reklama

Staraczki forever!

Po co spać, skoro można wymachiwać balonikiem na wszystkie strony i sobie śpiewać?


A ja LIL nie zapomniałam ani mdłości, ani rzygania, ani niczego :P I na pewno nie zapomnę jak mi obecne dziecko w kość przez ten rok dało :P:P Dlatego ja też mówię stanowczo NIE! Trzeba mieć siły syna na ludzi wyprowadzić i tą osobliwą istotką się zajmować :) Nie stać mnie na większe wydatki chyba.. i trochę czasu dla siebie też trzeba mieć.

Hurra.. dziecko mi zasnęło o 22.18 :/

Dobranoc :/



Dzień dobry :) Pospane do 6.30. Ola wyduladała kachę, nastawię jej UKI, a ja lecę do łazienki
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hej!

Słodkiego Mikołaja Wam i Waszym pociechom życzę :-)
Moje dziecię rano, jak zobaczyło w skarpecie prezenty, tak wstało o 5 i spać już nie zamierzało, ba! Nawet kaszki zjeśc nie chciało! Ale radość spowodowała, że mam full energii, by przeżyć dzisiejszy dzień w pracy. A będzie mega ciężki i nie z powodu, że pracy dużo, tylko dlatego, że mikołajkowo go spędzimy, wszyscy przy jednym, pięknym, rodzinnym stole....strach się bać. Uwielbiam taką co roczną obłudę :-)



Któraś pytała o karmienie dzieciaków.
Moje zjada 5 posiłków, a wyglądają tak:
5-8 - kaszka, bądź paróweczka, bądź kanapeczka, czy inna rozpusta, czasem mleko ok.200ml
10 - jogurt lub twarożek, serek itp.
13-14 - obiad (prawie wszystko z naszego gara)
16-17 - deser owocowo-warzywy lub zagęszczany sok, lub kisiel/budyń itp.
18-20 - mleko 240ml
Ma stałe godziny raczej, czasem zdarzy się jakiś baton, czy ciastko w ramach drugiego śniadania. Raczej nie podjada, nie ma na to czasu :-d
 
Ostatnia edycja:
Dobry:)

Nie śpimy od 4:baffled::baffled:

Ważna konferencyja w pracy dziś więc mnie nei będzie... batalię kredytową opisze potem...
skończyło się tak że szwagier skontaktował mnie ze swoim doradcą kredytowym, podobno dobry jest i niech się tym zajmie bo mi ręce opadły... połowa banków nie chce rozmawiać bo mam umowę na czas określony....
 
Dzień dobry znowu :)

Bardzo ładny śnieżek popadywuje... :) Tylko, żeby się nie rozkręcił, bo już dziś jechaliśmy z pół godziny te 15km. Tu się zatkało, tam przejazd zamknięty..

MONI czekam na opis!

EWE radość dziecka bezcenna :D
 
Ewelina świetnie musiało wyglądać jak się młody cieszył:))

Kotek ja chętnie wezmę śnieg:))
Nie ma w zasadzie co opisywać... odwiedziłam z 10 banków. Pierwsze 5 mi odmówiło... no i już miałam ochotę siąść i ryczeć... No ale zadzwoniłam do szwagra i on mnie zmotywował żeby połazić jeszcze... w Milenium chcą mi dać 80 tyś a w kredyt banku 100... Potem poszłam jeszcze do kilku i tez bez skutku. Na końcu doszłam do mBanku i jak się okazało trzeba było od nich zacząc bo pani ma 20 banków w bazie i mogła mi wszystko od razu sprawdzić... Ma mi jutro przysłać zestawieni gdzie, ile, jakie oprocentowanie itp..
No i jak wracałam ze szwagrem to jego doradca z warszawy akurat dzwonił. A że szwagier uczynny jest to pogadał też o mnie:) Wysłałam doradcy potrzebne info i czekam co dalej... ale gośc jest podobno dobry więc może faktycznie niech on się tym wszystkim zajmie, ja i tak będe miała dużo latania przy papierach do kredytu...

ide na konferencyję
Miłego dnia:)
 
Miłego Moni! Powyjadaj wszystkie najlepsze ciasteczka!
Oj nie zazdroszczę latania.. jeden mieszkaniowy brałam we życiu i wystarczy :P
Na szczęście obecny kredyt Grzesiek całkowicie sam brał i załatwiał.

Będziem trzymać za umowę :))))))
 
Dzień dobry znowu :)
EWE radość dziecka bezcenna :D

Taki mam wpis na FB :szok::-D

Ewelina świetnie musiało wyglądać jak się młody cieszył:))

Bekę mieliśmy, jak nigdy. A żeby było jeszcze śmieszniej, to robił się purpurowy, kiedy musiał papier rwać. Naderwał kawałek z nadzieją, że widać, co tam w środku, a tu matka na 5 razy owinęła :-D




Kto już jest w domciu? No kto??? JA!!!!!!!!!!! :-D
Mikołajki w pracy zaczęły zmierzać w złym kierunku - co niektórzy winko przynieśli i żubróweczkę...:baffled:więc Ewelinda spakowała prezenty i poszła se....a co?! :-p
W domu zastałam stertę prezentów. Dziadkowie zwariowali, chrzestną też rąbnęło pospolicie...a dziecko śpi...z mikrofonem w ręku :-D Nie chciał oddać, więc maminka zostawiła w spokoju...a w nóżkach rozkruszony czekoladowy mikołaj i szyszunia....no będzie prania, ale to mało istotne. Widać, że dzieć szczęśliwy, więc czegóż chcieć więcej...

A w ogóle...wchodzę do domu, a moja maminka zdziwiona, siedzi przed lapkiem na FB, cała rozpromieniona. Pytam, co robisz? A ona: a nic tam takiego, z kolegą ze szkolnej ławy CZATUJĘ! Padłam z wrażenia :-D

No chwalić się co tam podostawały dzieci i mamy??? :-p
 
Ostatnia edycja:
Krótko się tylko zamelduję - od wczoraj problemy z żołądkiem, cała noc nieprzespana z powodu bólu brzucha, a od rana przytulaki z muszlą.....Chyba bardzo niegrzeczna byłam, że Mikołaj taki prezent mi zrobił :baffled: Nie mam sił :baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry