No co by tu o mnie... wiec mam 35 lat, staram się o pierwszego dzieciorka

to już będzie ponad 2 lata. Na cykle już nie liczę, po 15stym przestałam liczyć i chyba jestem jedyną, która nigdy, przenigdy nie widziała dwóch kreseczek oprocz tych na lh... [emoji19] badania robiliśmy i właśnie tu jest pies pogrzebany... wszystko jest bardziej niż Ok. Mąż ma nasienie podobno dużo ponad przeciętną, u mnie tez oprocz tsh na które biorę eutyrox i ładnie zeszło, wszystko jest w porządku. We wrześniu mam termin w klinice leczenia niepłodności i prawdopodobnie będziemy podchodzić do in vitro (nie mieszkam w pl, tu gdzie mieszkam pierwsze 3 podejścia do in vitro są na „NFZ” stad taki długi okres oczekiwania na wizytę), No i tak czekam... chociaż przygotowano mnie na to, ze to nie będzie takie tęczowe jakby się wydawało. O, tyle by o mnie

siedziałam sobie na staraczkach 2017 ale tam już prawie wszystkie dziewczyny w ciąży, na 2018 nawet nie chce zaczynać, bo wiem ze pewnie tak samo się skończy jak na 2017, wiec myśle sobie WETERANKI! To wątek dla mnie!! [emoji123][emoji123][emoji16]