reklama

Staraczki forever!

:angry::angry::angry:
udział w konferencyji to robienie za dekorację, usługiwanie gościom, i wysłuchiwanie narzekań i robienie za popychadło:no::no: dobrze że nei tylko ja:)) a cały nasz dział:-) bo by mi przykro było:sorry2::dry:

Liluś może testa:-):-):-)

Kawę tajną mam - schowałam się w pokoju:-)
 
reklama
Monia, to Ci konferencja się trafiła...:dry:
I poczęstuj tą tajniacką....taka najlepiej smakuje! A ja zaserwuję rogale z marmeladą, mamusinej roboty! ;-)
 
Ostatnia edycja:
tak wogóle to moje dziecię powiedziało dziś pełne gramatycznie (no prawie) zdanie!!!

Pokazała że rękaw od bluzki jej się odwinął i powiedziała
"mama, palcy nie mam" :-):-)

Kotek nie mam! na przerwie kawowej robiłam za dekorację! A jak juz uciekałam do siebie na tajną kawę to dyrektorka mnie ochrzaniła że wyszłam i nie słucham konferencyjii... wypisuję się!
 
No bo nie miała palcy bo jej się rękaw odwinął i się zakryły:))
Bo jak nie chce zakładać bluzek to patrzymy czy wszystkie palce wyszły z rękawa i są, i liczymy wszystkie:))

ja tez jestem dumna:)) W końcu jak teściowa zaplanowała taką ambitną ścieżkę kariery dla męża, to od małego Młoda musi się uczyć coby nie odstawac intelektualnie:))
 
Monia, oby ta ambitna ścieżka nie pozostała tylko mym marzeniem...niespełnionym :-p;-) Ja od początku wiedziałam, że synowa moja to inteligentne dziewczę....ale jakby mogło być inaczej? Mama mundra, to i dziecię niegłupie! ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry