reklama

Staraczki Weteranki...

reklama
wikulaa nie chce odbierac Wam nadziei, ale nie zawsze da sie usunac wszystkie zrosty, a szkoda, bo pewnie tez mam po usunieciu jajnika, ale ze moj ma masakrycznie slaba armie, to juz mnie to nie obchodzi
wiem, że nie wszystkie da się usunąć, u mnie na szczęście udało się zrobić porządek, pytanie jedynie na jak długo...

oj ja też jeszcze nie wszystkie was dziewczynki zapamiętałam, ale mam nadzieję, że szybko to nadrobię, heheh

ja już autko mam jedno całkiem umyte, drugie jeszcze jutro muszę dokończyć, bo samej mi się nie chce a małż musiał już jechać...

Jutro muszę się zabrać za porządki w domu, a w piątek za ciasta i sałatkę, bo to moja działka:)) ale ja lubię gotować, więc z tym nie ma problemu, gorzej ze sprzątanie, bleee
a jeszcze prasowanie, masakra...
 
amalfi. wszystko zależy od norm jakie mają w laboratorium u mnie norma jest do 35 więc w/g mnie Twój wynik jest ok .Poza tym Ca 125 może ulegać wahaniom podczas cyklu więc dziś możesz mieć 34 a za kilka dni 20 . Najważniejsze żeby nie było za wysokie .
 
balbinka. U m ojego męża też są kiepskie n IUI ale w zeszłym roku brał tamoksyfen i z niecałych 8 mln podskoczyły na 42 mln . A ten artykuł , który wkleiłam napisał dr. Wolski z Novum i jest on bardzo obiecujący . Mój M już wcina tabletki ale jeszcze muszę pomyśleć o witaminkach .
 
labo, u mojego męża to nie tylko problem z ilością, ale też z szybkością, morfologią no... generalnie ze wszystkim. Łykał przez 8 miesięcy różne cuda, jakie wyczytałam w necie, ale po kontroli jeszcze bardziej się załamał bo nic się nie zmieniło a nawet ciut pogorszyło :-( teraz już nie chcemy tracić czasu i jak tylko odbębnimy kariotyp, ja lecę na posiewy i startujemy z IVF. Myślę, że pierwsza wizyta będzie już w czerwcu (09.05 mamy wizytę w poradni genetycznej i minimum 3 tygodnie trzeba czekać na wyniki i w tym czasie chce zrobić posiewy). Resztę badań mamy już z głowy i wszystko jest w porządku :tak: Generalnie nasz lekarz nie kazał nam robić kariotypu, ale chcę zrobić wszystko, żeby przy tej wizycie już nas nigdzie nie odsyłał po kolejne badania, tylko od razu ruszyć pełną parą z przygotowaniami :tak:
Powiem Wam, że jakiś czas temu już kompletnie świrowałam :baffled:od wyliczania dni płodnych, przytulanie tylko wtedy kiedy ja tak postanowiłam, wizyty u wróżek :zawstydzona/y: i mój mąż miał mnie już czasami dosyć :zawstydzona/y: Teraz mam przynajmniej cel, wiemy na czym stoimy, czego możemy się spodziewać i krok po kroku realizujemy swoje zamierzenia :tak:
Nie wiem jakie mamy szanse na IVF, pocieszam się jedynie tym, że moje wszystkie wyniki są super i do niczego przyczepić się nie można. Ale wiadomo jak to jest - czasami jest tak, że on i ona są zupełnie zdrowi a dzidzi nie ma :-(

Wyszorowałam już dywan, mam odciski na dłoniach i generalnie padam na twarz. Nakarmię teraz moje darmozjady i doprowadzę się do ładu, bo za 1,5h jedziemy do Wrocławia :tak:
 
znajoma była ciuszki dostała i ciężko zdziwiona ,ze tyyyle tego :))))))

miałam iśc z dziecmi na plac zabaw,ale Zuza sie przewróciła ,zdarła trochę reke i wróciliśmy do domu-teraz na hustawce urzędują a ja z jabłkiem na bb

Balbinka- przyjemności we Wro:)

za 1,5 godz.bedzie Tom i jade na zakupy spożywcze...

Palemka jak tam u fryzjera??? :)
 
siemka dziewczynki
Jejciu tone naskrobałyście,,zaraz ponadrabiam...
MOj maly dzisija bez goraczki,,w koncu,,ale rano w przedskzolu mnie nastraszyli ze swinka panuje i szkarlatyna,,,uff jemu nic nie dolega,,jak narazie:)
Pichce obiadek...pranko sie suszy...

szostkowa mama walcz o córe....najlepiej jakby bylo po rowno...hee
lopop nawet województwo to samo..a skad dokladnie jestes??
lolitka 5 wow...jestes dzielna...bądź wytrwała..
nagapalma...witam sie..
wikula a tam skazana...chyba wszytske jestesmy skazane...hee..ale w koncu damy rade uda sie...
mama udanych zakupow
nagapalma jak fryc?/
Iza a co ty robilas u fryca??
Balbinka milego wypadu...
ja sie wybieram od 2 miesiecy,,ale musze szykowac 200zl i zawszemi szkoda kasy....

Ja jeszcze nic o swietach,,.nawet zakupow nie mam,,ale od jutra wolne wiec zdazy chyba wszystko zrobic.dzisiaj syna do szkoły zapisąłam...

Wy piszecie,ze nickow nie ogarniacie,a ja czytania...ale lubie duzo na Bb czytac pisac...jak rozmowa online...
ponadrabiałam pare
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ufff, skończyłam na dziś roboty domowe. Drugie pranie w pralce siedzi, wszystkie zaległe ciuchy poprasowane, podłogi pomyte.
Święta spędzamy u moich rodziców i u teściów, więc w zasadzie nie muszę, hehe, ale jak już się wzięłam, to skończę.
Ewcia, syn do 1 klasy idzie czy do zerówki?
Palemka, gdzie żeś TY, bo ciekawa fryzury jestem?
Balbinka, też miałam taki etap szaleństwa po pierwszym poronieniu. To był rok okropny-mierzenie temperatury, seks na komendę, kłótnie bo nie wychodzi itp. Nie wiem jak mój mąż to wytrzymał. Mam nadzieję, że drugi raz już się tak nie zafiksuję na temacie, chociaż temp będę mierzyć, bo cykle nieregularne...
Wikulka, tak pisałaś o zrostach, aż się zaczęłam zastanawiać, czy u mnie jakiś nie ma...W końcu miałam macicę 2 razy łyżeczkowaną :confused:

Idę zjeść coś, bo moja pora (bo ja na diecie jestem od miesiąca, już schudłam 4 kg-pochwalę się :-D), jeszcze 1,8 kg zostało.
 
reklama
Wikulaa, ja mieszkam blisko Wrocławia. A jadę najpierw do mamy po mięsko bo ma zapeklowane a my będziemy wędzić u sąsiada, potem jadę do Związku Kynologicznego odebrać rodowody moich najmłodszych psów i jeszcze coś M ma do załatwienia. Także zmykam, bo już późno!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry