• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki luty 2013

wiesz co nie wiem sama :| Tu nie chodzi o wyrzucanie pieniedzy w bloto bo juz kiedys tu pisalam ze te badanka sa refundowane bez problemu, ginekolog jesli poprosisz ma obowiazek wydac Ci na Nie skierowanie.
Ale szkoda mi troche calego cyklu...a jak sie powtorzy sytuacja to co wtedy ? :(

kasiol witamina A ? oooo dobrze wiedziec, nie wiem czy Salfazin to w sobie zawiera ale mysle ze moze warto jak pisze natka podzialac z witaminka A + E ? Tylko dla kogo ? dla obydwojga , jak myslicie ?

Tylko że jak np. teraz dostaniesz skierowanie na badania, to nie wiadomo czy np. za miesiąc czy dwa dostaniesz drugi raz. Chyba, że masz na tyle znajomego gina, która da Ci dwa razy skierowanie w razie czego :)

A co do A + E, to myślę, że jeśli już brać to oboje - w końcu wpływ ma na płodność zarówno kobiet, jak i mężczyzn :)
 
reklama
hejka dziewczyny juz jestem! Wiesz nuuska mzoesz robic badanai ale moze nie wyjsc ci dobrze w parametrach bo nie ucelujesz w dokladny dzien cyklu moze przy monitoringu,jak np. Progesteron bedziesz wiedziec kiedy byla to wtedy a te w pierwsze dni cyklu mozesz zrobic najwyzej te pozniejsze zostaw na przyszly miesiac. FSH iLH zrob sobie teraz estradio tez a progesteron i prolaktyne zostaw na pozniej jak potwierdzisz przebyta owulke. na a T3 i T4 mozesz w kazdym dniu
 
po pracy nie tak zle,dzis akurat krocej i jutro chwila wolnego a potem sie zobaczy,wiecie u nas na wsi to z praca bywa krucho,wazne ze Ł ma stala i w maire platna,moze to wiele nie jest ale zawsze cos. A ja sobie dorywczo na razie bo nic stalego nie moge znalezc.

A jak zapytacie co robie to pracuje u ogrodnika teraz po sezonie przebieramy jablka na eksport...Zla robota nie jest. Akurat moje wyksztalcenie sie nadaje :D :D :D szkoda tylko ze do przebieranai i zbierania owocow...
ALe i wlasciciele sa w trakcie budowy przetworni owocowo warzywnej kilka km od mojego domu,i juz z nimi rozmawialam na temat pracy,a ze mam wyksztalcenie odpowiednie co prawda tylko technika ale i bez studiow wiem conieco to powiedzeli ze fajnie i napewno u nich znajde zatrudnienie,kto wie moze nawet na jakims kierowniczym stanowisku :D potrzebuja wyksztalconych odpowiednio ludzi nie duzo ale kilkanascie. Bo w tych czasach i w takim u przemyslowieniu i mechanizacji,w takiej przetworni robia wszystko maszyny a czlowiek jest tylk potrzebny do operowania maszyna. Duzy zaklad pracy sie szykuje. W sezonei jesiennym to i kilkadziesiat ludzi w sadach do zbiorow zatrudniaja i placa najlepiej w okolicy. Moj Ł u nich pracuje na stale juz dwa lata kiedys to tylko dorywczo zima kiedy na budowie byl zastuj. Ale zrezygnowal z delegacji,bo troche nas to kosztowalo...Nie wiele mniej tu zarobi ale jest codziennie na miejscuw domu i w domu moze cos zrobic,a tak to musialm prosic zawsze ojca o jakies tam drobiazgi...

ALe sie rozpisalam....:-)
 
No to fajnie patu$ka, że szansa na stałą pracę jest :) to teraz niech tylko szybko wybudują tą przetwórnię :D

no a praca w delegacji to masakra jest, podziwiam te pary, które to wytrzymują... Ja nie dałabym rady chyba tak na dłuższą metę. Jak mój M wyjechał na 3 tygodnie do pracy to myślałam że oszaleję normalnie! Niby smsy, internet no ale wiadomo jak to jest... Najdłuższe 3 tygodnie w moim życiu... Ale na pocieszenie przynajmniej fajne pieniądze były :) co prawda szybko się rozeszły bo spora część poszła na wesele, no ale mówi się trudno - pieniądze, jak to pieniądze - raz są, raz ich nie ma.
A teraz to mamy taką pracę, że mężuś cały czas na miejscu, a ja delegacje tylko od czasu do czasu, ale jak już to raczej nie dłuższe niż jednodniowe, więc tak jakby ich nie było :P
 
Patuśka ważne, że praca:) Zawsze na jakieś tam wydatki masz:)

Ja na razie siedzę w domu i wychowuję synusia:) Ł. jest policjantem, więc na jego pracę nie mogę narzekać. Jedzie na 8 godzin do pracy, a potem go mam w domku:)
 
A ja wam powiem ze my bylismy dlugo takim zwiazkiem delegacyjnym.Kiedy sie poznalismy Łukasz pracowal na miejscu i sie uczyl. Potem za rok poszedl do wojska 9 miesiecy jak z piczy strzelil. Potem ich przetrzymali na przepustkach i nie wiedzialam go 4 miesiace:szok: Boze ile ja mialam wtedy lat 15?-16 chyba masakra to byla.Potem wyszedl z wojska pracowal troche na miescu i potem zaczely sie delegacji. DLugie,krotkie.Niemcy,Francja potem Wawa jak pracwal w Wawie to tylko w tygodniu go nie bylo. Ale i kasa byla lepsza.Po slubie pol roku jeszcze pracowa w delegacji i zrezygnowa. I pracuje na miejscu. Latwo nie bylo. Kiedys w wakaje widzielismy sie raz.Ja wyjechalam on tez. Al edalismy rade.Grunt to zaufanie no i uczucie :) I jakos nadal jestemy razem,Wszystko da sie wytrzymac:)
 
reklama
akuku przykro mi :( ale może przerwa dobrze Wam zrobi- wiesz jak to mówią, ktoś przestaje się starać a tu nagle buum i nagle ciąża :) życzę Ci tego z calego serca :)

Patu$ka to widzę że bardzo długo byliście razem przed ślubem :) podziwiam że przetrwaliście tą rozłąkę bo musiało być strasznie ciężko...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry