reklama

Staraczki na Wyspach

Zuziu bardzo dziękuję za "przyszły" głosik to dla mnie ważne na prawdę :tak:Tylko nie zapomnij proszę.
Glosować można do 11go lipca.
Piszę i żebrzę głosy wszędzie gdzie się da,zobaczymy czy się uda :-(
Odezwij się kochana gdy wrócisz już ze szpitala,3maj się i wracaj do nas jak najszybciej.
Jak będę po konsultacji z dermatologiem to przekażę wiedzę którą mi przekazano :tak:
 
reklama
Nelka no to dobrze ze w 2 drugim cyklu chociaz zrobia Ci badanie krwi w 21 dc, bo ono wykrywa czy była owu czy nie:tak: Ja mocno trzymam kciuki i wierze że się uda!!!!:-)
Zuzia nooo w końcu się odezwałaś!:-) kurcze szkoda że z kliniki cisza, ale na bank niedługo sie odezwą, jeśli przysłali list że we wrzesniu startujecie, to nie ma sie co martwic odezwą się napewno:tak: dobrze że teraz się zgodziłaś na ten zabieg, do wrzesnia jeszcze troche czasu zostało, a przynajmniej to sobie załatwisz i odciągnie Cie to od tematu dzidzi. Trzymam kciuki żeby zabieg pomyslnie przebiegł i zycze udanego urlopu, a gdzie sie wybieracie do Pl????

A do mnie w końcu zawitała @!!!!!:-D dzis w pracy do mnie przylazła, ucieszyłam się jak niewiem he he:-p Od razu złapałam za telefon i zadzwoniłam do kliniki. Jak tylko sie przedstawiłam to babeczka od razu mnie rozpoznała i zapytała co tam u mnie:szok: byłam w szoku że mnie pamiętała, tam przecież codziennie tyle ludzi się przewija, a ja ostatnio byłam tam w kwietniu, chyba zapadłam jej w pamięć he he;-) No ale do rzeczy, na poczatku podniosła mi troche ciśnienie, nie musiałam jej tłumaczyc mojej sytuacji bo tak jak wspomniałam kojarzyła mnie i moja historię, powiedziałam jej tylko że dziś mam 1 dzień trzeciej miesiączki po operacji i ze chciałam się umówic na wizytę. Ona na to, że po tym zastrzyku który miałam robiony w marcu na zachamowanie rozwoju ciąży (metotrexate) musze odczekac 6 miesięcy do nastepnej próby, normalnie az mi się goraco zrobiło, mysle sobie może cos pomieszałam??? I mówię jej ze mi lekarz powiedział że mam dzwonic po trzeciej @. Powiedziała, że musi sie skonsultowac z lekarzem i oddzwoni do mnie. Bałam sie, że to ja cos pomieszałam albo że znów mi czegos nie powiedzieli, a teraz wyjdzie że musze czekac szlak wie ile. No ale jak oddzwoniła to powiedziała że mam przyjść na wizyte w poniedziałek na 11:30!!!:-) byłam w szoku że tak szybko, znając ich powściągliwość... Takze dziś jestem szczęsliwa jak niewiem, że w końcu znów zaczeło cos się dziac i ze niedługo wizyta i dowiem się kiedy criotransfer. Mam nadzieję ze nie umówili mnie na tą wizytę po to żeby mi powiedziec, że mam jeszcze odczekac pare miesięcy, bo chyba ich pozabijam:angry::-p Ciesze się ze tu juz w poniedziałek:-)
 
Noelka no wkurzylam sie konkretnie czytając twojego posta. Jak na usg można nie zobaczyć czy pecherzyki są i czy pękły. To przepraszam bardzo po co miał być ten scan???? Jakos w Polsce sie da to zobaczyć a tu nie? Bzdura kompletna. Ta baba sie w ogóle nie zna i wkurza mnie to, że robią człowiekowi wodę z mózgu i siedzą na takich ważnych posadach nie mając w ogóle wiedzy. Wrrrrr..... Poza tym jak można nie kontrolować cykli przy braniu takiego leku jak clo!!! Ostatnio na innym wątku była dyskusja na ten temat jak to nieodpowiedzialny lekarz przepisuje clomid bez monitoringu. w dodatku ty masz torbiel ...no brak mi słów :angry::angry::angry:

Roxi to faktycznie szybko cie umówili na spotkanie. Myśle, że nie po to "marnują" swój czas, żeby ci powiedzieć że nie możesz sie starać. Myśle, że gdyby tak było to ta babka by ci to przekazała przez telefon po konsultacji z lekarzem. A czytałaś coś o tym zastrzyku czy trzeba czekać pól roku?? Kurcze przecież w końcu musi tu być jakiś wątkowy dzidziol.

Agnieszka ja tez niestety nie mogę wysłać tego smsa:-(

Zuzia urodzinki ci sie zbliżają??? To życzę ci, żebyś na następne zobaczyła wyciągnięte małe rączki i usłyszała słowo "mama". Ja tez bym chciała zeby nam sie tu wszystkim udało. Tyle człowiek czeka, cierpi, stara sie, robi badań - i nic:-( to potrafi człowieka dobić.
Dobrze że masz ten zabieg. Z tego co pamietam to go chcialaś. A po nim juz będzie ten najważniejszy. Miłego urlopu w kraju. Zazdrosze pogody. strasznie mi działa na nerwy jak wszyscy narzekają na upały w Polsce. U nas leje od kilku tygodni a lato jest właśnie porą roku kiedy powinno być gorąco. chętnie bym sie zamieniła
 
Noelka dzieki, ale cos mam mieszane uczucia, mój optymizm zmalał:sorry2: Poszperałam troche w necie na temat tego leku co mi podali (metotreksate), jak długo trzeba odczekac do nastepnych staranek i opinie sa różne. Ile atrykułów tyle odpowiedzi. W jednym znalałam,że ten lek jest ałkowicie usuniety z organizmu juz po 3-4 miesiącach, w innym że starania można rozpocząc po 6 miesiącach, a w jeszcze innym że po 9:baffled: I im więcej czytam tym mniej wiem, już sama nie wiem co mam myśleć:sorry2: Boję się że na wizycie mi powiedzą,ze mam czekac jeszcze 2 miesiące:-( Bo ten zastrzyk miałam w marcu, teraz w lipcu mija 4 miesiąć, a 6 będzie dopiero we wrześniu... Uspokajam się trochę tym że gdybym musiała jeszcze czekać to pewnie nie umówili by mi wizyty, bo po co, ale z drugiej strony z nimi wszystko jest możliwe. Kurcze chyba się załamię jak będe musiała czekać do września:-( ehhh zawsze wszystkie moje plany muszą się spieprzyć:no: Trzymajcie dziewczynki kciuki za ta poniedziałkową wizytę, obym przyniosła dobre wieści....

Ale u mnie teraz zrobiła się burza...:szok:
 
Kaska ooo jak po 4 latach Cię pamietali, to nieźle musiałaś im zapaść w pamięć:tak: Musisz byc wyjątkowa!!;-)
No mam nadzeję, ze niedługo zacznę, choć tak jak pisłam mam jakies dziwne przeczucia że coś sie zchrzani:sorry2: Zobaczymy, dobrze, ze do poniedziałku niedaleko.
 
Aga oki do 11 lipca napewno sie wyrobie - zaraz po przylocie jak doladuje telefon wysle smska...

Roxi tez tak mysle ze przysla niedlugo ten list - moze tak zwlekaja bo wiedza ze bedziemy na urlopie do konca lipca. A ten zabieg juz jutro - takze juz siedze jak na szpilkach - boje sie bo juz tyle razy przechodzilam te wszystkie nacinania i zszywania wiec wiem ze latwo nie bedzie tym bardziej ze to tylko na miejscowym znieczuleniu... no ale tyle juz przeszlam ze i teraz dam rade. No i bede miala juz za soba...
Co do ciebie to bardzo sie ciesze ze znowu idziesz do przodu - wiem ze sie martwisz ale ja mysle ze na ten rok juz wykorzystalas wszystkie zle rzeczy i teraz musi byc juz dobrze... z niecierpliwoscia bede czekac na wiesci w poniedzialek.. dasz rade!!!

Aniolkowa.mama no widzisz tak to juz jest ze trzeba w zyciu wycierpiec swoje - pocieszam sie tym ze mowia po zlych latach przychodza te dobre - wiec czekam az sie zacznie :))) Mnie tez denerwuje ze narzekaja w Polsce na upaaly - no ludzie przeciez mamy latoo!!!! Ja chce ciepla!!!! No mam nadzieje ze przez caly urlop bedzie upalnie:)

Dobra dziewczyny zmykam sie wykapac i potem sprobuje zasnac, byle przetrwac jutrzejszy dzien. Dobrej nocki
 
reklama
Zuzia kochana, powodzenia tam jutro!!! Mocno trzymam kciuki, zeby wsio było ok! Bede mysleć jutro o Tobie, bądź dzielna:tak: ale Ci zazdroszczę tego urlopu w pl, tam jest tak ciepło... a ta tutejsza pogoda mnie po prostu rozwala:baffled: I tez mnie wkurzają komentarze znajomych z polski, ze maja dośc upałów i z checią by się zamienili!! juz to widzę! My tu mamy po prostu super, cały rok taka sama pogoda. Jest lipiec, lato, w całej europie upały a u nas 15 stopni i pada:no: normalnie wymarzona pogoda na lato:wściekła/y: ehh szkoda gadać, mam juz taka deprechę przez tą pogodę że szok!:sorry2:
Zmykam spac, dobranoc dziewczynki :-)
ZUZIA TRZYMAJ SIE TAM!!!!!!!!! i jak bedziesz tylko mogła to daj znać, buźka :*************
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry