reklama

Staraczki na Wyspach

noelka ja też miałam takie obawy jak ty... że poronię... pytałam ginekolog jak się mogę ratować sama bo tu mi nie pomogą... a ona żeby tylko brać te leki... że jeżeli będzie bardzo źle to sama to poczuję i sama zrezygnuję... smutne to było i przerażające jak to usłyszałam ale jak sobie o tym na spokojnie pomyślałam to miała rację... nic niestety na siłę.. mi ginekolog dała duphaston i luteinę na wszelki wypadek... nie było podstaw... twierdziła że to nie zaszkodzi... a nie możesz zadzwonić do swojego ginekologa w polsce i zapytać?? pewnie i tak chodzisz prywatnie... u mnie taka opcja jest...

Roxii dzięki że tak piszesz :-) a sił ci starczy do końca świata i jeden dzień dłużej :-)
 
reklama
Dzwonilam do kilinki i jest tak jak myslalam mam isc do gp i zaczac normalna procedure jak w kazdej ciazy. Dla nich niestety to nie ma znaczenia ze tak dlugo sie staralismy. Teraz tez musze znalezc nowego gp bo sie przeprowadzilismy. Nie chce juz isc do starego bo zaczna wysylac listy na stary adres nie chce tego mieszac. Boje sie ze moze powinnam brac cos na podtrzymanie i za kilka dni sen sie skonczy. Poszlybyscie na moim miejscu do gin prywatnie? Zaczynam 5 tc myslicie ze juz cos zobaczy? Czy nie ma sensu na razie isc i moze zrobic tylko badanie krwi? Najwczesniej na bete moglabym isc w sobote bo nie noge sie zwolnic z pracy:( powiedzialam dzis manager ze prawdopodobnie jestem w ciazy nawet mi sie nie chce pisac co ona na to. Myslalam ze otrzymam wsparcie a wyszlo na to ze to wszystko moja wina i ze  to moze wcale nie ciaza a jakis hormon  od torbiela tak pokazuje na testach. Slow brak no ale nic z nia nie poradze 42 letnia po rozwodzie bez dzieci i nigdy dzieci nie chciala miec i nie lubila:( prosze poradzcie czy isc prywatnie to gin? Przepraszam ze wam tak panikuje i mecze codziennie:(
 
Noelka czekamy na wieści z kliniki i z pracy:tak: Wiem że nie jest łatwo sie nie przejmowac i nie myslc o tym wszytskim tym bardziej jak tak długo się staramy o ta fasoleczkę, ale naprawde spróbuj choc trohe wyluzowac i zacznij sie cieszyć swoim stanem. Wszystko bedzie dobrze zobaczysz:-) jesli chodzi o duphaston to ja niestety bede go brała na własna rekę, tu po transferze prawie nic nie daja na podtrzymanie, a z tego co pisza dziewczyny z Polski to mają kupe leków. Jak byłam w pl to mój gin poprzepisywał mi luteine i duphaston powiedział ile mam go brać po transferze. Tez mam troche stracha tak brac te leki bez nadzoru lekarza, ale wszystkie dziołchy po ivf biora więc chyba te leki jak nie pomoga to i nie zaszkodzą. Gin nic nie mówił że moga zaszkodzić. Ale jak możliwość to skontaktuj się z jakimś i popytaj:tak:
 
Noelka pisałyśmy w tym samym czasie:-D kurcze co za głupie babsko z tej twojej manager:angry: olej ją i tyle!! Jesli Cie to uspokoi i Ci pomoze to idz na ta bete w sobote, poczujesz się pewniej i nie bedziesz się stresować:tak: do gin raczej nie ma jeszcze po co iść, skoro nie plamisz i nie dzieje się nic niepokojacego znaczy że ciąża rozwija się prawidłowo:-) ale ja bym betke na Towim miejscu zrobiła tak dla spokojnośći;-)
 
Noelka pamiętaj, że każdy twój stres dzidzia czuje, mimo, ze jest bardzo malutka. Roxi ma racje póki co nie masz po co iść do gina, bo niewiele ci powie i właśnie skoro nie plamisz to wszystko jest ok. Spokojnie kochana daj tej Kruszynce sobie rosnąć. Ja osobiście jestem przeciwna braniu dupka samowolnie. Widzisz nawet mi nie pomogło mimo sporej dawki. Zrobisz oczywiście jak uważasz, ale myśle że skoro nic sie nie dzieje to jest dobrze. To, że przez tyle czasu nie mogłaś zajść naprawdę nie oznacza, że będziesz miec problemy z donoszeniem. Zrób betkę w sobotę (tylko potem powinnaś powtórzyć po 2-3 dniach, zeby zobaczyć czy rośnie) może to cie uspokoi.
A manager sie nie przejmuj, bo to jest twoje życie, twój mały cud i ja wychodzę z założenia, że oni sie nami nie przejmują więc ty sie tez nie przejmuj nią. Za kilka lat nawet nie beda pamietac, ze bylas ich pracownikiem. To TYLKO praca. Teraz WY jestescie najważniejsi -Ty i rosnące w tobie nowe życie.
idź do nowego gp, powiedz o wieloletnich staraniach, o twoich obawach- może trafisz na ludzkiego lekarza, który cie uspokoi.
 
ja mogę napisać Ci co mi pani ginekolog powiedziała rok temu... kazała brać ale jak bym się źle czuła tzn wymiotowała przez kilka dni to miałam przestać bo to oznacza że masz za dużo hormonów... mdłości i wymioty są wtedy kiedy organizm produkuje za dużo hormonów... więc nie musiałbym dodatkowo dawać... ale mdłości mogą pojawić się ok 8 tygodnia... ja byłam w 6 tygodniu i było widać pęcherzyk... ja myślę że jak to cię uspokoi to idź do ginekologa... teraz ty jesteś najważniejsza... i tak jak dziewczyny piszą pozwól dzidzi rosnąć :)

a pracą się nie przejmuj... ja miałam tak samo jak im byłam potrzeba to było ok... jak powiedziałam że jestem w ciąży to też niby... ale zaczęli wymyślać.... obcinać mi pensję... jak już będziesz pewna że jesteś w ciąży daj im to na piśmie wtedy nie będą mogli ci nic zrobić, będziesz chroniona...

a dziś kupowałam mleko małemu takie w kartoniku czasami jak gdzieś idziemy to mu daję i sprawdzałam datę 23.03.1013 :-) pomyślałam sobie o tobie że wtedy urodzisz :-D
 
jejku dziewczyny jestescie kochane bardzo bardzo dziekuje za wasze rady. co ja bym bez was zrobila?:)

po trzykrotnym przeczytaniu tego co napisalyscie postanowilam ze pojde 2 razy na bete, moze mi sie uda w srode i w sobote drugi raz. Do gin na razie sie wstrzymam, jesli beta mnie uspoki to dopiero pojde jak bede w pl to juz bedzie wtedy 8tc wiec na pewno bedzie wszystko widac. Na pewno sie bede martwic do tego czasu ale sprobuje jak najmniej.:)

Ciezko mi z tymi tymi lekarzami, badaniami bo w pracy zle na to patrza i niestety nie mam placone za wizyty medyczne. Dopoki ciaza nie bedzie potwierdzona nie mam co liczyc na ich jakakolwiek pomoc.

Bylam dzis po pracy w jednym gp sa otwarci czesto do 20 ale niestety nie chcieli mnie zapisac bo mieszkam za daleko. Jutro bede dzownic do lokalnego gp sa otwarci tylko do 6 no trudno bede musiala sie zwalniac z pracy. Nie znajde nic innego blizej. I dlaczego mam sie wciaz dostosowywac do pracy oni mi wogole nie ida na reke.

abed to o tym mleku i dacie na nim bardzo mnie ucieszylo, daalo mi duzo ciepla ze ktos gdzies tam o mnie mysli i kibicuje:)

bardzo wam dziekuje dziewczyny.

Dzis w sumie nie mialam zadnych objawow, brzuch nie bolal, tylko jak sie schylam albo siadam to czuje taki maly opor w brzuchu.:) Oby wszystko bylo oki oki:)
 
noelka ale masz nie fajna ta managerke, zamiast Ci gratulowac jak uslyszala o ciazy to jakies farmazony, ze to moze torbiel..skoro testy sa dodatnie znaczy, ze w ciazy jestes i teraz wszystkie trzymamy kciuci, zeby niunia dobrze sie rozwijala. A Ty kochana nie martw sie na zapas tylko ciesz sie swym błogosławionym stanem:) No i wysyłaj fluidki:)
No, a ja wymieszalam dzis ziolka od Aniolkowej i az mnie glowa rozbolala od tych zapachow:) Wyczytalam, ze sa rowniez dla mezczyzn na poprawe nasienia tak, wiec moja druga polowka juz je popija na kanapie ze skrzywiona mina:) No, a ja czekam na @ to bedziemy pic razem..Czekam tez dalej na list z kliniki z data naszej wizyty, ale widze ze sie nie spiesza..jutro 2 tygodnia minie jak do nich zadzwonilismy..
noelka nie wiem czy Ci w koncu pogratulowalam, bo prosilas, zeby tego nie robic, ale chyba najwyzsza pora spojrzec prawdzie w oczy-jestes w ciazy:tak: tak, wiec przyjmij moje gratulacje:)
 
Noelka słuszna decyzja, teraz jedz na betkę tak dla Twojej spokojności, bo my tu i tak wiemy ze jesteś w ciaży:-D a jak będziesz w pl to pójdziesz do gina na usg, jak to bedzie juz 8tc to serducho powinno już być:-) A z pracą to faktycznie kiepsko że nie chcą Ci iść na rękę, dla mnie to takie nie ludzkie:sorry2: No ale wiadomo są ludzie i ludziska, niczym się nie przejmój kochana, teraz najważniejsze jest to ze w końcu masz swoją fasoleckę w brzuszku, niech zdrowo rośnie!!!!:tak:
 
reklama
No Noelka teraz mówisz bardzo rozsądnie :-) Wiem, że chcialabys wszystko juz, ale niestety tak sie nie da. Będzie dobrze!! Ja mam bardzo w pamięci każdy marzec, bo 28.03.11 miał przyjść na świat mój synek, 29.03.12 umarł mój drugi Aniołek a 28.03.12 urodził sie nasz Lucky- także marzec jest dla mnie bardzo sentymentalny:-) i tez od razu pomyślałam o tym, ze nasz forumowy dzidziuś będzie z marca 2013 :-)
jak jesteś w ciąży to masz wizyty medyczne płatne i maja obowiązek cie na nie zwalniać. Także po powrocie z urlopu przedstawiasz usg i pani manager z uśmiechem na ustach zwalnia cie na wszystkie, najdrobniejsze nawet wizyty.
Kiedy jedziecie do tej Hiszpanii? A i mam nadzieje, ze bierzesz folik.

Roxi ty w ten weekend lecisz do pl?

miska mi cała kuchnia tymi ziółkami śmierdziała :-) bardzo są intensywne, ale nie najgorsze w smaku. No cóż dla dzidzi nawet mąż wypije ;-)

Ja czekam na @ i sie małpa spóźnia - jak trzeba było, zeby sie spozniła to przychodziła na czas.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry