michalina_ch
Fanka BB :)
Nuuuska ile ja bym dała, żeby choc troszkę z tych nerwów zabrać Ci..... ale pocieszę CIę jednym - czas szybko zleci.... Pamiętam jak 21 stycznia pojechałam rano do szpitala (poniedziałek), cały dzień bym ze mną M. - mówili o mnie "ta, z która mąż siedzi ciągle", ale te baby nie wiedziały, że ja właśnie poroniłam i czekam na zabieg usunięcia mojego niuniulka... we wtorek rano miałam zabieg.... szybko minęło... a wtedy nie miałam laptopa, nie miałam tel z netem.... nie byłam na żadnym forum.... i dałam sobie radę!!! Więc TY - taka extra babka - też sobie dasz!!!! masz duże oparcie w rodzinie i w Nas 




