• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki luty 2013

Chwilami nie bylo lekko. Widzisz teraz i ze mna jest ok i z Ł a dziecka nie ma. Brak przyczyny denerwuje bardziej.

Przy PCOS jest szansa na zajscie w ciaze jesli jest stymulacja,cykle sa regularne owu jest. Tylko przy PCOS moze lekarz HSG powinien ci juz zrobic? PCOS to torbielowatosc jajnikow. A jak wiemy jajniki sluza tylko do uwalaniania jajeczek,od zaplodniena sa jajowody a od zagniezdzania macica. jelsi w jajnikach jest ok. To kierujemy diagnostyke na jajowody. Mysle z epo pol roku stymulacji tobie tez lekarz zalecil by HSG jak mi :)

Ja dla bobaska zrobie wszystko,a nerwy deresja tez nie jest dobra gdy probuje sie zajsc.



Przesylam Ci troszke mojej wiary i sily ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 
reklama
natka, ale nerwy nie pomagają ,wręcz przeciwnie, stres podnosi prolaktyne która podwyższona uniemorzliwia zajscie w ciąże.Wiem ze łatwo mówić, wiem... ale wiara czyni cuda, więc wierzyć trzeba!

akuku ale miałaś stersy przez ten weckend-ja bym chyba zwariowała na twoim miejscu, wlasciwie na każdym kroku musisz na niego uważac, bo uczuclic moze wszysko...ale skurne od pyłków? najczesciej pokarmowe tak uczulają...

ja powoli pakuje manatki na wakacje:)niestey ma byc chłodno wiec same grube rzeczy mam w torbir, w sumie upałów nie lubie-wiec chocaiz niech nie pada:)
kompa miec nie bede wiec :( nie bede widziała co u Was :(
więc do pogadania w lipcu-trzymam za wszystkie kciuki-i licze na choć jednego fasolka w tym cyklu : ) a jak nie wyjdzie to będziemy walczć dalej w lipcu:) kolejny cykl kolejne nadzieje:)
ja zeszłam na ziemie, nie pomoże mi bujanie i zamartwianie sie -bo to mnie niszczy, w pracy mi nie idzxie, dalej nerwy ,ze w pracy mi nie idzie... buziaki lutówki:***************************************
 
Ostatnia edycja:
Natka kochanie ja walczylam prawie 2 lata,a diagnozy nie mialam, nie zamartwiaj sie tylko daj sobie czasu I staraj sie na spokojnie, bo stres tu nie pomoze. Leczenia nie przerywaj ale odpusc sobie mkerzenie tempki I przede wszystkim myslenie o tym w kolko a uda sie na pewno !!

Nuska przepraszam ale zapomnialam kapciuszkow kupic :-( mialam to zrobic w weekend ale tyle wypadlo mi:-(
Nastepnym razem wysle .
Ale za to przesylam milion fluidkow :-) od coraz bardziej ciazowego brzuszka :-P

Patuska I masz racje nie mozna sie poddawac, ja wierze ze wam sie uda :-)

Kasiol no wlasnie przewaznie pokarmowki, ale tu ewidentnke pylki I trawa :/
Dzien wczesnie bawil sie w swiezo skoszonej trawie I zrywal kwiatki, najpierw go swedzialy oczy przez 3 tyg. teraz zaczal puchnac, a placki czerwone sie pojawiaja I puchna.

Jade juz w autobusie I slucham muzyczki :-) jezu ja dopiero widze jak malo ja sobie przyjemnosci sprawiam nawet muzyke zadko slucham :-P

Dziewczyny dzis mama mi powiedziala ze moj brzuch juz na ciazowy wyglada :-P
Bo ja mam zapas a ze zamiast miesni mam galarete to szybko mnie wypycha :-P
No nic to na koniec ciazy bede wieloryb xxl :-P

Ale dam rade.

Jutro mam usg trzymajcie kciuki zeby maluszek byl zdrowiusi :-P

D!ewczynki zastanawiam sie czy mam nadal z wami pisac bo sie martwie ze ja tu pisze o brzuchu , maluchu, a wy biedne ..sama wiwm jak sie czujecie.

Ale bede was wspierac jak tylko moge :-)
Kocham was laseczki moje :-)
 
AKUKU kochana pisz nam o bobasku bynajmniej mi to nie przeszkadza. Czekoladka zaciazyla pierwsza i zniknela. Potem ty i ty zostalas wiec jestes pierwsza. Wiec badz tu z nami. wspieraj nas pocieszaj i slij ciazowa energie :)
 
Wiem dziewuszki, że stres nie pomaga. Ale same dobrze wiecie że nie da się wszystkiego po prostu olać, odpuścić :-( ahh do bani to wszystko :-( pewnie kiedyś się z tym wszystkim po prostu pogodzę i jakoś to będzie.. No ale teraz chyba na to za wczesnie, przynajmniej dla mnie...
Akuku miłej podróży :*
A Tobie kasiolku życzę przyjemnego wypoczynku :* kiedy wyjeżdżasz?
 
Natka mysle ze jak beda nowe szanse to rozgorycznie minie, ja tez tak mialam zawsze wtedy kiedy wiedzialam ze juz nic z tego.
Albo jak cos sie popieprzylo z cyklem.
Wiem jak sie czujesz bo sama wiem jak sie czulam po kazdm niepowodzeniu.
Popadalam w depresje, jeszcze mialam problemy z praca I tymbardziej chcialam w ciaze zajsc I bardziej myslalam I sie wkurzalam ze nic z tego :/:/
Teraz z perspektywy czasu czlowiek wymazuje co zle.
Choc wiem ze przez staranka klocilam sie z bo fakt jest taki ze ja patrzylam na plodne dni, sluzy itd. Zadnego spontanu a on sie czul jak dzieciorob:/

Patuska jesli to wam nie przeszkadza to zostane z mila checia bo bardzo was lubie :-)

Jejku jak mnie dzis wywalilo to az mnie brzuch boli...a czuje ze teraz jak dlugo siedze to gazy mi sie nazbieraly a tu jeszcze taka dluga droga przede mna.
 
Nie mozna sie poddawac tyle Wam powiem, nie mozna. My dopiero jestesmy na poczatku swojej drogi i male szczescie na prawde dziewczyny. Ostatnio czytalam post dziewczyny ktora o dziecko stara sie od 50 miesiecy, jej maz mial operacje, ona jest po 4 nieudanych IUI, dwoch in vitro, i ona powiedziala stop, teraz beda starac sie o adopcje. Ale ona po takim czasie ma do tego prawo. A my ? My jestesmy zdrowe, piekne i nie mozemy pozwolic na to, zeby Nasze emocje wziely gore w planowaniiu dalszego zycia. Na kwietniowkach kolejna zafasolkowana, zostalo Nas juz tylko 7 i musi sie udac no... :zawstydzona/y: ja w to mimo wszystko wierze.
 
Tylko wiecie co jest najgorsze? Że ja już chyba nie chcę mieć nadziei :-( każdy kolejny cykl to niby nowe nadzieje, a później wychodzi jak zwykle... Tylko ból jest coraz większy zamiast maleć... I naprawdę staje się to nie do wytrzymania...
A najdziwniejsze jest to że ja jakoś bardzo nie patrzyłam na dni płodne, zresztą same wiecie że przytulamy się z M jak tylko mamy ochotę, nawet przed dniami płodnymi. No i widzicie, niby nie patrzyłam na dni płodne a deprecha mimo to jest mega wielka że kolejny raz nic z tego..
Dziękuję Wam mimo wszystko za wsparcie :* kochane jesteście...


A wiecie co wczoraj naiwnie pomyślałam? Że gdyby uznać ten duży skok za zaburzenie to można by teoretycznie uznać, że owu była w 17dc bo tempi wyższe byłyby ponad linią podstawową. Ale pozniej pomyślałam ze chyba już na siłę szukam tej owulacji..
 
Ostatnia edycja:
Nuuska wiem o kim piszesz:)

natka tym bardziej kochajcie sie kiedy chcecie.zal jest wiem... ale po @ minie i znowu bedziesz czekac owulki zobaczysz...

Akuku mi jako weteranco powinny ciezarne przeszkadzac,ale jakos tak lubie sluchac o brzuszkach bobaskach itd :) Moz enie jest z emna tak zle jeszcze :)
 
reklama
A ja Wam powiem, ze chyba warto odlizolowac myslenie, choćby przystopować z pomiarami tempki, sluzu itd. Same już znamy swój organizm, wiemy mniej więcej co i jak wiec może warto sprobowac ? Szczerze ? Nasze zycie zmienilo się na gorsze odkad zaczelismy wszelkimi silami się starac o dzidzie. Czesciej mamy spięcia, glownie o *******y, w lozku jest do bani, a jak już jakos jest to slysze o reproduktorze. Dzis myslalam, czy na to jak Ł. się zachowal nie ma wpływu sytuacja wlasnie....bo w piątek poklocilismy się wlasnie o dziecko jak Wam pisałam. Nie wiem.
Dzis czekam na Niego jak wroci z pracy, ma być kolo 23 i chce porozmawiać. Jak to się skończy - nie wiem. Ale może w końcu on dojrzeje do szczerości, bo chyba sam widzi, ze związek jest na granicy rozsypki i to glownie z jego winy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry