• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki listopadowe 2012 :)

zgadzam sie z tym co piszesz Akuku w 100%:)
Jestesmy tylkoludzmi- ja np. nie bilam bita- a jednak mi sie zdarzylo klapa dac- czasem czlowiek poprostu robi rzeczy ktrych nie chce, mowi czasem tez- jestemy tylko ludzmi i mamy prawo do bledow- ja zawsze przepraszalam Mloda jak mnie poniosla- za te 3 klaspy, pare razy ze zabardzo nakrzyczalam- nie mam problemu z tym zeby przeprosic i przyznac sie np. do bledu- ona sie tego nauczyla odemnie- wlasnie zachowan takich i takze potrafi przeprosic i przyznac sie do bledu:)
 
reklama
Hej dziewczyny

Przepraszam ze odzywam sie co jakis czas ale nie chce zwariowac w tych staraniach... :tak:

Narazie jest ok dzialamy i zobczymy na koniec lutego jaki bedzie rezultat?
Moj dzieciak mial dzisiaj bal karnawalowy szczesliwy ze nie wiem:-D

Akuku, die perle - zgodze sie z Wami ale sa rozne w zyciu sytuacje wiec nie warto oceniac jednej i po jednym klapsie.. Moje dziecko klapa dostalo 2 razy i nie mowie o laniu tylko jednym klapsie w pupe. Do dzis jest spokoj a za kare uwaza jak go wygonie do jego pokoju tzn ze jestem juz baaardzo zla i dla niego bedzie lepiej jak sie odizoluje:sorry2: Tez nie krzycze bo chyba tym wiecej robiłam zlego w jego psychice po 2 wrzaskach zaczal sie przede mna chowac i poowiedzialam ze juz nigdy nigdy nie bede na niego krzyczala:no:


Glowa mnie boli juz od 3 dni jeju normalnie jakbym cisneinie miala a nie mam. Normalne 120/72
 
Die, Kamilka ja wlasnie robie tak ze jak juz jes zle to karne krzeselko i siedzi ma czas na przemyslenie a ja na uspokojeni, ale czasem nie pomysle :-(
Die ja tez jestem za przepraszaniem :-) moje dzieci potrafia :-) ale np. nie jestem za tlumaczeniem sie rodzica typu mamusi nie chciala Ci dac klapsa jest ok, ale jak rodzic dodaje, bo ty mnie tak zdenerwowales... To jjz nie bo nie mozna obwiniac dziecka za glupoye rodzica :-P

Bylam z m na basenie i sauna jacuzi :-) fajnie bylo :-)
 
Ja tam zawsze mialam do swojej Mlodej podejscie jak do drugiego człowieka- nawet malutkieju duzo tlumaczylam, mowilam adekwatnie do tego co mogla zrozumiec- dlaczego to czy tamto mi sie niepodoba..wiadomo dzieci maja okresy bunty- my do tej pory przeszlismy 4 bunty- 2-latka, 4-latka 6 latka i 8-latka...ale zawsze trzymam sie zasady ze jesli ktoras z nas ponosi- czy Mloda czy mnie- to mowie - wychodze teraz do drugiego pokoju musze ochlonąc, Tobie tez radze isc do siebie- zebysmy potem mogly to rozwiazac na spokojnie- powiem wam ze to dzialalo nawet z 2latkiem naprawde! Mowilam ze niebede reagowac na wrzaski- ze ma powiedziec pokazac spokojnie o co chodzi- inaczej nie ma rozmowy. Jesli jej czegos zabraniam do tej pory zawsze podaje powdo..a jelsi zapomne- to ona zawsze sie pyta- podaj mi Grund Mamo bo chce wiedziec dlaczego. I ja mowie- ona sie nie zawsze zgadza- ale wie tez- bo tez jej to od zawsze tlumaczylam ze osatanie slowo zawsze nalzey do mnie - jestem otwarta na jej argumnty i to co ona mowi- stram sie szukac kompromisow niemniejednak kropke stawiam ja. Ona jets do tego przyzywczajaona, jest to dla niej pewna norma, zasada ktora ustalilam dawno temu i wszyscy sie jej trzymamy. Jestem zdecydowanie typem rozmowcy- i naprawde nawet malutka rozmawialm- to dluzsza i ciezsza droga- ale naprawde procentuje:)
Rozmowa na wszelkie tematy- moje dziecko ze wszytkim przychodzi do mnie bo mi ufa i wie ze nigdy jej bez odpowiedzi nawet na najtrudniejsze pytanie nie zostawilam- ja sie bardzo ciesze z tego zaufania :) a na "fochy" tez jej pozwalalm- pamitam jak byla mala to mowilam idz do pokoju i tam sobie wyladuj zlosc swoja- porzucaja miskami pokrzycz, ale pamiataj zeby potem posprzatac- i ona tak robila- szla taka mala kluska do pokoju rzucial 3 razy miskiem o podloge- potem podniosla ucalowalal go w glowke posadzila na krzeselku wracala i mowila" jetem gotowa do powaznej lozmowy" powaga zawsze tak mowila:D
 
Die no to widze ze podobnie wychwujemy nasze maluchy :-) ja tez tlumacze duuzo i czasami mi sie nie chce ale mimo.wszystko tlumacze az jezyk mi sie lamie. Ogolnie od malego mowimy do dzieci normalnym jezykiem :-) a i staramy sie nie uzywac nie, bo nie ... Tylko nie,poniewaz/bo i dalsza czesc rozmowy :-)
mam kolezanke co ma synka i on jezdzi z odpietymi pasami w aucie... Moj Alex mial okres taki ze chcial odpiac pas bo np. spadlo mu autko. Wytlumaczylam mu ze jak ma odpiety pas i jakis samochod uderzy w nas a bedziemy jechac szybko to glowka uderze w moj zaglowek badz nawet wyleci przez szybe. Powiedzialam ze pasy chronia nas w razie wypadku. teraz Alex sam mowi jak wsiadamy do auta ze trzeba pasy zapiac.

Jak mial dwa lata biegal na okolo basenu glebokiego i prosilismy by nie biegal tak blisko i tak szybko tlimaczac ze jest gleboko i jak wpadnie to moze sie utopic... Nie rozumial wiec moj m zamoczyl go w wodzie zeby zobaczyl ze fakktycznke dna nie ma :-) odrazu zrobil sie ostrozniejszy. A i to zanuzenie w wodzie nie bylo na sile :-)

Die rozmowa jest dluzsza ale skuteczniejsza droga w wychowaniu dziecka, teraz to co zainwestowalismy w Alexa wychodzi nam na dobre bo on powtarza to samo Victorkowi, wiec jest z nim troszke mniej pracy. Zobaczysz saama jak urodzi sie wam dzidzia jak mala bedzie z nim/ nia rozmawiac i postepowac :-)
Dla tego warto sie starac :-) zreszta dzieci to nie zabawki :-)
Ja nawet jak do kolezanek chodze z dziecmi to mowie by sprzatali po sobie , choc szczerze powiem ze jak do nas ktos przychodzi to mam takie tornado ze szok... Wszystkie gry pomieszane .. Na podlodze brak miejsca na palec nawet...
My z Alexem mielismy jeden bunt 2 latka i wtedy wprowadzilismy karne krzeselko.
Victorek buntu chyba nie mial. ;-)
 
to ja wam poprzeszkadzam w tej zmianie tematu :-p a więc....

moja tempka niby wzrosła ale kurka tak wiecie po dodaniu tych stopni jak dwie godziny wcześniej zmierzyłam więc nie wydaje mi się wiarygodna.... ale zobaczymy jutro, bede mierzyła o tej samej porze co zwykle więc bede miała porównanie czy będzie jednak wyższa od tej dzisiejszej czy jednak nie. juz sie doczekać jutra nie moge ale znó∑ jak myśle o tej mojej zakichanej pracy to ażz bbrrrrrrrr
ja chce już na l4 i mieć wszystko w doooopie!!

dzisiaj test owu wyszedł negatywny, a śluz w środku mam ciągnący się :-D parodia jakaś jedno przeczy drugiemy.... dawno lnu je piłam a jednak śluz jest , kurde bezsensu to wszystko...
no to posmęciłam :baffled:
 
witajcie, ja dzisiaj bylam u innego gina, pana docenta, ktory mnie przebadal, zlecil multum badan i jeszcze kazal przyjsc z mezem, bo zajmuje sie ogolnie nieplodnoscia, wiec moze mojemu m tez pomoze , kto wie???
znowu was nie poczytalam, ale matyska chora i nie mam na nic czasum, zbijam temperature, gotuje to co lubi, bo nie ma na nic apetytu i pomiedzy siedze i mysle, czy mi sie uda jeszcze miec drugie dziecie????aj aj znowu sie zaczyna :(
 
Missis- jak sluz sie zbiałkował to owulka byc moze za prgiem- tescik moze wyjdzie dzis j\lub jutro!!! trzymam kciukaski!

Kasoku - ciesz sie ze po pierwszej wizycie u nowego lekarza masz pozytywne nastawienie i wiare! to dobrze rokuje! bede trzymac kciuki za wyniki Waszych badan- i jesli istnieje przyczyna szybkie jej zlokalizowanie i wyeliminowanie:) Zdrowka dla Matyski..ech wszytkie nasze dzieciorki sie pochorowaly no:(

Akuku- to co inwestujemy w dzieci zawsze wraca- zwlaszcza jesli jest to poswiecony im czas i milosc :)


DZIEWCZYNY JUTRO TESTUJE- MAM TAKIEGO STRACHA ZE JA-PIER-DO-LE ;/ DYGAM SIE STRASZNIE!!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry