3 zastrzyki ..
Nesta odeszła patrząc mi w oczy ...ale była spokojna .....i do końca za mną a to dla mnie było ważne ,żeby z Nią być --> to ona witała moje dzieci gdy wróciliśmy z Nimi ze szpitala po porodzie,przynosiła im swoje maskotki ..
to ona lizała mi łzy gdy cierpiałam po poronieniach ....
moja mała ruda przyjaciółka...

ale miałą dobre życie-->masę miłości ,nigdy nie była na łańcuch ..nie wiedziała co to głód czy zimno..nikt ją nigdy nie uderzył...

22 września minął rok ....mamy ją zakopaną u nas na działce-->pani powiedziała,że powinna zabrać do utylizacji ,ale ..oprócz tego ,że jest lekarzem jest też człowiekiem i pozwoliłam nam pochować ją u siebie .......


przytulam Cię bo to ciężkie chwile gdy przyjaciel odchodzi--->czy ma dwie nogi czy cztery..

ukochaj śliczną Oleńkę :*
 
Kocurku co do szyby - pomysł wina super...jakiego koloru są meble w Twojej kuchni? U mnie niestety meble po poprzednich właścicielach - raczej zmieniać ich nie będę, bo długo nie uzbieram tyle kasy, a najpierw to muszę uzbierać na wymianę drzwi z futrynami....

A co do kotka to ja aż nie wiem co pisać :-( Nie wiem na ile Toguś cierpi i co tu dalej robić....serce się ściska :-(

Mamuś
dziękuję za metody! Dawno temu miałam amol i zupełnie o nim zapomniałam....A Ty od lutego startujesz tak?

Poczytałam o Twoim piesku i wzruszyłam się :-(
 
witam się wieczornie, czuję się dziś jakoś nie tako....chyba @ wysysa siły ze mnie, w tamtym tyg. szalałam z robotą a teraz nie mam siły żadnej kończyny podnieść....no i nocka do niczego bo mała się wybudzała co chwilę, kurka nie wiem jak jutro z tym szczepieniem....

Mama to jeśli urlop to jest szansa widzieć Cię częściej na bb???;))

Lil vicks jest super, ja Danielka nawet po klatce piersiowej smarowałam, czy palcem pod noskiem mu przejechałam i oddychał już spokojnie, ładnie wygrzewa maść i szybciej się zdrowieje;))
 
MAMA dziękuję Ci bardzo.. :* Pięknie napisałaś o ilości kończyn przyjaciela:)... Staram się nie robić z tego tragedii, bo to jednak nie człowiek, ale żal tak samo bolący jest, a ten kot dla mnie dużo znaczy, mimo że jest dumnym, wywyższającym się estetą ;))) "Wychował" mojego syna, pilnował go, gdy spał, przychodził i miauczał, gdy synek płakał, do Oli też był zawsze taki opiekuńczy.. Rozpoczął i ukończył ze mną studia, przepracował ze mną dziesięć lat śpiąc na moich papierach szkolnych, komputerze i kolanach :)) Przyniósł mi nawet kilka myszy w prezencie... no i zawsze mogłam mu się wyżalić, a on cierpliwie słuchał i niezmorodwanie mruczał ;) I piękny był zabójczo swego czasu!

LILU u mnie meble białe na połysk, tylko jedna duża szafka cargo i mniejsza otwierana to ciemny brąz. Blat też ciemny brąz. Szlag by ten blat ciemny! ;) Każdy okruszek widoczny, co podejdę, to ścieram bo tak po oczach daje :D
 
Lil
tak ..od lutego staje w blokach startowych :-p


Paula
cześć :-)
no pewnie będę częściej na bb ,a.e tak Wam wleciałam ni z gruchy i nie wiem czy chcecie ,żeby tu tak sobie zaglądała jak do siebie :sorry2:


Kocurek
o takich chwilach piszę ---> każdy kochany przez nas zwierzak wnosi cos w nasze życie ..
ktos kiedyś powiedział :
MIARĄ NASZEGO CZŁOWIECZEŃSTWA JEST NASZ STOSUNEK DO ZWIERZĄT ....

i cos w tym jest ..
wrażliwość serca nie przejawia się tylko do ludzi ,ale też do zwierzaków u których w oczach można (jesli sie chce) wiele wyczytać ...
 
Mama mieć coś przeciwko Tobie??? no co ty;)))!!!!

Maja dalej walczy z zaśnięciem, już Daniel dawno padł....szlak wie czy to te zęby

a w ogóle ja to jakaś dziwna chyba jestem, przeleciałam dziś parę sklepów bo chcę sobie coś kupić, jeśli mi się coś podoba na wieszaku to na mnie już nie...albo nic mi się w sklepach nie podoba...

kurka i muszę na pojutrze mieć coś czerwonego do ubrania dla Daniela do przedszkola....tragedia normalnie, nic w sklepach nie ma....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry