Pewnie ze tak, o to mi wlasnie chodzilo, ze kiedy sytuacja na to pozwala i mamy te Nasze lepsze, bardziej luźniejsze dni, piszemy na wszystkim, nawet o rzeczach prostych, banalnych może i czasem, ale najważniejsze, ze nawet wtedy potrafimy wysluchac i pomoc chociażby słowem.
U mnie nikt nie rozumie tego ze o dziecko można się starac ... każdy mi w kolko powtarza ze chce znowu zostać Ciocia czy Wujkiem, bo już tak długo czekaja. Ale ja nie urodze dziecka dla Nich taka prawda. Już ostatnio się wkurzylam i powiedziałam koleżance ze jak tam bardzo na to czeka, to może szybciej będzie kiedy sama zajdzie w ciaze :|
Ja bardzo się boje, ze zostane sama. Poki Was mam czuje się bezpiecznie, bo cokolwiek się dzieje - pocieszycie. Kiedy marudzę - doprowadzacie do pionu. W razie problemów, zawsze mogę liczyc na Wasza rade i pomoc, ale boje się jak Ty, ze nagle okaze się ze Ty i natka zafasolkowalyscie i zostane tu sama jedna - jak tredowata. Wiem głupie myslenie, bo zycze Wam z całego serduszka fasolci oczywiście ale raźniej się czuje kiedy jesteśmy tu razem. Duuuzo się nauczyłam przez ten czas, chyba więcej niż przez cale swoje dotychczasowe zycie

Ale jednego się nie spodziewałam - tego ze Łukasza zaraze swoimi wykresami i z taka uwaga będzie sluchal tego co wyczytałam czy czego nowego się dowiedziałam
