• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki II połowa 2021

reklama
O jak dobrze!!! Domyślam się, co czułaś, bo gdy beta mi wyszła a progesteron miałam taki słabiutki to jedyna myśl, aby to nie była CP. Ale coś gdzieś widzieli? Jaką miałaś max betę?

U mnie progesteron cały czas oscylował koło 20. Dzisiaj w szpitalu mi nie badali, zbadam jutro.
Bety: 9.12 = 25,4, 11.12 = 95,3 17.12 = 645 19.12 = 1561 22.12 = 290,3

Potem już nie badałam, wczoraj wieczorem na USG lekarz (prywatnie) widział ciałko żółte i torbiel w lewym jajniku (i to on mnie bolał). Ja przez ten cały czas tj. od 9.12 plamię i krwawię na zmianę, w niedzielę dodatkowo strasznie mnie bolało, już wtedy rozważałam szpital, ale nałykałam się przeciwbólowych i przeszło, myślę że wtedy beta już zaczęła spadać. Trochę mnie dziwi, że tak szybko i mocno spada, a mnie w sumie mniej boli. W macicy czysto itd. nigdzie nie widać krwawienia, bóli już żadnych nie mam, objawów ciąży też coraz mniej. Dziś USG w szpitalu wiadomo, że pewnie gorszy sprzęt i lekarz, ale nic nigdzie nie widział, żadnych objawów pęknięcia jajowodu też nie mam, beta leci więc jest duże prawdopodobieństwo, że wszystko się samo skończy co jest dla mnie najlepszą opcją. Teraz mam zlecenie robienia bety codziennie by sprawdzić czy na pewno nie rośnie bo to jest kluczowe. Jak będzie spadać to ok
 
U mnie progesteron cały czas oscylował koło 20. Dzisiaj w szpitalu mi nie badali, zbadam jutro.
Bety: 9.12 = 25,4, 11.12 = 95,3 17.12 = 645 19.12 = 1561 22.12 = 290,3

Potem już nie badałam, wczoraj wieczorem na USG lekarz (prywatnie) widział ciałko żółte i torbiel w lewym jajniku (i to on mnie bolał). Ja przez ten cały czas tj. od 9.12 plamię i krwawię na zmianę, w niedzielę dodatkowo strasznie mnie bolało, już wtedy rozważałam szpital, ale nałykałam się przeciwbólowych i przeszło, myślę że wtedy beta już zaczęła spadać. Trochę mnie dziwi, że tak szybko i mocno spada, a mnie w sumie mniej boli. W macicy czysto itd. nigdzie nie widać krwawienia, bóli już żadnych nie mam, objawów ciąży też coraz mniej. Dziś USG w szpitalu wiadomo, że pewnie gorszy sprzęt i lekarz, ale nic nigdzie nie widział, żadnych objawów pęknięcia jajowodu też nie mam, beta leci więc jest duże prawdopodobieństwo, że wszystko się samo skończy co jest dla mnie najlepszą opcją. Teraz mam zlecenie robienia bety codziennie by sprawdzić czy na pewno nie rośnie bo to jest kluczowe. Jak będzie spadać to ok
Faktycznie dużo spadła. I niech tak zostanie, jeszcze do świąt zdążysz sprawdzić, czy spada. Czyli jednak (niestety) potwierdza się, że przyrosty powinny być zdecydowane... Trzymaj się cieplutko ❤️
 
U mnie progesteron cały czas oscylował koło 20. Dzisiaj w szpitalu mi nie badali, zbadam jutro.
Bety: 9.12 = 25,4, 11.12 = 95,3 17.12 = 645 19.12 = 1561 22.12 = 290,3

Potem już nie badałam, wczoraj wieczorem na USG lekarz (prywatnie) widział ciałko żółte i torbiel w lewym jajniku (i to on mnie bolał). Ja przez ten cały czas tj. od 9.12 plamię i krwawię na zmianę, w niedzielę dodatkowo strasznie mnie bolało, już wtedy rozważałam szpital, ale nałykałam się przeciwbólowych i przeszło, myślę że wtedy beta już zaczęła spadać. Trochę mnie dziwi, że tak szybko i mocno spada, a mnie w sumie mniej boli. W macicy czysto itd. nigdzie nie widać krwawienia, bóli już żadnych nie mam, objawów ciąży też coraz mniej. Dziś USG w szpitalu wiadomo, że pewnie gorszy sprzęt i lekarz, ale nic nigdzie nie widział, żadnych objawów pęknięcia jajowodu też nie mam, beta leci więc jest duże prawdopodobieństwo, że wszystko się samo skończy co jest dla mnie najlepszą opcją. Teraz mam zlecenie robienia bety codziennie by sprawdzić czy na pewno nie rośnie bo to jest kluczowe. Jak będzie spadać to ok
A co Ci powiedział lekarz, jak poszłaś i powiedziałaś, że beta pozytywna, a Ty cały czas plamisz?
 
Dziewczyny mam pytanie, jestem tu nowa. Staram się z mężem o dzidziusia kilka miesięcy. Serduszkujemy regularnie. Mam pytanie bo bo wkrótce święta i sylwester. Pozwolicie swoim męża pic alkohol? Boję się, że to osłabi mojego kochanego, jeszcze święta to brak diety 🙄 nie wiem co robić

My generalnie mało alkoholu pijemy i zawsze jemy zdrowo (weganie) ale raczej nie ograniczam męża. On ma jakieś plemniki tytany co zapładniają po tygodniu od stosunku 🤣

@c_or_nelia ja tam widzę kreskę na komputerze. Moje też były liche, ja bym zbadała betę. Może coś się jednak przesunęło. Przypominam, że już tu były takie z plamieniami i ciąża się jednak utrzymała.
Ba wczoraj wertując setki stron na temat ciąży pozamacicznej trafiłam na historię kobiety, która miała pozamaciczną, usunęli laparoskopowo, ale beta dalej rosła i po 2 dniach okazało się, że jest drugi pęcherzyk pięknie umiejscowiony w macicy! Szok, ciąża w stresie, ale wszystko skończyło się szczęśliwe i dzidziuś jest na świecie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry