Poziomk@
Fanka BB :)
moim szefem jest mój mąż. Mam cichą nadzieję, że problemów nie będzie mi robił 
a tak na poważnie, jak byłam jeszcze w ciąży z Julką to myśleliśmy o własnym interesie, firma, w której mąż pracował, upadła, został na lodzie. U mnie też było krucho, pracowałam w przedszkolu, ale na zastępstwo. Trochę zaczęło być niepewnie, a dziecko w drodze... Padło na komis/sklep dziecięcy. Mąż założył firmę, wystartował. To był jakby prezent dla mnie, bo zawsze chciałam czymś takim się zajmować. No i mąż praktycznie widnieje tylko na dokumentach, a ja wszystkim się zajmuję, z drobną pomocą mojej siostry. Jak Julka się urodziła, to siostra siedziała w komisie sama przez trzy miesiące, później brałam małą ze sobą. Była najpierw w leżaczku, potem w kojcu, a teraz biega. Choć teraz, to dużo moi rodzice i teściowie się zajmują, bo mała nie sprawia żadnych problemów, nie trzeba jej nosić, itd. Wcześniej chciałam mieć maleństwo przy sobie, a teraz już spokojnie oddaje ją w czyjeś ręce ;-) Mąż znalazł inną pracę, która spełnia jego oczekiwania. No i oboje jesteśmy spełnieni zawodowo ;-)

a tak na poważnie, jak byłam jeszcze w ciąży z Julką to myśleliśmy o własnym interesie, firma, w której mąż pracował, upadła, został na lodzie. U mnie też było krucho, pracowałam w przedszkolu, ale na zastępstwo. Trochę zaczęło być niepewnie, a dziecko w drodze... Padło na komis/sklep dziecięcy. Mąż założył firmę, wystartował. To był jakby prezent dla mnie, bo zawsze chciałam czymś takim się zajmować. No i mąż praktycznie widnieje tylko na dokumentach, a ja wszystkim się zajmuję, z drobną pomocą mojej siostry. Jak Julka się urodziła, to siostra siedziała w komisie sama przez trzy miesiące, później brałam małą ze sobą. Była najpierw w leżaczku, potem w kojcu, a teraz biega. Choć teraz, to dużo moi rodzice i teściowie się zajmują, bo mała nie sprawia żadnych problemów, nie trzeba jej nosić, itd. Wcześniej chciałam mieć maleństwo przy sobie, a teraz już spokojnie oddaje ją w czyjeś ręce ;-) Mąż znalazł inną pracę, która spełnia jego oczekiwania. No i oboje jesteśmy spełnieni zawodowo ;-)
Ostatnia edycja:




Od wczoraj mam bół prawego jajnika i podbrzusza, temperaturka mi spadła ;/. Dziewczyny jak temperatura spada po owulacji to źle czy dobrze? przepraszam że pytam ale to mój 2 cykl, w sumie 1 cały gdzie mierze temp. i jeszcze wszystkiego nie wiem dokładnie co i jak. Chyba że któraś z Was ma jakąś stronkę o nauce odczytywania temp itp itd.