reklama

Staraczki listopadowe 2012 :)

jezu Chryste jak mne muli, dziewczyny, a mój m się smieje, kurde niech tak z trzy dni pod rząd poczuje się jak ja teraz, niestety jestem wyjeta z zycia, w kuchni nawet chleba nie umiem pokroić bo mam odruch wymiotny, wszystko mnie odrzuca, moja ulubiona herbata poszla w kat, ale co ja mam pic????jak napije się kwaśnego mam zgage, po kefirze mam zgage. leze i ....do 13 tc jeszcze bardzo dluuugoooooo.
 
reklama
Kasoku nie zazdroszcze przechodzilam to w ostatniej ciazy ,nos to trzymalam pod koldra bo inaczej sie nie dalo,na sama mysl o jedzeniu bylo mi niedobrze a zapach lodowki czulam w pokoju :szok:
 
Jjeżeli na to być szczęśliwy wagonik to bardzo chętnie mogę go dzielić z anabeola :-D sikalas kochana? Ja czekam :-D. Boli mnie brzuch, tempka spadła, czy to może być zagniezdzanie?

jeśli wynik jest pozytywny to zagnieżdżenie już było przecież,wydaje mi się że jutro temperatura wzrośnie ponownie,bynajmniej o jedną kreskę


karola,tili,kasoku i reszta u mnie chyba lipka,zrobiłam test po 13 i negatywny,mega negatywny,nie było nawet cienia,totalnie nic,miejsce testowe bialuteńkie...wiem że nie powinnam się przejmować negatywem tym bardziej że okres dopiero 21 więc jeszcze 4 dni ale nastawiło mnie to negatywnie,nie wiem czy jutro będę testować,chyba nie...może w środę jeśli temperatura nadal będzie wysoka...
 
Hej

Emalia gratki kochana!!!!! Exstra..ja tez o 5 sikalam nic nie zobaczylam poszlam spac o 8 super cien;)

Anabelka jutro z rana siknij;)

U nas leniwa niedziela wczoraj bylismy na wycieczce a dzis odpoczywamy:)

Tili pokazuj ubranka ... Ja narazie nic nowego nie mam:)
 
anabelka siurnij jutro rano albo za kilka dni.

wiecie co, wróciłam właśnie z imprezy otwarcia nowego placu zabaw (my jako szkoła sprzedawaliśmy ciasta), spotkałam mnóstwo moich koleżanek z klasy, oczywiście wszystkie z dzieciaczkami...

pytałam M. czy chce ze mną jechać, burknął, że nie, a wychodząc z festynu kogo spotykam? mojego męża z jego siostrą, szwagrem i z dzieciakami. Ze mną buc nie chciał jechać ale z siostrzyczką już tak. Przywitałam się z nimi, a do niego nawet słowem się nie odezwałam, spojrzałam się na niego i odeszłam.

wróciłam do domu i ryczeć mi się chce, normalnie chyba wszystko do kupy się zebrało, te koleżanki z tymi dziećmi, niekończąca się kłótnia z M., to że mnie olał a potem pojechał na festyn z siostrą. A żeby tego było mało to właśnie dotarło do mnie, że ja jako jedyna z tego wątku staram się o pierwsze dziecko... Kuźwa, pal licho jak bym się tak długo starała ale o kolejne, ale ja mam prawie 27 lat na karku i staram się o pierwsze...

no i duuuupaaa, poryczałam się...

dddduuuuppppa, ddduuuuupppaaa, ddduuuuuuppppaaa.
 
Karola kochana nie mam słów na twojego meza :sorry: moze porozmawiaj z nim ,tak od serca ...powiedz mu co cię boli itd,bo wiesz do facetów to trzeba prostymi słowami aby zrozumieli ...
Szkoda ze nie ma mnie w pl bo bym przyjechała do ciebie ,byśmy sobie pogadaly ...jedynie co teraz moge to wspierać i pocieszać cię przez neta :baffled:

Od dwoch dni nie czuje sie najlepiej do tego mam wilczy apetyt ,niedawno mialam ochote na nutelle której zjadlam kilka lyzeczek a teraz mi niedobrze do tego chwilami jajniki bolą ,po @ nie ma śladu,jedynie delikatne plamienia mam ,no nic uciekam kąpać małego ...pozniej zajrze
 
ech, edytko też żałuje, że tak daleko od siebie mieszkamy...

mężulka nie ma w domu, pewnie świetnie bawi się na festynie...

nie będę z nim gadać bo on ma gdzieś co mnie boli, co mi przeszkadza w jego zachowaniu, w jego mniemaniu on jest idealny, tylko ja sobie problemy wyszukuje...

z takim typem "idealnym" się nie dogadasz, każda próba wytłumaczenia mu, że coś robi nie tak, że powinien inaczej się zachowywać rodzi kolejny konflikt.

on jest mistrzem w odwracaniu kota ogonem, zaczniemy rozmowę od tego, że nie chciał iść ze mną na festyn a z siostrą poszedł a skończy się na tym, że to przecież moja wina, że on tak zrobił.

w dupie go mam, skoro jemu nie zależy by było dobrze to ja też to olewam. Dosyć zastanawiana się czy to dobrze robie, czy tamto, czy to jest dobre dla naszego małżeństwa czy nie... on się jakoś nie zastanawia czy jego zachowanie jest odpowiednie. I co? ile lepiej na tym wychodzi? on na luz blues a ja siedze w domu i rycze...
 
karola ja od listopada staram się o drugie dziecko,moja znajoma zaszła w pierwszą ciążę w wieku 33lat ,w kolejną 4 miesiące po porodzie...inna znajoma w wieku 31 pierwsze dziecko...a widzisz my się szybko zaczeliśmy starać i staraliśmy ponad rok,zajdziesz-nie martw się słońce :tak:
 
reklama
Karola, ja zaszłam w pierwsza ciaze jak miałam skończone 28 lat, wiec glowa do góry, a moja przyjaciolka powiedzila,ze zajdzie po 36 rz, a na dodatek ma jeden jajnik usunięty, spokojnie, będzie dobrze. Z mezem się musicie dotrzeć niestety nie jest to przyjemne ale i tu będzie ok.:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry