reklama

Staraczki luty 2013

Tak Tysia rozeszła mi się macica i odkleilo łożysko. Lekarz kazał sobie darować trzecią ciążą nie przez tą macice ale ogolnie ja się do rodzenia dzieci nie nadaje. Pierwsze cc było spowodowane silnym stanem przedrzucawkowym i zagrożeniem zamartwica. I lekarz stwierdził, ze dwa razy zdążyli mi życie uratowac- za trzecim razem mogą nie zdążyć.

O matko, nie wiedziałam ze było az tak źle. To na twoim miejscu bym sobie chyba naprawde darowala ciążę kolejną.

Paulinka ja to w ogóle słyszałam, że nie zaleca się więcej niż dwóch ciąż zakończonych cc, bo niby człowiek bezpiecznie może przejść do 3, czasem 4 operacji na brzuchu. I że niby powinno się "zostawić" gdyby potrzebna była jakaś operacja. Nie wiem ile w tym prawdy ale samej mnie to ciekawi bo ja oprócz cc też jedną operację miałam.
Ale z drugiej strony, zalecenia zaleceniami a życie swoje :) także nigdy nic nie wiadomo :)

Patuska o jaaa ale słodkie sukienusie :) będą dwie małe księżniczki :)

Moja mama miała 4 razy cc. Dwie pierwsze poniekąd na zyczenie chociaz robione 2 tyg po terminie. Zaplacila za cc, nie chciała wywolywania. Trzecia CC tez załatwiona bo wiecej dzieci nie planowali. A 4 dziecko kazali rodzic SN ale skonczyło sie na tym ze ledwo zdązyli moja siostre wyciagnąc , na cito robili CC.
Takze jak widac da się. Nawet zrostow mama nie ma. Ale to wszystko zalezy od organizmu.


Ja jestem nastawiona na rodzenie SN. A jak bedzie zobaczymy. W ciazy chodzic moge - bo znosze ja dobrze. Rodzic tez moge - nie narzekam po urodzeniu córci. Ale w ciaze ciezko zajsc.,.... U każdego cos...
 
reklama
Tysia w sumie jak tak czytam to jest dokładnie tak jak mówisz-nigdy nie przewidzisz bo wszystko zależy od organizmu.
U Ciebie pewnie jest duża szansa, że będziesz sn rodziła, tym bardziej, że jeden poród już za Tobą więc jest szansa że szybko pójdzie :)
 
Tysia w sumie jak tak czytam to jest dokładnie tak jak mówisz-nigdy nie przewidzisz bo wszystko zależy od organizmu.
U Ciebie pewnie jest duża szansa, że będziesz sn rodziła, tym bardziej, że jeden poród już za Tobą więc jest szansa że szybko pójdzie :)

No tak, wiem ze jestem w stanie urodzic SN , a to juz połowa sukcesu. Po doswiadczeniach mojej mamy, ktora zadnego dziecka sn nie zdolala urodzic, miałam pewne obawy.
Ale wiadomo ze zalezy jak dziecko bedzie ułozone no i jaka bedzie waga. Jak wychodzi wg usg 4 kg i wiecej to u nas robia cc, zeby nie ryzykowac. Niestety czaem zdarzaja sie bledy pomiaru i wtedy dziewczyny rodza duze dzieci SN. Moja córcia tez miala wazyc 3,5 kg...
 
Tysia z tą wagą to chyba wszędzie tak robią, że jak ponad 4 kg to cc.
A błędy pomiaru to prawda, zdarzają się. Ale nie tylko w jedną stronę :) mi wychodziła waga 3200 u lekarza, 3250 w szpitalu w przeddzień cc, a mała urodziła się 2700.
Też się nastawiałam na sn ale niestety nie wyszło, mam nadzieję, że u Was wszystko pójdzie po Twojej myśli :)
 
na razie odliczam kolejne tygodnie. Czuje ruchy wiec jestem juz troche spokojniesza, ale wiadomo, poki nie dojdzie sie do takiego etapu ze dziecko juz moze sie urodzic to zawsze strach jest.

Zastnawiam sie czy to ze mialam w pierwszym porodzie pęknieta szyjke macicy nie wpłynie jakos na jej stan w ciazy... Zapomnialam ostatmnio lekarza zapytac.... Na szczecie poki co ładnie trzyma.

Tez macie takiego lenia? Brak słońca jest jednak dobijający.....

Któraś z was jest z Lublina?
 
Tysia na pewno lekarz bada Ci szyjkę na każdej wizycie więc gdyby coś się działo to zauważy :) choć myślę, że skoro od ostatniego porodu już trochę minęło to szyjka pewnie w pełni zagojona choć oczywiście zapytać warto dla pewności :)

Co do lenia to u mnie też jest :D jedyne co mnie zmusza do ruszenia tyłka to codzienny spacer z małą, choć wczoraj u mnie taki wiatr, że prawie mi głowę urwało ;) choć przyznam, że zastanawiam się nad pewnymi zajęciami żeby się zapisać i chodzić ale na razie się waham bo nie wiem czy dam radę bo dawno tak wytrzymałościowo nie ćwiczyłam... ale kusi mnie :)

niestety żadna z dziewczyn z okolic Lublina nie jest z tego co kojarzę. Ja z Wielkopolski :)
 
reklama
paulinka - dzieki ze pytasz. w niedziele narzekała na brzuch, w poniedzialek to samo. Wieczorem w poniedzialek az plakala ze ja boli. Na noc dostała gorączki, a we wtorek wstało zdrowe dziecko... Nie wiem co jej było.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry