Hej. Przepraszam, że tak długo się nie odzywałam ale po ostatniej wizycie u ginki jakieś 3 tyg. temu wyszłam wściekła. Niczego bym się nie dowiedziała, gdybym się nie dopytywała i to z wielkiej łaski w ogóle zrobiła mi pomiary małego.Po czym powiedziała, że główka na ten tydzień ok, oo brzuszek za duży, kość udowa wyprzedza aż o 3 tygodnie długość i na pewno urodzę duże dziecko, bo już wtedy ważył 2400 g, w co nie chce mi się wierzyć. Zrobiła te badanie na odwal wręcz i nie chce mi się wierzyć żeby moje dziecko na tamten czas mogło przybierać aż 400 g na tydzień. Ubrałam się i miałam do niej jeszcze kilka pytań a to o szpital i poród, a ta mi przerwała i mówi 130 zł się należy, to zapłaciłam i siedząc dalej na krześle nie mogłam oczom uwierzyć, że ta się zaczęła ubierać i perfidnie mnie wygoniła z gabinetu.... na odchodnym mówiąc, czy ja sobie myślę, że dostanę znieczulenie? Nigdy w życiu, bo dlaczego mam być lepiej traktowana od niej. Sucz i tyle, bo ja się tylko zapytałam czy jest taka możliwość. Nigdy po porodzie już do niej nie wrócę. Za tydzień na wizytę zabieram męża.
Przepisała mi tabletki na nadciśnienie i faktycznie czasem mam ponad 140/90 ale ich nie biorę. Nie wiem, może robię źle. W ogóle obudziłam się dzisiaj nad ranem, bo zaczęła mnie męczyć myśl o moich wynikach toksoplazmozy z I trymestru. Wynik IgG był wysoki dodatni, ale IgM ujemny.. tyle, że dla świętego spokoju powinna mi lekarka zlecić awidność, albo głupia ja mogłam zrobić to sama... I mam teraz złe myśli, że dzieciątko może być chore. A poza tym synuś się mocno przeciąga, już się obrócił główką w dół, ale długo był uparty

Wykosztowałam się potężnie na wyprawkę, ale tak trzeba było

Czeka nas jeszcze malowanie pokoju i za 5 tygodni mogę już tulić małego

Chociaż za 2 tygodnie będzie już 37 tydzień, to nie chce mi się wierzyć, że zechce wyjść wcześniej

Tydzień temu kuzynka męża urodziła córeczkę i jutro jedziemy zobaczyć malutką
Się rozpisałam jak głupia przepraszam Was Dziewczyny :* Mamy znowu okazję na kupno, tym razem domu. Muszę pogadać z tatą dowiedzieć się więcej szczegółów i będziemy myśleć
Melisko właśnie, jak Twój synek?
Kasiu działajcie

Czuję, że po tym ile przeszłaś i ile czasu to trwa, to w końcu los Ci to wynagrodzi. Zobaczysz jak zostaniesz niedługo mile zaskoczona

Cieszę się z Twojego nastawienia

Radość od Ciebie bije i to jest wspaniałe. Trzymam kciuki :* Plany na wakacje to kupić właśnie dom i tam się urządzić

Pojedziemy nad morze jak nie będzie bardzo upalnie, tylko w miarę ciepło i jak się żniwa szybko skończą, bo z pogodą nigdy nic nie wiadomo. Oby poszło tak sprawnie jak rok temu
Luxi brzuszek powoli widać

Lecą tygodnie jak sama widzisz nawet nie wiadomo kiedy. To mdłości Cię teraz opuszczą

Byłaś na usg genetycznym?
Kruczyca nie przejmuj się, na pewno wszystko będzie dobrze :* Skoro nie czułaś nigdy bólu piersi to może i w tym stanie ich czuć nie będziesz. Bo np. mi zawsze dokuczały i tak też było jak zaszłam. Kiedy teraz wizyta?
Ewelina pięknie brzusio rośnie

U nas też właśnie te malowanie pokoiku jeszcze. Mi czop jeszcze nie odchodzi, mam tylko bóle jak na miesiączkę no i okropny ból jakby w pachwinach. Już coraz bliżej finishu
Sylwia a Ty kiedy rodzisz? Bo lekarz Ci chyba zmienił termin na końcówkę czerwca? Za niedługo będziesz miała małą koło siebie
Uciekam, co złego to nie ja

Paaa :*