reklama

Staraczki Weteranki...

Dzień dobry w środę :-)
Ja dziś ostatni dzień do pracy przed świętami :-D

Bree, przykro mi z powodu Twoich problemów. Gin nie zlecił Ci do tej pory żadnych badań hormonów? Jeśli nie, to powinnaś je moim zdaniem zrobić na własną rękę. Bo co z tego, jeśli będziesz chodzić na monitoring, jeśli masz np. za wysoką prolaktynę to i tak nic z tego nie będzie. Masz możliwość chodzić do endo do innej miejscowości? Może warto poszukać?

Miłego dnia dziewczynki!
 
reklama
cześć dziewczyny.Ja jestem już weteranką i wiekowo bo mam 36 lat i lata starań już ponad 4 . Przeszłąm 3 IUI i 2 in vitro .W maju zeszłego roku na krótko zostałam mamą i od tamtego czasu nie umiem powiedzieć sobie koniec starań. Na razie próbujemy znowu naturalnie bo brak kasy na IVF a mąż ma kiepskie filuty a ja mam niby endometriozę chociaż w badaniu histopatologicznym nie potwierdzono więc się pocieszam , że może nie jest tak najgorzej . Co do endo to można zrobić badanie CA 125 i jeśli będzie powyżej normy to duże prawdopodobieństwo , że to endo .
Co do tego gdzie pracuję to jestem analitykiem medycznym i pracuję w laboratorium więc można powiedzieć że szewc bez butów chodzi a ja ............ wiadomo.
A co do wyników kiepskiego nasienia to jakiś czas temu znalazłam fajny artykuł co można zrobić aby były lepsze i jak znowu znajdę tą stronkę to mogę wkleić linka gdyby ktoś chciał poczytać .
Pozdrawiam lolitkę - starą kumpelkę , widzę , że szykujesz sie do kolejnej próby . Trzymam kciuki .
Wikuula dla Ciebie też pozdro bo znamy się z wątku o endo.
 
Witajcie kochane weteranki :-)
Mari, mi też w tym roku stuknie 30 ;-) i powiem Ci jeszcze coś. Z mężem staramy się o dzidzię prawie 5 lat. Jeśli chodzi o mnie to nigdy się nie poddawałam i nie zamierzam ;-) natomiast mój M miał kilka razy gorszy czas i chciał odpuścić. Przykro mu było, jak latałam po lekarzach itp. po czym się okazało, że ma słabe żołnierzyki. Potem on załapał depresję, głupia gadka, że nie jest 100% mężczyzną i takie tam inne głupoty. Miałam wtedy na sobie podwójny ciężar, ale ani na moment nie odpuszczałam. W końcu doszłam do wniosku, że eMka nie wolno ciągle głaskać po głowie, że trzeba tupnąć nogą i pomogło :tak: na pierwszy rzut poszły artykuły o niepłodności i ilu mężczyzn to dotknęło ile kobiet i zadałam mu pytanie - czy ci wszyscy ludzie to nie w 100% mężczyźni i kobiety? Czy jak się okaże, że to ja będę miała jakiś problem, to też nie będę w 100% kobietą? Podziałało, dzielnie jeździ ze mną na wszystkie badania, oczytał się o IVF i coraz częściej rozmawiamy na różne tematy jak np. jakie imię będzie miało nasze dziecko, do jakiego przedszkola je poślemy, a jak będzie córka to w jakim wieku zacznie randkować :-D mój mąż mówi, że nie szybciej jak po 40-stce :-D:-D:-D
Bree, ja też na Twoim miejscu wszystkie badania zrobiłabym na własną rękę. Wiem coś o tym, bo ja miałam takiego samego gina. Przez 4 lata mówiła nam, że wszystko u nas ok, pompowała kasę miesiąc w miesiąc a nasze niepowodzenia zwalała nawet na złą pogodę :dry: a już na samym początku starań mąż zrobił badanie nasienia i już wtedy powinna nas skierować do kliniki niepłodności.
Labo, my w tym roku podchodzimy do IVF. Ty i Lolitka na pewno będziecie przeze mnie gnębione pytaniami :sorry2: Nasz lekarz z Invimedu powiedział, że przy takich wynikach jak ma mój mąż, żadne diety i witaminy nie pomogą. Za słabe żeby polepszyć do IUI, wystarczająco dobre do IVF.

A co do mojego grzebania w ziemi. Przed przeprowadzką na wieś ja też nie miałam kwiatów i tego nie czułam :no: natomiast teraz? Jak jest pogoda, to psy biegają, opalają się a ja buszuję w moim ponad półhektarowym ogrodzie :tak: najgorzej to po zimie wszystko doprowadzić do ładu, a potem to systematycznie plewić, kosić, podlewać i jak widać efekty pracy to nie ma nic przyjemniejszego jak dbanie o ogród :tak:
Mama, gadam do tego storczyka codziennie :-) kupiłam nawet nowy nawóz - żel, bo wcześniej miałam tylko taki psiku psiku do liści. On jest biały, także mam nadzieję, że niedługo pokaże się jaki jest piękny :tak:
A o te storczyki przekwitnięte to podpytaj w OBI jak masz gdzieś obok siebie. Tam nam babeczka powiedziała, ze trzeba się dopytywać :tak: Ja to bym chciała takiego dużego mięsistego upolować ;-)
Ale się rozpisałam.... ;-) a dzień ucieka! Zmykam do ogrodu, tam zawsze znajdzie się coś do zrobienia :tak: będę od czasu do czasu Was podczytywać :-)
 
witam sie i ja-przy sniadanku i z koleżanką kawką:-)

Kahaka-cześć i miłego dnia w pracy:tak:

IZA-Jak tam ,wyspana??:-p


mama05 stres był niewyobrażalny,tym bardziej,że beta nie rosła tak jak trzeba.W pewnym momencie w szpitalu straszyli mnie pustym jajem płodowym i potrzebą łyżeczkowania.Po kilku dniach,kiedy plamienie nieco ustało,wyszłam do domku i zaczęłam chodzić prywatnie.Plamiłam prawie do 20 tyg. i byłam początkowo na luteinie,potem na kaprogeście w zastrzykach.
A tak poza tym masz świetny wystrój pokoiku-po prostu super!!!

Szóstkowa mamo-ciężkie miałaś przeżycia,ale najważniejsze,ze masz synka koło siebie:tak::tak:
co do pokoju to dziękuję:)
zawsze chciałam mieć w salonie jak najmniej mebli bo stawiam na przestrzeń:tak:

Wikula-no ja właśnie myślę o takim dmuchawcu ,ale na klatkę schodową:tak:wiadomo jak dzieci wchodzą na góre to rączkami po ścianie i tak chciałam zrobic ,ale to w przyszłym m-cu-za ten szablon płacilismy 49zl+20 przesyłka a teraz bede chciała zamówić 2 dmuchawce(albo maki) i do pokoju Zuzi misie a do Dominika jeszcze myślę i chcę za jedna przesyłką:tak:
Cześć dziewczyny. Chciałam się do Was zapisać. Właśnie minęło mi 12 mcy starań. Uczciłam to dwoma przeryczanymi dniami. Szkoda gadać. Nigdy wcześniej nie zwątpiłam, nie traciłam nadziei. Starałam się nie nakręcać, podchodziłam do starań na luzie, ale ta rocznica podziałała na mnie jak strzał. Nagle dotarło do mnie, że równo rok temu wybrałam się do gina z informacją, że chcemy mieć dziecko. Mam takiego cudownego męża. Czasem myślę, że dostałam już od życia tyle, że więcej mi się nie należy. Ciężko mi z tym, moje dwie koleżanki właśnie dowiedziały się że są w ciąży. Miałam nadzieję, że może w tym cyklu i ja... ale niestety. Jeszcze Ci lekarze, wszyscy mają mnie w d...pie. Mam niedoczynność tarczycy - jedyny endo przyjmujący w moim mieście prywatnie jest beznadziejny. Mam dobrego gina, ale niestety za każdą wizytę kasuje 150,- same wiecie ile jest wizyt przy monitoringu - żadnych zniżek. Ryczeć mi się chce jak sobie pomyślę, że nie stać mnie by się dowiedzieć co mi jest, że nie mogę mieć dziecka. Przepraszam za tego pesymistycznego posta.

Bree-witaj,rozgość sie ..
nie przepraszaj-my tu wszystko rozumiemy,każda z nas ma swoja historię starań i każką to historia boli...bedziemy się wspierać bo rozumiemy...i to właśnie o zrozumienie najbardziej chodzi...
przytulam i podaję czekoladę i chusteczki-wytrzyj nos-pierś do przodu i walczymy:tak:!!!!


Czesc Kobietki moge sie dolaczyc?
W tym roku skoncze 30 lat staramy sie o pierwsze dziecko od pazdziernika 2008 ... (weteranka). W zeszlym roku o tej porze sie udalo na 7 tyg i 1 dzien po czym okazalo sie ze to ciaza pozamaciczna. Mialam laparoskopie i usuneli mi lewy jajowod:( od lipca staramy sie tak na przemian sa miesiace ze robie testy owulacyjne pilnuje przytulanek w te dni sa tez miesiace ze sobie odpoczywamy i nie liczymy dni plodnych. Po swietach moja lekarka powiedziala ze wysyla list(mieszkamy w uk) do kliniki nieplodnosci zeby tam sie nami zajeli. Wszystkie badania wychodza nam dobre jedyne czego nie zrobilam to wrogosc sluzu. Jest tylko jeden problem moj maz po tych wszystkich przejsciach nie chce sie zgodzic na jakiekolwiek moje badania znieczulenia itd. Poki co jest przeciwny tej klinice powiedzial ze za bardzo sie boi o mnie. On sie poddal i mnie nachodza mysli ze my dziecka to miec nie bedziemy. Sama nie dam rady walczyc. Poprzednia ciaze przeplacilam depresja i nie jestem juz tak optymistycznie do tego wszystkiego nastawiona. O co chodzi wszystkie badania ok a dziecka nie ma. Przepraszam za smutnego posta.

Mama watek jest swietny.

Wikula witam witam :*

Lolitka nasza skarbnico wiedzy pisalysmy razem z tego co sie nie myle na watku staraczki 2008 (albo 2009) pozdrowienia. Uda nam sie wszystkim. Zobaczysz

Pozdrowienia dla wszystkich mam nadzieje ze poznamy sie lepiej i szybko zmienimy nazwe tego watku.

Mari-zrób to badanie na wrogość śluzu i bedziesz miała komplet..może tu jest cos nie tak...kurka to tak jak u Palemki-przebadani oboje wzdłuż i w szerz a przyczyny nie ma:baffled:
ale pisz z nami-razem damy radę pozbierac sie po kolejnym nieudanym cyklu-oby było ich jak najmniej:tak:


Labo-cześć i również zapraszamy:tak:dzieki za artykuł -lece czytać.

wszystkie babeczki pozdrawiam i życzę smacznej kawki:tak:

Balbinka- Powitac :)) dasz wiare ,ze w Poznaniu nie ma Obi...
ale nic..mam swój ulubiony sklep-centrum ogrodnicze-wieeelkie gdzie jeżdżę jak mnie dło łapie i tam na pewno coś upoluję:))
a ostatnio jedna osoba sprzedała mi patent-z storczyki od czasu do czasu trzeba zakwasić-cytryną:)) poprostu pokropić na te wierzchnie korzenie i podobno super działa!

i brawo za postawę -nie wolno sie poddawać-ja najbardziej kibicuję tym z Was które walczą o pierwsza dzidzię!!!!
 
Ostatnia edycja:
Hejka Dziewczyny:)
Ja też włąśnie kawke pije:-)
Heh dziewczynki ja też musze troche sie pożalić:sorry2:
Boje się wrócić po świętach do pracy, większa połowa ludzi (pracuje w markecie obi) myśli że ja dalej w ciąży jestem.... i przerażaja mnie te pytania:-( to cały czas boli...
jak mam sobie z tym dać rade?:-( im bliżej świąt tym ja bardziej przerażona jestem.
Ale postanowiłam się nie poddawać i walczyć dalej o fasolke!!!!
 
Ostatnia edycja:
Asieńka- wiem jak to jest...ja tez jak zaszłam w piersza ciąże to w pracy wiedzieli i jak poroniłam,potem miałam laparo i po 3 m-cach od poronienia wróciłam do pracy to jeden kierownik przyszedł i zapytał-a ty na karaibach byłaś tyle czasu??? i uśmiech na twarzy...a ja sie poryczałam i powiedziałam ,ze nie chciałby być na takich karaibach....
do dzis pamietam ten ból i ta klucha w gardle-ze słowa nie mozna powiedzieć z żalu...

myślę ,ze lepiej jak powiesz zaufanej koleżance co sie stało i niech Ona powie kilku osobom z Twojego najbliższego otoczenia w pracy,zeby sobie oszczedzić tłumaczenia..

ale najwazniejsze,ze sie nie poddajesz...


ja wyszykowałam dzieci i zmykamy do znajomej:)

bede popołudniu-ściskam .papa:)
 
Cześć dziewczyny. Chciałam się do Was zapisać. Właśnie minęło mi 12 mcy starań. Uczciłam to dwoma przeryczanymi dniami. Szkoda gadać. Nigdy wcześniej nie zwątpiłam, nie traciłam nadziei. Starałam się nie nakręcać, podchodziłam do starań na luzie, ale ta rocznica podziałała na mnie jak strzał. Nagle dotarło do mnie, że równo rok temu wybrałam się do gina z informacją, że chcemy mieć dziecko. Mam takiego cudownego męża. Czasem myślę, że dostałam już od życia tyle, że więcej mi się nie należy. Ciężko mi z tym, moje dwie koleżanki właśnie dowiedziały się że są w ciąży. Miałam nadzieję, że może w tym cyklu i ja... ale niestety. Jeszcze Ci lekarze, wszyscy mają mnie w d...pie. Mam niedoczynność tarczycy - jedyny endo przyjmujący w moim mieście prywatnie jest beznadziejny. Mam dobrego gina, ale niestety za każdą wizytę kasuje 150,- same wiecie ile jest wizyt przy monitoringu - żadnych zniżek. Ryczeć mi się chce jak sobie pomyślę, że nie stać mnie by się dowiedzieć co mi jest, że nie mogę mieć dziecka. Przepraszam za tego pesymistycznego posta.

nie musisz za nic przepraszać, każda z nas przez to przechodzi i czasem jest lepiej czasem gorzej...
Chociaż ja teraz nie jestem najlepszą osobą do pocieszania, bo sama powoli zaczynam się poddawać, ale trzeba wierzyć, że będzie dobrze!!


Dzień dobry w środę :-)
Ja dziś ostatni dzień do pracy przed świętami :-D

Bree, przykro mi z powodu Twoich problemów. Gin nie zlecił Ci do tej pory żadnych badań hormonów? Jeśli nie, to powinnaś je moim zdaniem zrobić na własną rękę. Bo co z tego, jeśli będziesz chodzić na monitoring, jeśli masz np. za wysoką prolaktynę to i tak nic z tego nie będzie. Masz możliwość chodzić do endo do innej miejscowości? Może warto poszukać?

Miłego dnia dziewczynki!

Takiej to dobrze, chociaż ja nie chodze w ogóle do pracy, to przynajmniej teoretycznie mam lepiej, tylko, że ja bardzo chętnie bym do pracy poszła... Człowiek zawsze chce to czego nie ma...

cześć dziewczyny.Ja jestem już weteranką i wiekowo bo mam 36 lat i lata starań już ponad 4 . Przeszłąm 3 IUI i 2 in vitro .W maju zeszłego roku na krótko zostałam mamą i od tamtego czasu nie umiem powiedzieć sobie koniec starań. Na razie próbujemy znowu naturalnie bo brak kasy na IVF a mąż ma kiepskie filuty a ja mam niby endometriozę chociaż w badaniu histopatologicznym nie potwierdzono więc się pocieszam , że może nie jest tak najgorzej . Co do endo to można zrobić badanie CA 125 i jeśli będzie powyżej normy to duże prawdopodobieństwo , że to endo .
Co do tego gdzie pracuję to jestem analitykiem medycznym i pracuję w laboratorium więc można powiedzieć że szewc bez butów chodzi a ja ............ wiadomo.
A co do wyników kiepskiego nasienia to jakiś czas temu znalazłam fajny artykuł co można zrobić aby były lepsze i jak znowu znajdę tą stronkę to mogę wkleić linka gdyby ktoś chciał poczytać .
Pozdrawiam lolitkę - starą kumpelkę , widzę , że szykujesz sie do kolejnej próby . Trzymam kciuki .
Wikuula dla Ciebie też pozdro bo znamy się z wątku o endo.
Witaski kochana!!!
To teraz już wiem kto nam będzie wszystkie wyniki rozszyfrowywał:)))
Nie mów, że ty taka strasznie wiekowa, bo znam osoby starsze od
Ciebie, heheh

Czesc Kobietki moge sie dolaczyc?
W tym roku skoncze 30 lat staramy sie o pierwsze dziecko od pazdziernika 2008 ... (weteranka). W zeszlym roku o tej porze sie udalo na 7 tyg i 1 dzien po czym okazalo sie ze to ciaza pozamaciczna. Mialam laparoskopie i usuneli mi lewy jajowod:( od lipca staramy sie tak na przemian sa miesiace ze robie testy owulacyjne pilnuje przytulanek w te dni sa tez miesiace ze sobie odpoczywamy i nie liczymy dni plodnych. Po swietach moja lekarka powiedziala ze wysyla list(mieszkamy w uk) do kliniki nieplodnosci zeby tam sie nami zajeli. Wszystkie badania wychodza nam dobre jedyne czego nie zrobilam to wrogosc sluzu. Jest tylko jeden problem moj maz po tych wszystkich przejsciach nie chce sie zgodzic na jakiekolwiek moje badania znieczulenia itd. Poki co jest przeciwny tej klinice powiedzial ze za bardzo sie boi o mnie. On sie poddal i mnie nachodza mysli ze my dziecka to miec nie bedziemy. Sama nie dam rady walczyc. Poprzednia ciaze przeplacilam depresja i nie jestem juz tak optymistycznie do tego wszystkiego nastawiona. O co chodzi wszystkie badania ok a dziecka nie ma. Przepraszam za smutnego posta.

Mama watek jest swietny.

Wikula witam witam :*

Lolitka nasza skarbnico wiedzy pisalysmy razem z tego co sie nie myle na watku staraczki 2008 (albo 2009) pozdrowienia. Uda nam sie wszystkim. Zobaczysz

Pozdrowienia dla wszystkich mam nadzieje ze poznamy sie lepiej i szybko zmienimy nazwe tego watku.

Jak miło, że powstał ten wątek, dzięki temu mogę mieć w jednym miejscu wiele bliskich mi osób:)) I mam o czym rozmawiać, gdzie się wygadać...


Hejka Dziewczyny:)
Ja też włąśnie kawke pije:-)
Heh dziewczynki ja też musze troche sie pożalić:sorry2:
Boje się wrócić po świętach do pracy, większa połowa ludzi (pracuje w markecie obi) myśli że ja dalej w ciąży jestem.... i przerażaja mnie te pytania:-( to cały czas boli...
jak mam sobie z tym dać rade?:-( im bliżej świąt tym ja bardziej przerażona jestem.
Ale postanowiłam się nie poddawać i walczyć dalej o fasolke!!!!

Postanowienie pierwsza klasa! Tak trzymaj!
W pracy na pewno nie będzie łatwo, ale musisz sie z tym zmierzyć...trzymaj się!!


Wiedziałam, że 10 godzina to za późno, żeby tutaj wchodzi, trzeba potem siedzieć i nadrabiać, ale z drugiej strony cieszę się, że mam z kim poklikać:))
Ma na dzisiaj ambitny plan - mycie aut...ładna pogodna, więc przy okazji skorzystam ze słoneczka i może w końcu nie będę taka blada...
 
cześć dziewczyny.Ja jestem już weteranką i wiekowo bo mam 36 lat i lata starań już ponad 4 . Przeszłąm 3 IUI i 2 in vitro .W maju zeszłego roku na krótko zostałam mamą i od tamtego czasu nie umiem powiedzieć sobie koniec starań. Na razie próbujemy znowu naturalnie bo brak kasy na IVF a mąż ma kiepskie filuty a ja mam niby endometriozę chociaż w badaniu histopatologicznym nie potwierdzono więc się pocieszam , że może nie jest tak najgorzej . Co do endo to można zrobić badanie CA 125 i jeśli będzie powyżej normy to duże prawdopodobieństwo , że to endo .
Co do tego gdzie pracuję to jestem analitykiem medycznym i pracuję w laboratorium więc można powiedzieć że szewc bez butów chodzi a ja ............ wiadomo.
A co do wyników kiepskiego nasienia to jakiś czas temu znalazłam fajny artykuł co można zrobić aby były lepsze i jak znowu znajdę tą stronkę to mogę wkleić linka gdyby ktoś chciał poczytać .
Pozdrawiam lolitkę - starą kumpelkę , widzę , że szykujesz sie do kolejnej próby . Trzymam kciuki .
Wikuula dla Ciebie też pozdro bo znamy się z wątku o endo.

labo przydasz mi sie wlasnie i to baaardzo, ja robilam kupe badan i mimo ze mam tam normy powypisywane to i tak nic nie kumam. Robila, to CA125 i wynik mam taki:34,08 U/mlrozszyfruj mi to, please, bede pisac do |Ciebie na PW moze, co?? Jak pozwolisz oczywiscie. Moj tez ma slabe nasienie

mari to pewnie u was nieplodnosc idiopatyczna, moze warto pomyslec o in vitro, jak myslisz?? szkoda czasu marnowac
 
Ostatnia edycja:
reklama
Cześć :))

mogę i ja się do Was przyłączyć? za 3 dni skończę 25 lat, o dziecko staramy się od września. Wiem, że to może nie tak długo, ale ja przestaje sobie robić nadzieję, że się uda naturalnie. Oboje z mężem jesteśmy przebadani, niby wszystko ok, ale ciąży brak :((
Teraz będę musiała odłożyć staranka do czerwca lub lipca, bo mój maż wyjeżdża za granicę.
Mam niedoczynność tarczycy, w prawdzie ujarzmioną i od lat hormony w normie, ale testy owu w jednym cyklu wychodzą, w innym nie:( Moj endokrynolog kazał się spieszyć i jak na złośc wszystko się ciągnie jak 3 paczki makaronu ugotowane w jednym garnku.
Postanowiłam do czerwca wspomagać się wiesiołkiem i castangusem, hsg w czerwcu i jak w lipcu i sierpniu się nie uda, to po majowych konsultacjach w klinice leczenia niepłodności w gdańsku, zastanowić się nad IUI lub IVF.

Zizi, Pok, Mamita witam Was i tutaj. Na naszych staraczkach 2011 jest cudnie, ale troszkę boli jak wszystkie po kolei zachodzą, a ja nie mogę :((
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry